Izabela i Kazimierz Marcinkiewicz - Miłość na przekór

30.10.2009

To był ślub roku! Premier Kazimierz Marcinkiewicz i jego ukochana Izabela Olchowicz 21 sierpnia w Barcelonie powiedzieli sobie „tak”! Wiadomość rozeszła się błyskawicznie. Wszyscy chcieli poznać szczegóły ceremonii.

Kazimierz Marcinkiewicz, Izabela Olchowicz

Kazimierz Marcinkiewicz, Izabela Olchowicz

fot. Robert Wolański

Polski konsulat. Barcelona, 21 sierpnia. Słoneczny dzień. Na termometrach 26 stopni. Od godziny mrozi się w wiaderku francuski szampan. Równo o 16.00, biegnąc po schodach na szóste piętro, zjawiają się Państwo Młodzi i ich świadkowie. Gości jest pięcioro, nie licząc Nowożeńców.

Tak sobie życzyła Młoda Para. Żadnych paparazzich. Zdjęć robionych przez okno albo z drzewa rosnącego tuż obok. Żadnych dziennikarzy. Anonimowość.

Konsul z widoczną radością, jak wspólnik sekretu, wita Młodych i resztę towarzystwa. Wypowiada formułę ślubną, wkładając w to wiele uczucia.

Pada mocne „tak” przysięgi. Nowożeńcy uśmiechają się do siebie, patrząc sobie głęboko w oczy.

Pierwszy małżeński pocałunek. „Gorzko, gorzko”.

„Żebyście byli szczęśliwi!”. Specjalnie przygotowana piosenka, ich ulubiona, toasty.

Świadkowie – ze strony Pana Młodego Piotr, właściciel niedużej londyńskiej restauracji, i Dorota, przyjaciółka Panny Młodej – składają im życzenia. Za nimi ich partnerzy – dziewczyna Piotra i mąż Doroty. I Krzysztof, wieloletni przyjaciel Kazimierza, który przyjechał specjalnie z Warszawy (dziś mnie prosi: „Bez nazwiska”). Po 25 minutach już po wszystkim. Poza garstką znajomych nikt jeszcze nie wie, że Kazimierz Marcinkiewicz i Izabela Olchowicz właśnie przysięgli sobie miłość i wierność aż po grób. Ale wieść rozchodzi się lotem błyskawicy. Gdy napiszą o tym gazety w Polsce, żadne z nich nie skomentuje tych informacji. Isabel w swoim blogu z datą 21 sierpnia pisze tylko, że trudno o prawdziwych przyjaciół, trzeba więc o nich dbać. Kiedy w TVN24 Bogdan Rymanowski pyta byłego premiera o ślub, ten zmienia temat: „Nasi piłkarze grają beznadziejnie”.

Mnie powie: „Nie mogę wszędzie opowiadać o osobistych zdarzeniach. Za taką otwartość już dostałem po głowie”. Oboje wiedzą, że tabloidy ścigają ich nieustannie, przypomina to zabawę w kotka i myszkę. Bywa ekscytujące, ale i upokarza. Wpisami internautów przestali przejmować się dawno.

Spotykamy się w wykwintnej restauracji Różana w Warszawie. Zamawiamy lekkie dania i słynny tort bezowy, którym Iza dzieli się z mężem. Trzymają się za ręce. Promienieją. Szepcą sobie coś na ucho. Jak dzieci, którym udało się wyciąć dorosłym niezły kawał.

Suknia od Prady
Oglądam zdjęcia ze ślubnej ceremonii – Iza w pięknej, rozszerzanej kreacji écru od Prady, Kazimierz w czarnym garniturze od Armaniego. On wybrał dla niej suknię, ona dla niego garnitur. Sprawiło im to niesamowitą przyjemność – zerwali z przesądem, według którego narzeczony nie powinien oglądać przyszłej żony w jej ślubnej kreacji. Uwielbiają łamać tabu. Zgodnie z tradycją Panna Młoda miała tylko na udzie niebieską podwiązkę, pożyczoną od przyjaciółki. I miesiąc ślubu musiał mieć w nazwie „r”.

Porozmawiajmy o gwiazdach - forum >>

Krystyna Pytlakowska / Viva
Oceń artykuł 140 głosów
Wyślij znajomym Wyślij znajomym
Drukuj Drukuj
Wypowiedz się!
Nick:
Opinia:
Opinie
agi2009.11.15 01:01
Hyde Park?? chyba nie wiedza ile kosztuje mieszaknie w tej okolicy..he he
catalano2009.11.05 22:37
1/ picie francuskiego szampan w barcelonie - stolicy cavy - uwazam za szczyt ignorancji 2/ podobnie z gazpacho - gazpacho jest z poludnia i nie ma nic wspolnego z kultura catalonii; ot i tyle.
paula2009.11.13 04:52
ciekawe jak sie czuje jego 1 zona i dzieci jak to czytaja? nie rzucil zony swierzo po slubie ale po latach jako dojrzaly i znudzony chlop do tego wykazal sie srednim oglednie mowiac gustem i owszem isabella ma adhd i nawet duzo gorzej z nia! ja mieszkam w usa i zobaczylam na ten temet w pudelku i potem znalazlam ten wywiad z rusin zalamalam rece co za dno z tej dziewczyny az szukalam co za kariere ona robi ale znalazlam tylko ten wywiad rowniez zenujacy jak jej kompromitujace protackim jezykiem i przerywaniem prowadzacym w pol zdania wystapienie zenada!!!!!
paula2009.11.13 04:52
ciekawe jak sie czuje jego 1 zona i dzieci jak to czytaja? nie rzucil zony swierzo po slubie ale po latach jako dojrzaly i znudzony chlop do tego wykazal sie srednim oglednie mowiac gustem i owszem isabella ma adhd i nawet duzo gorzej z nia! ja mieszkam w usa i zobaczylam na ten temet w pudelku i potem znalazlam ten wywiad z rusin zalamalam rece co za dno z tej dziewczyny az szukalam co za kariere ona robi ale znalazlam tylko ten wywiad rowniez zenujacy jak jej kompromitujace protackim jezykiem i przerywaniem prowadzacym w pol zdania wystapienie zenada!!!!!
sprawiedliwosc2009.11.12 21:50
za krzywde ludzka i tak zaplaca... ona wraca to dziewuszysko nie warte jest funta klakow on nie lepszy
Mary2009.11.08 16:34
Przeciez jest tyle wartosciowych ludzi w tym kraju!!! Napiszcie o tych zonach, mezach dzieciach, ktorzy walcza z problemami dnia codziennego, o to by malzonek wyszedl z nalogu, a dzieci mialy co jesc i w co sie ubrac. Oni nie ida na latwizne, nie zostawiaja i nie ida szukac "cool life", to sa prawdziwi ludzie , a nie obludny K.M. z ta swoja panienka.
Mary2009.11.08 16:34
Przeciez jest tyle wartosciowych ludzi w tym kraju!!! Napiszcie o tych zonach, mezach dzieciach, ktorzy walcza z problemami dnia codziennego, o to by malzonek wyszedl z nalogu, a dzieci mialy co jesc i w co sie ubrac. Oni nie ida na latwizne, nie zostawiaja i nie ida szukac "cool life", to sa prawdziwi ludzie , a nie obludny K.M. z ta swoja panienka.
Marc-janna2009.11.07 22:24
Mali ludzie, gdyby mieli chociaż trochę przyzwoitości to ze względu na opuszczoną w sumie nie tak dawno małżonkę i dzieci, nie afiszowaliby się tak w mediach. Artykuł nie wart tego by marnować czas, a Viva nie warta tego, by tracić na nią pieniądze. Gdyby w tym piśmie pracowali ludzie na odpowiednim poziomie, to tego artykułu i tych fotek tam by nie było.
LilkA2009.11.07 22:16
Nie kupuję Vivy i nie wzięłabym tego "pisma" do ręki, za dużo mam szacunku dla własnej osoby. Widok Marcinkiewicza wraz z nową żoną na okładce tylko utwierdził mnie w moim przekonaniu, że ani to "pismo" ani te osoby nie były i nie są warte mojego zainteresowania.
2009.11.07 11:13
Towarzystwo jak widze bardzo obyte :) Jedli lobstera, duzego raka, a nie mozna po prostu napisac homara ??:)
iza2009.11.06 23:08
hm czy bohaterowie artykułu celowo drażnią czy naprawde myślą , że ktoś ich polubi? wątpię w szczerość uczucia, zwłaszcza z młodszej strony:)
m2009.11.05 21:33
Pani redaktor, Tak fatalnego artykułu dawno nie czytałam. Jestem autentycznie zaskoczona, że mogła Pani to dzieło "popełnic".
ujuu2009.11.05 13:46
beda za nas Polakow decydowac. Kto sponsoruje takie wywiuady? Tusk , bo tanioa sensacja przysparza wyborcow? Zenada ¨szanowna ¨´redakcjo Vivy.
juwent2009.11.05 13:41
Wiesniara i antyspecjalista.
2009.11.05 13:10
no właśnie "starej" żonie p.kaziu na pewno nie zabraniał gotować, prać, sprzątać etc...co za fetor i swąd relatywizmu moralnego...współczuje porzuconym że tak długo nie wiedzieli z kim mają do czynienia...
2009.11.05 13:01
nawet nie da się tego do końca doczytać ,głupota aż boli
2009.11.05 11:18
śmieszy mnie przysięga miłości i wierności aż po grób ..... wszak ten pan już jedną taką składał .. i co przeterminowała się?
zona2009.11.04 14:40
powinien swojej pierwszej, zmeczonej zonie kupic bilet dookola swiata. Piszac o podrozach od razu mysle o zonie, ktora wychowala jego dzieci i ktorej nie zabieral do restauracji. A nowa kojarzy mi sie z durnym wystepem o kozaczkach czy koszuli.
marzena2009.11.03 07:57
pokraczni mali ludzi ze swoim kalekim życiem zawsze zazdroszczą innym szczęścia i dostatku.Powodzenia Panie Kaizmierzu i Pani Izo!Życzę szczęścia!
Ela2009.11.04 14:26
brawo dla fotografa i stylistów
iiii2009.11.04 08:11
miłość odarta z intymności i pomyśleć ,ze ich wielkim uczuciem będzie można podetrzeć tyłek jak się w toalecie skończy papier toaletowy
doris2009.11.03 23:53
A ta cała Isabel - wyrachowana pin...bi bi.
2009.11.03 22:46
Człowieku ułożyłeś sobie życie na nowo Twoja sprawa, ale czy już nie potrafisz myśleć głową tylko wiadomo czym.Pewnie nawet sobie trudu nie zadasz\aby pomyśleć co teraz czuje Twoja była żona , trochę szacunku w końcu urodziła Ci dzieci i była z Tobą w tych dobrych i złych momentach,nie poniżaj jej już dłużej. Jak można być tak żenującym i nie zdawać sobie z tego sprawy , w końcu to ponoć inteligętny facet.
jacol2009.11.03 21:00
Grzech zawsze jest tak samo plugawy. Choćby nie wiem jak ładnie był opakowany.
erasta2009.11.03 19:12
Rozwod moze sie zdarzyc, oczywisce. szkoda tylko, ze ta nowa zona taka glupiutka
lily252009.11.03 17:55
Nie wiem dlaczego poświęca się tyle uwagi człowiekowi,który złamał wszelkie zasady,które głosił. Wycieczki z rodziną na mszę, rozmodlone zdjęcia w dzienniku regionalnym. Jest takie stare porzekadło "głowa siwieje d... szaleje" szkoda mi tylko rodziny, bo jakoś nikt nie myśli o tym jak się czuje była żona czy dzieci w obliczu takich rewelacji.
2009.11.03 17:24
Świadkiem PREMIERA jest …… właściciel niedużej londyńskiej restauracji. Gościem na ślubie wieloletni przyjaciel ( hi !!! ) Kazimierza, który prosi: „Bez nazwiska”. Przyjaciel wstydzi się znajomości z PREMIEREM ? Gastarbajter najbliższym znajomym PREMIERA ? Świat się kończy :-))))
maragall2009.11.03 15:41
udanego pastiszu, bo nikt przytomny nie potraktuje serio tego lukru ;D ;D ;D Bohaterow mi nie zal- sami chcieli.
Lili2009.11.03 11:07
Ludzie się rozchodzą ale forma w jakiej to zrobił Marcinkiewicz jest nie do zaakceptowania Zabrakło mu choć odrobiny przyzwoitości ,jaki z niego ojciec skoro nie szanuje uczuć swoich dzieci??? i lata do każdej gazety A Iza ma parcie na prasę,że ho ho Z każdym wywiadem wychodzi na jaw ich głupota coraz bardziej Choć nie wiem czy to jest jeszcze możliwe
soma2009.11.03 09:27
Mnie już nawet nie chodzi o to, że po tylu latach odszedł od żony, bo przecież zdarzaja sie takie przypadki, czyz nie? Rozwód w dzisiejszych czasach jest rzecza normalna. Ale namiętny Kaziop orzucił rodzinę w świeta Bożego Narodzenia. Żona i dzieci zapewne cieszyły się z tego, że mąż i ojciec przyjezdza z dalekiego Londynu, by wspólnie celebrować te radosne chwile. A tu Kaziutek wystawił kawę na ławę. Wspaniałe wyczucie chwili. Następnie tarza się ze swoją nową żoną po wszystkich czasopismach, stronach internetowych i telewizjach. Pytam po co? Miało już nie być wchodzenia dziennikarzy w ich życie. A tu mały cytacik z Vivy!: ' Kiedy w TVN24 Bogdan Rymanowski pyta byłego premiera o ślub, ten zmienia temat 'Nasi piłkarze grają beznadziejnie''. A skąd ta zmiana tematu? Otóż w planach była już exclusiv ustawka z Vivą! Spodziewajmy się więc dalszych historyjek od Kazia i Isabel. Rzygać się chce!
ania z Kaszub2009.11.03 08:29
dlaczego nie zaprosiła pani rodziców,nie ma żadnego tłumaczenia,u mnie macie przechlapane
LUKAS2009.11.03 02:02
BOŻE JAK ONI CHCĄ SIĘ POPISAĆ, PODKREŚLIĆ, ŻE SĄ LEPSI, WYJATKOWI: w wiaderku szampan-FRANCUSKI hotel w Barcelonie- NAJLEPSZY suknia - OD PRADY garnitur - OD ARMANIEGO Isabel zarabia wiecej niz polski minister - SŁOMA Z BUTÓW NA KILOMETR, obżydliwe prostaki
lobster - taki duży rak : ))2009.11.03 02:05
"Ale ślub to bardzo poważna sprawa. Zakupu ślubnej sukni na ogół dokonuje się raz w życiu" bo KAZ TAK POWAŻNIE TRAKTUJE PRZYSIĘGI...
2009.11.03 00:38
BOLEK WEZWIJ ZYGZAKA NIECH ZROBI DOKTORAT CO TO JEST POMROCZNOŚĆ JASNA
2009.11.02 23:48
Spadajcie juz na drzewo Kaz i Isabelle, doprawdy nie jestescie tak interesujacy jak wam sie wydaje.
Magda2009.11.02 23:42
Bla bla bla, kogo to w ogole obchodzi. Jak mi sie juz uda zapomniec o tym calym romansie to tych dwoje zaraz o sobie przypomina. Zero klasy.
2009.11.02 23:39
Jesli zycza sobie prywatnosci to po co ta sesja i artykul z tak osobistego wydarzenia jak slub.
2009.11.02 23:34
Ten przypadek to jest wlasnie pomrocznosc jasna tylko jak ktos wie niech mi powie kto jest jasnoscią a kto pomrocznością
glonojad2009.11.02 18:50
Ale on nie jest przecież Sarkozy a jego partnerka to nie Carla Bruni. A że powiedział "tak" Izabeli to nic nowego, wcześniej już wykrzykiwał po trzykroć "yes yes yes" :-)
2009.11.02 23:22
Kaziu modl sie o zdrowie jak rozanca nie zapomniales ktory od zony otrzymales bo to robisz to nawet nie jest chore to jest zalosne
elik2009.11.02 21:29
Chciałabym rowniez poprosić o tytuł pisma psychologicznego. Nastepnym razem jak bede leciec samolotem to tez bede je czytac to TAKIE EKSCYTUJACE !!!
ania2009.11.02 23:00
Czy pomyślał Pan, jak bardzo rani Pan swoich synów u progu dorosłego życia? Czy "miłość na przekór" jest wtedy gdy się pobiegnie za własnymi pożądaniami ze strachu przed śmiercią - też tą ontologiczną - czy może gdy wbrew pożądaniom uda się ocalić małżeństwo, życie i przyszłość swoich dzieci a dla Pana także zbawienie - skoro nie stracił Pan wiary?
2009.11.02 22:48
Ten duży rak jedzony w najlepszej restauracji w Europie to po polsku homar. Słabo się robi czytając o tym towarzystwie. Brak słów!!!!
Betti2009.11.02 22:16
Faktycznie ,Kaczyński zrobił mu krzywdę biorąc go na premiera ,odbiło mu kompletnie ! Zdradził wszystkich, najpierw partie dzięki której Polacy o nim usłyszeli,potem rodzinę Ponieważ zdrajców nikt nie szanuje Tusk kopnął go w doope i już nikt go do żadnej partii nie weżmie W obrzydliwym stylu zakończył małżeństwo A teraz za karę niech żyję z tą głupią i pustą dziewczyną Współczuję tylko dzieciom no i żonie tej pierwszej,że okazał sie takim baranem
Betago2009.11.02 21:15
Kazik to po co pokazywałeś w tv jak to wracasz do domku i lepisz pierogi na święta?? W każdym razie do Gorzowa już nie wracaj. Twoja była żona Maria to babka z wielka klasą. A Ty.. kończ waść wstydu oszczędź!
bi2009.11.02 21:10
hihihihi Viva ? czy Tina? a moze Życie na gorąco ??
bi2009.11.02 21:06
polska język trudna język ...
nina2009.11.02 20:51
Ja się nie zachwycam,ale też nie mam prawa do takich ocen jakie tutaj znalazłam.Kazdy jest kowalem swego losu i najlepiej pilnować swojego życia.Dlaczego rościmy sobie prawo do kierowania życiem innych?
Becia2009.11.02 20:59
przy tym artykule to intelektualne wyzwanie i literatura piękna najwyższych lotów.Całość przypomina bezę,lekkie,słodkie ale w duzej ilości przprawia o mdłości.Żenada
lalalunia2009.11.02 20:56
"Jedliśmy(...) sałatkę z lobstera- takiego dużego raka." Uśmiałam się! A cóż to takiego ta sałatka z LOBSTERA? Zapewne chodziło o homara? Tak się składa, ze w Londynie spędziłam kilka lat, na szczęście nie dane mi było nauczyć się tego specyficznego polsko- angielskiego języka.
2009.11.02 20:29
zastanawiam sie, po co w ogole przeprowadzono ten wywiad?!
Maryla 2009.11.02 18:27
Infantylna, głuputka i pretensjonalna Iza i pajacowaty, bez godności, hipokryta Kazio. Te przysięgi "aż do śmierci", ten grafomański opis wybierania sukni, przecież to żałosne. I to obłudne niby unikanie paparazzi, a nieustanne pchanie się do kolorowych pisemek i brukowców z intymnymi szczegółami ich "szczęścia. Żenada. Żal mi tylko dzieci i byłej żony Marcinkiewicza, że ciągle muszą czytać takie idiotyzmy o nim i jego flamie.
albin2009.11.02 19:24
Obejrzyjcie sobie na Onecie komentarz Szymona Majewskiego do tego artykułu, nic dodać nic ująć. A tak a'propos - kto czyta taką Vivę? Chyba nie ludzie, którzy mają trochę oleju w głowie?
albin2009.11.02 19:13
Obejrzyjcie sobie na Onecie komentarz Szymona Majewskiego do tego artykułu, nic dodać nic ująć. A tak a'propos - kto czyta taką Vivę? Chyba nie ludzie, którzy mają trochę oleju w głowie?
albin2009.11.02 19:13
Obejrzyjcie sobie na Onecie komentarz Szymona Majewskiego do tego artykułu, nic dodać nic ująć. A tak a'propos - kto czyta taką Vivę? Chyba nie ludzie, którzy mają trochę oleju w głowie?
2009.11.02 18:51
Lukrowana historyjka, która może przyprawić o mdłości. Kaziu, masz kiepskich ludzi od PR. Ja tego nie kupuję. hehe
ciekawa2009.11.02 17:07
Pani Krystyno, tylko, proszę, ,,być szczera" - jak udało się Pani nie udławić ze śmiechu pisząc to wszystko? Kaz przysięgający wierność i miłość po grób - a to dobre :)!
ania2009.11.02 17:19
wszystkiego dobrego
Benigna2009.11.02 16:23
Marcinkiewicz był bufonem jako premier. Teraz jest żałosnym bufonem. W przyszłości (niedalekiej) zostanie rogaczem. A tak na marginesie to pierwszą żonę też kochał nad życie, lecz widać nie swoje. benigna.bloog.pl
raczyca2009.11.02 16:04
'Iza jest wegetarianka' i wcina lobstera... Kompletne pomieszanie, jak wszystko u tej pani. Wegetarianie ryb i zywych stworzen nie jedza.
inzynier2009.11.02 09:29
cutuje :"Gdyby Iza chciała gotować, przegoniłbym ją stamtąd" no ciekawe czy byla zona zycie spedziwszy na wychowaniu 4 dzieci ,prowadzeniu domu i GOTOWANIU aby Jasnie Pan mógł premierowac choc raz zostala zaproszona do restauracji przez niego ?
Raport specjalny