POLECAMY
Paulina Płatkowska i Agnieszka Jeż

Autorki powieści dla kobiet „Marzena M." i „Szczęściary". Dla Polki.pl piszą felietony w formie maili do przyjaciółki.

Powieściowa Jagoda zawodowo odpowiada na listy czytelniczek na łamach kobiecego pisma. Jej przyjaciółka Malina, z którą wymieniają maile, także często odruchowo zwraca się do niej z prośbą o różne życiowe porady - od modowych przez wychowawcze po zupełnie intymne. Tę samą formę korespondencji prezentujemy na Polki.pl w cyklu felietonów „Mail do przyjaciółki"

„Czy aborcja jest OK? Na pewno nie jest OK nowa okładka Wysokich Obcasów!”
„Czy aborcja jest OK? Na pewno nie jest OK nowa okładka Wysokich Obcasów!”
Czy aborcja jest OK? Gdybym zadała Ci takie pytanie, najpierw byś mnie zapytała, o co mi chodzi, bo nie rozumiesz tego sformułowania, potem byś stwierdziła, że zubożało mi słownictwo, a na koniec byś poprosiła, żebym nie mówiła do Ciebie jak nastolatka. Dobrze się domyślam? Czytaj więcej
Walentynki - święto, które domaga się świętowania. Komercyjna machina, w którą wielu daje się wciągnąć?
Walentynki - święto, które domaga się świętowania. Komercyjna machina, w którą wielu daje się wciągnąć?
Nigdy nie obchodziłam walentynek. Co ciekawe, moje nieobchodzenie ma długą i konsekwentną tradycję: nie świętowałam ani z chłopakami, z którymi chodziłam w liceum czy na studiach, ani z narzeczonym, ani na etapie romansów w okolicach trzydziestki, ani teraz z mężem. Choć mam szczęście być zarazem kochaną i kochającą, nie potrafię ich jakoś przyjąć za swoje święto. Czytaj więcej
 „Ty Żydzie!”, „Nie daj się ożydzić” – ile razy to słyszałaś? A ile razy słyszało to twoje dziecko? Dorośli się kłócą, dzieci słuchają. A złu wystarczy iskierka
„Ty Żydzie!”, „Nie daj się ożydzić” – ile razy to słyszałaś? A ile razy słyszało to twoje dziecko? Dorośli się kłócą, dzieci słuchają. A złu wystarczy iskierka
Użytkownik forum internetowego pyta: „Dziś usłyszałem na ulicy dyskusję dwóch nastolatków na temat drużyn piłkarskich. I jeden z nich w trakcie rozmowy powiedział: jasne że kibicuję Widzewowi, a na to ten drugi: Ty Żydzie! Pierwszy na to: Sam jesteś Żydem! Czy to taka straszna obraza nazwać kogoś Żydem?” - pyta autor wpisu. Odpowiedzi były rozmaite. Mój ośmioletni syn mnie zapytał, co to znaczy, jak kolega w szkole powiedział do niego: „Ty Żydku”. A mnie zemdliło – bo to znaczy, że jego równolatek gdzieś to usłyszał i nikt nie zareagował, gdy to powtórzył. Czytaj więcej
A może to już czas, żeby to mężczyźni zaczęli troszczyć się o antykoncepcję? Kilka słów prawdy o wazektomii
A może to już czas, żeby to mężczyźni zaczęli troszczyć się o antykoncepcję? Kilka słów prawdy o wazektomii
Metod antykoncepcji jest bez liku, lecz większość, co ciekawe, obciąża ciało kobiety, nie mężczyzny. Dlaczego więc my, kobiety powszechnie, potulnie bierzemy tę odpowiedzialność na siebie? Dlaczego dałyśmy sobie wmówić, że to właśnie czyni z nas nowoczesne i niezależne? I: dlaczego jesteśmy tak wyrozumiałe, gdy nasz partner ma czelność powiedzieć: „bo wiesz, nie lubię gumek”? Czytaj więcej
Co robić, gdy dziecko nie chce chodzić do kościoła i przystąpić do Pierwszej Komunii Świętej?
Co robić, gdy dziecko nie chce chodzić do kościoła i przystąpić do Pierwszej Komunii Świętej?
Mój ośmioletni syn przyszedł do mnie przed kilkoma dniami i oznajmił, że nie chce iść do Pierwszej Komunii Świętej. Zapytałam dlaczego. „Po prostu nie wierzę, że w opłatku i winie jest ciało i krew Jezusa. Zupełnie w to nie wierzę i nie sądzę, żebym uwierzył. A w takiej sytuacji komunia nie ma sensu, prawda?”. Czytaj więcej
Jak wyjechać na ferie z dużą rodziną, żeby budżet się spiął? (I wszyscy byli zadowoleni)
Jak wyjechać na ferie z dużą rodziną, żeby budżet się spiął? (I wszyscy byli zadowoleni)
Wyjazdy na ferie obecnie to moje marzenie zahibernowane. Doliczając dzieci męża z poprzedniego związku, jest nas siódemka. Nie mamy tak dużego samochodu, by gdzieś jechać razem, a wyprawy pociągiem z piątką dzieci, w tym dwulatką i niemowlęciem, zmęczyłyby już na wstępie (i zakończeniu). Dodajmy do tego, że w takiej grupie byłyby co najmniej trzy, jeśli nie cztery podgrupy o różnych potrzebach – bo czego innego na wczasach chcieliby dorośli, czego innego dzieci szkolne, przedszkolaki i całkiem małe maluchy. Czytaj więcej
„Okazało się, że moja córka jest chora i wymaga zaawansowanej diagnostyki. Pomógł sprzęt kupiony przez WOŚP”
„Okazało się, że moja córka jest chora i wymaga zaawansowanej diagnostyki. Pomógł sprzęt kupiony przez WOŚP”
W tym roku moja najstarsza córka kończy 15 lat. W 2003 roku po raz pierwszy skorzystałam ze sprzętu zakupionego przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy – zaraz po urodzeniu zbadano Kalinie słuch. Do książeczki zdrowia wklejono wynik badania z serduszkiem WOŚP. Pomyślałam wtedy z wdzięcznością o tych wszystkich ludziach, którzy wspierają Orkiestrę. Czytaj więcej
„Nowy rok. Miałam konkretny cel - poprawić swoje życie. Życie jest fajne, niech trwa dłużej - dam radę. Dałam”
„Nowy rok. Miałam konkretny cel - poprawić swoje życie. Życie jest fajne, niech trwa dłużej - dam radę. Dałam”
Mnie każdy nowy rok dopinguje do składania sobie obietnic. Rokrocznie jest w nich dużo o byciu fit (oczywiście bieganie, zdrowe odżywianie itd.) oraz o byciu lepszą matką i macochą. Także trochę o efektywniejszym oszczędzaniu, zrobieniu porządku w każdej mysiej dziurze w domu oraz że we wszystkim będę mądrzejsza: w kupowaniu ciuchów, doborze lektur, spędzaniu czasu, trzymaniu nerwów na wodzy. I co? Tere fere. Dlatego ten rok zaczęłam inaczej. Czytaj więcej
Upokorzenie, wstyd i nerwy. Czy tak zawsze wygląda składanie wniosków w polskich urzędach?!
Upokorzenie, wstyd i nerwy. Czy tak zawsze wygląda składanie wniosków w polskich urzędach?!
Dostałam wezwanie do urzędu. Chodziło o becikowe. Urodziłam dziecko, nie przekraczam progu dochodu na członka rodziny – złożyłam więc wniosek. I zaczęło się. Kiedy wyszłam z tego urzędu, spocona i zdenerwowana, pomyślałam sobie, że jeszcze nigdy w życiu nie czułam się tak upokorzona. Co w takiej sytuacji musi czuć matka, która przychodzi po pomoc społeczną i czuje się tak bezradna? Czytaj więcej
Wigilia z byłym mężem i jego rodziną? Dlaczego nie?! Ale...
Wigilia z byłym mężem i jego rodziną? Dlaczego nie?! Ale...
Na tegorocznej wigilii będziemy w składzie: ja, moje dzieci (dwoje z poprzedniego małżeństwa, jedno z obecnego), była żona mojego męża, ich wspólne córki ze swoimi partnerami, teściowie jednej z nich oraz mama Gosi. Będzie kolorowo, różnorodnie – jak to w patchworku. To możliwe, żeby taka konfiguracja się udała – przećwiczyliśmy to już w zeszłym roku. Było prawdziwie rodzinnie - paradoksalnie, właśnie teraz, kiedy ta rodzina jest taka posklejana, pozszywana. Czytaj więcej