W pełnym blasku

Na plażę malujemy się... od stóp do głów. Lekko, słonecznie, złociście.

Leżak nie jest miejscem, na którym tylko się opalasz. To Twoje letnie terytorium relaksu i uwodzenia. Złota skóra, rozwiane wiatrem włosy, lśniące usta. W słońcu wyglądają wyjątkowo dobrze.

Seksowna czekoladka



Nawet jeśli Twojej sylwetce daleko do ideału, na plaży możesz wyglądać świetnie. Wystarczy, że Twoja skóra będzie gładka, świeża i lśniąca. Warto pokazać ją w pełnym blasku.

Nie wychodź na plażę zupełnie blada, bo będziesz się czuła niekomfortowo. Najbezpieczniejsze przejście do opalenizny gwarantują Ci kosmetyki z dodatkiem samoopalacza (np. balsamy Garnier, Dove, Johnson). Zacznij je stosować kilka dni przed wyjazdem.
Fluidem lub balsamem ze złotymi drobinkami posmaruj całe ciało („pod spód” użyj kosmetyku z filtrem): brzuch, uda, łydki i ramiona. Sypkim pudrem oprósz ramiona, dekolt i kark. Na plażę najporęczniejszy będzie puder w pędzlu (Art Deco, Lancôme, Bourjois).
Większość pudrów ze złotym połyskiem zostawia na skórze pomarańczowy odcień. Jeśli jesteś już ładnie opalona, wygląda to OK. Ale jeżeli Twoja skóra jest blada, używaj lekkich opalizujących fluidów. Są „rozwodnione” i dają dyskretniejszy efekt.
Olejek do opalania słabo chroni przed słońcem ze względu na niski filtr, ale stanowi świetną bazę do rozprowadzania lśniących cieni w proszku.
– Dają one skórze intensywny metaliczny połysk – mówi makijażysta Sergiusz Osmański. Możesz użyć także olejku z brokatowymi lub złotymi drobinkami, np. Nuxe lub Sephory. Olejki efektownie podkreślają wszystkie krągłości. Nabłyszczaj nimi pośladki, ramiona i piersi.
Aby skóra wyglądała ładnie po kąpieli morskiej, nałóż na nią mleczko lub olejek do opalania, bezpośrednio po wyjściu z wody, zanim jeszcze zupełnie wyschnie.
Jeśli chcesz mieć idealnie gładką skórę, wydepiluj także ręce.
– Możesz nałożyć na nie wyzłacający skórę balsam – radzi makijażystka Agata Kalbarczyk.
Czerwone ślady na zbyt mocno opalonych kolanach albo pośladkach zamaskuj podkładem w opalonym odcieniu. Wciskaj jego niewielką ilość gąbeczką „w głąb” skóry.
Miejsca objęte cellulitem przed wyjściem na plażę wymasuj szorstką rękawicą. Nałóż na nie podwójną warstwę balsamu nawilżającego.
Peeling podczas wakacji możesz stosować nawet dwa razy w tygodniu.
– Słońce pogrubia naskórek, co utrudnia wnikanie kosmetyków pielęgnacyjnych. Oczywiście, nie rób tego bezpośrednio po zejściu z plaży, kiedy może być zaczerwieniona i zmęczona słońcem – radzi kosmetyczka Katarzyna Bogulska z salonu Sharley.
Wieczorem stosuj gęste kremy zamiast lekkich mleczek. Opalana skóra potrzebuje więcej natłuszczenia.

Jak idealnie wyzłocić skórę?
Radzi makijażystka Agata Kalbarczyk:
Złoty cień lub proszek (Gosh, Art Deco) najpierw zmieszaj na dłoni z kremem lub olejkiem do opalania. Dopiero potem posmaruj nim ciało. Efekt będzie bardziej dyskretny, bo złote drobinki lepiej stopią się ze skórą.

1. Rozświetlający balsam do ciała Body Shape (Soraya, 120 ml: 12 zł).
2. Lait Corps Multi-Fonctions IP/SPF 8 Soleil Prodigieux (Nuxe, 125 ml: 79 zł).
3. Shimmering After Sun Oil Spray (Avon, 120 ml: 16,90 zł).
4. Body Shimmer Sunscreen Sun Care SPF 15 (Estée Lauder, 150 ml: 98 zł).
5. Złoty żel Organza (Givenchy, 150 ml: 183 zł).

Kuszące usta



Plażowy makijaż musi być efektowny, ale bardzo prosty. Dlatego rób go błyszczykiem. Lśniące usta najlepiej wyglądają na tle brązowej skóry i wyzłoconych policzków.

Błyszczyk to najłatwiejszy kosmetyk pod słońcem. Pielęgnuje usta i nadaje im apetyczny wygląd. Możesz się nim malować bez użycia lusterka. Z czekoladową skórą i odrobiną wodoodpornego tuszu na rzęsach wystarczy za cały makijaż.
Chroń usta przed wiatrem, wodą i przesuszeniem powodowanym przez słońce. Jeśli mimo to są bardzo spierzchnięte, na noc smaruj je balsamem lub miodem. Nie zaszkodzi też zabezpieczyć ust za pomocą kosmetyku z filtrami.
Jeżeli smarujesz całe ciało preparatem ochronnym, posmaruj też cienką warstwą wargi. Usta wyjątkowo łatwo ulegają poparzeniu – na słońcu są zaczerwienione i podrażnione.
Jeśli masz wrażliwe usta, szukaj błyszczyków z filtrami (np. Nuxe, Estée Lauder) ze specjalnych letnich edycji.
Jeżeli Twoja skóra jest wyjątkowo wrażliwa, najpierw użyj sztyftu z wysokimi filtrami (np. Vichy, Lancaster), a dopiero na taką bazę połóż błyszczyk.

Na plażę lepsze są błyszczyki wodne, bardziej transparentne, niekryjące. Zawsze wyglądają w 100 proc. naturalnie.
Kolory błyszczyków dobieraj do tonacji pedikiuru. Nadmiar odcieni nie wygląda stylowo. Jeśli pomalowałaś paznokcie na któryś z opalonych odcieni (pomarańczowy, złoty, rdzawy, ciemnobrązowy), wybierz ciepłe błyszczyki z nutą oranżu i złota. Jeżeli preferujesz chłodne róże i fiolety na paznokciach, wybieraj równie chłodne różowe błyszczyki. Najmodniejszy odcień lata: cielisty, z lekkim białoperłowym połyskiem.
Zbyt wiele warstw błyszczyka nakładanych podczas kolejnych aplikacji sprawia, że wargi zaczynają się nieapetycznie kleić. – W takiej sytuacji warto zmyć usta mleczkiem do opalania. Dopiero wtedy można ponownie pokryć je błyszczykiem – podpowiada makijażystka Agata Kalbarczyk.

Jak chronić usta przed słońcem?
Radzi makijażystka Agata Kalbarczyk:
Nakładaj błyszczyk zawsze wtedy, gdy idziesz pływać. Będzie ochroną przed słoną wodą, która w połączeniu ze słońcem mocno podrażnia wrażliwą skórę ust.



1. Kremowy puder Silky-Soft (Lancaster, 155 zł).
2. Lip Gloss Amber Bronze (Estée Lauder, 85 zł).
3. Pump & Gloss (Oriflame, 16,90 zł).
4. Prismatic (Astor, 19,90 zł).
5. Puder Prisme Again Visage Fantasy Gold 06 (Givenchy, 160 zł).


Ciepłe odcienie
Do ciemnej, opalonej karnacji najbardziej pasują błyszczyki z domieszką ciepłego żółtego pigmentu. Chłodny róż może razić. Polubią go jednak plażowiczki z jaśniejszą karnacją.

Wiatrem uczesane



Plaża to miejsce na zmysłowe „łóżkowe” fryzury. Działają na wyobraźnię facetów, bo z mokrymi włosami wyglądasz jak świeżo po wyjściu spod prysznica. Dlatego zamiast rozczesywać je po pływaniu, improwizuj. Upinaj, związuj, zwijaj w fantazyjne formy.

Letnia stylizacja włosów rządzi się swoimi prawami. Nie prostujemy ich i nie wygładzamy. – Wręcz przeciwnie – najbardziej zmysłowe fryzury lata są nieujarzmione, lekko wilgotne, skręcone w naturalne fale – twierdzi stylista Maciek Wróblewski.
Włosy po morskiej kąpieli osuszamy ręcznikiem i roztrzepujemy, aby wyschły na wietrze i słońcu. Jeśli nie chcesz, by się stroszyły, konieczne będzie użycie produktów stylizacyjnych. Fryzura kilka razy moczona i wysychająca, dodatkowo spryskiwana produktami ochronnymi, w końcu zaczyna wyglądać jak natapirowana. – Wykorzystaj to do zrobienia bardzo zmysłowego uczesania w stylu lat 60. Czyli góra natapirowana i uniesiona, przytrzymana opaską lub okularami, a dół luźno puszczony na plecy – podpowiada Jaga Hupało. Nie bój się suchych olejków. Spokojnie możesz nakładać je na włosy – dają zabawny efekt mokrej Włoszki. Duże oryginalne spinki to podstawowe akcesoria plażowiczki. Taką spinką luźno zepniesz wilgotne włosy, aby Ci nie przeszkadzały. Przyda się też garść wsuwek – możesz nimi upiąć zamotane z tyłu głowy kosmyki, zamiast związywać je w mało seksowny mokry kucyk. Sprawdzona sztuczka: upinając włosy, zostaw zawsze kilka pojedynczych kosmyków na szyi (ładnie podkreślają jej kształt). A jeśli pozwolisz im w ten sposób wyschnąć, wieczorem po ich rozpuszczeniu będziesz mieć modne „połamane” loki. Kolorowe gadżety do włosów (gumki przypominające breloczki, z pomponami, kwiatami lub papugami, plastikowe spinki, kościane grzebienie) na plaży będą jak znalazł. Do upinania włosów możesz używać też różnych oryginalnych przedmiotów, np. zwinięty na palcu kok ślimak zepnij wyciągniętym z torby ołówkiem lub znalezionymi na plaży patyczkami. Wszystkie nietypowe, spontaniczne rozwiązania są bardzo sexy.
Rozwianą wiatrem fryzurę warto zrobić też na wieczór. To łatwe dzięki specjalnym kosmetykom dającym efekt plaży. Polecamy stylizacyjny Beach Creme L’Oréal Professionnel lub słoną mgiełkę Ocean Mist Ref (kupisz je w salonach fryzjerskich).
Zasada minimalizmu przy letnich fryzurach sprawdza się wyjątkowo dobrze. Dlatego klasyczne pianki, żele i woski zastąp kosmetykami chroniącymi włosy przed słońcem – mocno nawilżającymi i z filtrami.

Jak zrobić wieczorową fryzurę?
Radzi stylistka fryzur Jaga Hupało:
Włosy skręcane przez morską wodę i wysychające na wietrze to fajna baza do fryzury na wieczór. Wystarczy, że będziesz je stopniowo po każdym pływaniu upinać spinkami, dodając niewielką ilość ochronnego spreju. Na koniec wepnij dla ozdoby kwiat, spinkę lub szpilę.



1. Beach Creme Tec (L’Oréal Professionnel, 100 ml: 60 zł).
2. Suchy olejek ze złotymi drobinkami Huile Prodigieuse OR (Nuxe, 90 ml: 90 zł).
3. Beutyfying Moisturizer Dior Bronze do włosów i ciała (Dior, 150 ml: 140 zł).
4. Szampon po kąpieli słonecznej Sole Mare (Alfaparf, 250 ml: ok. 60 zł).

Najlepsza długość
Dla „niedbałych” fryzur plażowych to maksymalnie długość do ramion. Włosy do pasa po zmoczeniu staną się ciężkie i statyczne. Najlepiej, aby były trochę wycieniowane – świetnie łapią wiatr i lekkość.

Joanna Winiarska/ Uroda
Tą lampą zajrzysz w głąb skóry!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (8)
/9 lat temu
przeciez i tak po kilku minutach wszystko spłynie ze skóry.szkoda zanieczyszczac plaży tym brokatem
/10 lat temu
Puder za 160 zł to gruba przesada!Ładnie, ale za drogo.
/10 lat temu
Rozumiem malowanie się do pracy, na imprezy, ale na plażę? Trochę więcej naturalności! Jeśli idąc na plażę nie potrafimy zrezygnować z podkładu, to kiedy biedna skóra ma oddychać? Moim zdaniem im mniej i rzadziej tym lepiej
POKAŻ KOMENTARZE (5)