Panny z bloga

Ich stylizacje w Internecie śledzą setki tysięcy wielbicieli mody. Młode, zdolne i kreatywne. Dotąd znane tylko z wirtualnej przestrzeni i schowane za magicznymi pseudonimami blogów, dziś je poznacie!

modelki, styl militarny
fot. FREE

Przez przejście dla pieszych w centrum Warszawy przechadza się właśnie zadziwiająco barwna grupka dziewczyn. Niczym kolorowe papużki wystrojone w mieniące się sukienki i dodatki stawiają kroki w satynowych szpilkach. Słychać tylko dyskretny chichot i metaliczne pobrzękiwanie biżuterii.

Cała scenka wzbudza poruszenie na Nowym Świecie: ludzie zatrzymują się na chodnikach, kierowcy samochodów i autobusów z sympatią trąbią, przechodnie z zachwytem rzucają komentarze. Kim są te ekscentrycznie ubrane księżniczki? Modelki? Może aktorki? „Dziewczyny, wyglądacie pięknie!”, woła przez okno kierowca bmw. „Od razu czuje się, że nadeszło lato”, dodaje jakaś starsza pani przyglądająca się dziewczynom. Dopiero po chwili wszyscy orientują się, że w oddali, schowany za klombem, przykucnął fotograf. Właśnie trwa sesja najlepszych polskich szafiarek – czy raczej modowych blogerek.

Stylizacja zawsze i wszędzie

Zamieszanie trwało cały dzień. Najpierw mozolne przygotowania (ponad 20 osób na planie), potem problemy z kapryśną warszawską pogodą. Wyczerpane, ale zadowolone dziewczyny w koń- cu pozbierały swoje manatki i pożegnały się z ekipą. „Jedziecie na dworzec?”, pytam. Żadna z dziewczyn nie pochodzi z Warszawy, większość to krakowianki. „Nie, najpierw zakupy. Przed pociągiem zdążymy zajrzeć jeszcze do Topshopu”, zacierają ręce Ala i Kasia. Sześć naszych bohaterek to modowe maniaczki i miłośniczki piękna. Każda z nich prowadzi własny modowy blog. Jedne prezentują tylko swoje stylizacje, inne dodają do tego inspirujące zdjęcia wyszperane w sieci i czasopismach. Ale to nie wszystko. Te blogi to też ciekawa lektura związana z innymi dziedzinami mody. Newsy i zdjęcia z pokazów, informacje o modelkach i projektantach. Wiadomości o wartościowych ubraniowych nabytkach z polskich sklepów. Tajne adresy, sekretne sposoby na odświeżenie looku. Także artystyczne rysunki i kolaże. Ale przede wszystkim – stylizacje. Właściwie należałoby powiedzieć – autostylizacje. Julia, Kasia, Ryfka, Weronika, Ala i Joasia spędzają wolny czas, stylizując się.

Robią sobie zdjęcia (samodzielnie lub proszą o pomoc koleżanki) i publikują na swoich witrynach. W sieci są jak gwiazdy. Pani Ekscelencja, Sztywniara, Madame Julietta czy Style Digger to ich internetowe pseudonimy znane szerokiemu gronu czytelników. A statystyki blogów są oszałamiające. 100, 150, 200 tysięcy wejść miesięcznie... „Rekord jednego dnia to 11 tysięcy odsłon”, mówi Julia (Juliett). Niekiedy więcej niż nakład modowego miesięcznika! To nie koniec – na międzynarodowym portalu Lookbook.nu dziewczyny mają po kilka tysięcy stałych fanów z całego świata! Zadziwiające jest to, że prowadzą swoje modowe pamiętniki stosunkowo od niedawna. Większość z nich zaczęła w 2009 roku. Już widać efekty tej oszałamiającej popularności – dziewczyny są często rozpoznawane na ulicy.

Po powrocie z Warszawy na blogach mnóstwo komentarzy: „Widzieliśmy Cię na ulicy!”, piszą internauci do Julii. Nie ma się jednak co łudzić, największa popularność ogranicza się na razie do wirtualnego świata. „Zdarza się, że ktoś mnie zaczepi i powie, że zna mojego bloga. To jednak wielka rzadkość”, mówi Ryfka. Czy nasze blogerki mają szansę stać się gwiazdami z pierwszych stron gazet, takimi jak Tavi? Droga jeszcze daleka, ale są już pierwsze oznaki sukcesu. Firmy odzieżowe co jakiś czas wyrażają swoje poparcie dla blogerek, nawiązując z nimi współpracę, darowując bony i zaproszenia na pokazy. Showroom marki Reserved zorganizował rok temu spotkanie, swoisty „zlot najlepszych”, by zasięgnąć ich opinii między innymi w kwestii nowej kolekcji. Blogi dziewczyn trafiają do prestiżowych rankingów (strona Alicji Zielasko, Alicepoint, jest wśród 100 najlepszych według Weardrobe.com). Większość z nich marzy, by internetowa przygoda przerodziła się w coś więcej.

Viva Moda
Oceń artykuł 1 głos
Wyślij znajomym Wyślij znajomym
Drukuj Drukuj
Wypowiedz się!
Opinia:
Raport specjalny