Odchudzające piwo

Piwo to jeden z najbardziej popularnych napojów alkoholowych. Towarzyszy spotkaniom w pubach, przy grillu, ognisku, na plażach, podczas męskich i damskich ploteczek. Latem schłodzone gasi pragnienie, a zimą w formie grzańca świetnie rozgrzewa. Istnieje jednak powszechny pogląd, że piwo tuczy, tworząc tzw. mięsień piwny. Mężczyźni mniej przejmują się tym faktem, niż wiecznie dbające o smukłą sylwetkę kobiety. Pora raz na zawsze odpowiedzieć na pytanie: piwo tuczy, czy nie?
/ 19.05.2008 23:01
Piwo to jeden z najbardziej popularnych napojów alkoholowych. Towarzyszy spotkaniom w pubach, przy grillu, ognisku, na plażach, podczas męskich i damskich ploteczek. Latem schłodzone gasi pragnienie, a zimą w formie grzańca świetnie rozgrzewa. Istnieje jednak powszechny pogląd, że piwo tuczy, tworząc tzw. mięsień piwny. Mężczyźni mniej przejmują się tym faktem, niż wiecznie dbające o smukłą sylwetkę kobiety. Pora raz na zawsze odpowiedzieć na pytanie: piwo tuczy, czy nie?

Okazuje się, że nie takie piwo straszne, jak o nim mówią. Międzynarodowy zespół naukowców pod przewodnictwem prof. Shela Gorinsteina z Uniwersytetu Hebrajskiego stwierdził, że piwo ma właściwości odchudzające! Wiadomość ta cieszy, ale wczytując się dokładniej w wyniki badań okazuje się, że właściwości odchudzające oczywiście ma, ale nie całe piwo, a liofilizat piwa, czyli to, po pozostaje po odparowaniu z niego wody i alkoholu. Sam alkohol natomiast jest wysokokaloryczny.

Naukowcy brytyjscy również głoszą tezę, że piwo nie tuczy. Przebadali kobiety i mężczyzn w Czechach w wieku 25-40 lat i stwierdzili, że trunek ten nie wpływa na wagę i wielkość brzucha u mężczyzn, a kobiety wyszczupla! Jednak podając te dane użyli słowa „prawdopodobnie”, więc lepiej podejść do tej tezy z dystansem.

Od piwa nie tyjemy, gdyż powoduje ono odwodnienie tkanek, a dodatkowo ma pozytywny wpływ na proces spalania węglowodanów i tłuszczów, które zostają szybciej przetrawione.
Piwo zawiera potas, fosfor, magnez, wapń i sód. Jest źródłem witamin z grupy B, B1, B2, PP oraz B12, a witamina B1 wpływa korzystnie na przemianę materii.

Niby wszystko pięknie, idealnie, ale skąd pogląd, że od piwa rośnie brzuch?
Otóż samo piwo nie sprzyja tyciu, ale wszystkie „dodatki”, które pochłaniamy w trakcie jego picia, czyli golonka, chipsy, paluszki, orzeszki, itp. Chmiel, alkohol i węglowodany zawarte w piwie wyostrzają niestety apetyt. I to właśnie głównie tuczy nas jedzenie, które spożywamy pijąc piwo, a nie sam napój.

Oczywiście samo w sobie piwo też jest kaloryczne. Jego kaloryczność zależy głównie od zawartości alkoholu: 100 ml to od 43 kcal (jasne) do 60 kcal (ciemne, dosładzane). Na litr piwa przypada więc od ok. 450 kcal do 600 kcal, z tego 2/3 kcal pochodzi z alkoholu.

W sklepach dostępne jest również piwo „light”. Owo „light” polega na małej zawartości alkoholu i obniżonej z tego względu wartości kalorycznej. Przykładem takiego piwa jest np. Karmi, powszechnie uznawane jako piwo „kobiece”.

Czy piwo tuczy, czy odchudza, w jego piciu najlepiej zachować umiar, bo szkodzi to, co w nadmiarze.


Ilona Patro
Mini Market Odchudzania
http://mmo.pl/

Redakcja poleca

REKLAMA