Usta z połyskiem

Warto poznać kilka trików, które sprawią, że Twój błyszczący makijaż ust będzie bardziej zmysłowy i trwały.

 

Niby prosta sprawa. Robisz to jednym ruchem i już. Niestety, w równie ekspresowym tempie błyszczyki lubią znikać z ust podczas picia lub... całowania się. Dlatego warto poznać kilka trików. Sprawią, że Twój błyszczący makijaż ust będzie bardziej zmysłowy i trwały.

Sposób na gładkość
Połysk uwydatnia wszystkie niedoskonałości, np. spierzchnięty naskórek. W takim wypadku zastosuj prostą kurację. Na noc pokryj usta grubą warstwą płynnego miodu lub balsamu na bazie wosku pszczelego (np. Tisane, w aptekach). Wcześniej wygładź wargi, pocierając je szczoteczką do zębów.

Trwałe przed aplikacją
Błyszczyk trzyma się dobrze tylko na idealnie czystych i suchych ustach. Dlatego przed jego nałożeniem kilkakrotnie przetrzyj wargi wilgotnym wacikiem. A następnie osusz je dokładnie miękką chusteczką higieniczną.

Wzmocnij efekt
Chcesz mieć bardziej intensywny makijaż? Najpierw użyj szminki (jej nadmiarodciśnij w chusteczce). Tak „zagruntowane” usta dokładnie pokryjbłyszczykiem. Uwaga: jeśli masz błyszczyk z aplikatorem (pędzelkiem, gąbeczką),usuń z niego szminkę, zanim ponownie zamkniesz opakowanie. Zabrudzone błyszczykiszybciej się psują.



1. Dobra podkładka
Zrób ustom peeling.
Najprostszy sposób – potarcie ich ręcznikiem frotté. „Profesjonalistkom” polecamybalsamy do ust o działaniu eksfoliującym. Zawierają mikrokuleczki ścierającelub enzymy rozpuszczające martwy naskórek.
Znajdź swój odcień konturówki. Najlepiej: dopasowany do naturalnego pigmentuTwoich ust. Jeśli używasz błyszczyka o intensywnej barwie, np. czerwonej, możeszdobrać taką samą konturówkę. Ale uwaga: gdy kolor zniknie, odsłaniając wyraźnyobrys ust, będziesz wyglądać démodé.
Użyj kredki wodoodpornej. Te wrażliwe na wilgoć bardzo szybko się rozmazują.W tym roku nowością są konturówki przeznaczone specjalnie pod błyszczyk (w dopasowanychkolorach). Mają delikatny połysk i działanie utrwalające.
Obrysuj usta. Zaczynając od „dzióbka”. Pamiętaj, że linia nie powinna wychodzić poza czerwień ust. Rozetrzyj kreskę palcem lub pędzelkiem. Trafiłaś na wyjątkowo twardą kredkę? Rozgrzej ją, „turlając” kilkarazy w dłoniach.
„Zagruntuj” usta specjalną bazą. Produkty te (w sztyfcie lubkremie) nakłada się pod błyszczyk. Wiążą pigmenty i utrwalają kolor, mają działanienawilżające i zmiękczające. Warto też stosować kosmetyki wygładzające zmarszczkiwokół ust. Wtedy błyszczyk nie będzie w nie wnikać.
 

1. Konturówka pod błyszczyk Le Crayon Gloss (Chanel, 104 zł).
2. Baza utrwalająca błyszczyk (Lumene, 30 zł).
3. Konturówka z połyskiem Gloss Chic Liner (Pupa, 36 zł).
4. Bezbarwna konturówka Lip Outliner Signature zapobiega rozmazywaniu się błyszczyka (Mary Key, 65 zł).
5. Koncentrat korygujący zmarszczki wokół ust Perfectionist (Estée Lauder, 155 zł).
6. Baza pod pomadkę i błyszczyk nawilżająca usta (Artdeco, 47 zł).
7. Duet KenzoKi, czyli podwójny sztyft z jedną stroną złuszczającą, a drugą pielęgnującą usta (Kenzo, 100 zł).

2. (U)rodzaj błyszczyków
Z pędzelkiem lub gąbką, w „długopisie”.
To popularna i chyba najwygodniejsza formuła. Błyszczyki tak podane mają płynną konsystencję. Mogą być transparentne lub superkryjące. Dają efekt mokrych ust albo plastikowego połysku. Są nasycone mieniącymi się drobinkami lub w jednolitym kolorze. Jak poznać, co jest co? Najlepiej przetestować błyszczyk w sklepie. Nie daj się zmylić. Mocny kolor, który widzisz w „fiolce”, na ustach może dawać ledwo widoczną poświatę.
W tubce i słoiczku. Te błyszczyki są bardziej kremowe i odporniejsze na ścieranie. Ale jeśli chodzi o efekt, i w tym wypadku masz do czynienia z całą masą wariantów. Na lato idealne będą błyszczyki „juicy” (w owocowych kolorach) albo „wet”. Do spierzchniętych ust przydadzą się balsamy, które regenerują i chronią usta.
Dwukolorowe. Najczęściej w „długopisie”. Ciemniejszym odcieniem malujesz całe usta. Jaśniejszym (i bardziej połyskującym) – tylko ich środek. To trik na dodanie ustom objętości i zmysłowości.
Z „glossem”. Też mają podwójną formę. Najpierw nakładasz kolor, potem przezroczysty „gloss”. Jaka jest jego rola? Dodaje ustom superintensywnego połysku i utrwala makijaż. Przyda się też później do jego błyskawicznego odświeżenia.

 

1. Błyszczyk Dolci Baci (Aquolina, 34 zł).
2. Kremowy Novalip regenerujący i chroniący suche usta (La Roche-Posay, ok. 26 zł).
3. Trwała szminka z „glossem” Infinite Colour (Rimmel, 29,90 zł).
4. Podwójny błyszczyk Stellars (Helena Rubinstein, 105 zł).
5. Kremowy błyszczyk (Sephora, 16 zł).
6. Błyszczyk Golden Bronze (Avon, 29,90 zł).


3. Połysk błyskiem
- Nakładaj błyszczyk stopniowo, cienkimi warstwami.
Unikniesz ryzyka, że się rozpłynie. Kiedy nabierasz go aplikatorem, otrzyj nadmiar o brzeg opakowania.
- Nie bądź superprecyzyjna. Rozciągnij usta (aby były idealnie gładkie), nałóż kroplę błyszczyka na środek. Delikatnie rozcieraj ją w kierunku górnej i dolnej granicy warg – bez nachodzenia na nią (ryzyko rozmazania). Uważaj też, aby nadmiar błyszczyka nie zgromadził się w kącikach ust.
- Powiedz bezgłośnie „ma-ma”. Zrób to delikatnie, nie zaciskając mocno warg, tak aby nie zaczęły się kleić. Dzięki temu mimicznemu trikowi błyszczyk lepiej wtopi się w skórę ust. Trochę starłaś połysk? Nałóż kropelkę błyszczyka ekstra na środek dolnej wargi. Absolutnie nie odciskaj nadmiaru w chusteczce – zetrzesz wszystko.
- Do małych ust użyj jasnego koloru. Spotęguje on optyczne działanie połysku (obydwa powiększają). Dużym ustom dobrze zrobi ciemny błyszczyk, ale z minimalnym połyskiem.
- „Zabezpiecz” kieliszek. Mało estetyczna, ale skuteczna rada na kolację we dwoje: zanim napijesz się wina, dyskretnie zwilż językiem brzeg kieliszka. Stworzy barierę ochronną dla błyszczyka – nie będzie miał się do czego „przytulić” i dłużej zostanie na ustach.

4. Kolorowe trendy
Sorbetowe.
Przypominają skropione wodą cytryny, poziomki, maliny, pomarańcze. Na ustach zostawiają apetyczny, „mokry” lub opalizujący połysk z lekką poświatą koloru. Bardzo bezpieczne, swobodnie możesz malować się nimi w biegu. Uwaga na żółte odcienie – najładniej wyglądają na opalonej skórze.
Różowe. Pełna gama odcieni: od pościelowych pasteli aż po fuksje w rozkwicie. W jasnych różach najlepiej jasnoskórym blondynkom, w ciemnych, nasyconych – opalonym brunetkom.
Złociste. Plus odcienie wokół: cieliste, kakaowe, opalone. Idealne do cery, którą już złapało słońce. Z tej palety wybieraj kolory, które mają lekkie zabarwienie brzoskwiniowe. Dodadzą buzi „wigoru” i świeżości.
Czerwone. Czyste i w złamanych odcieniach: wina, burgundu, śliwki. Wszystkie są dosyć głębokie. Mocno napigmentowany błyszczyk w tym kolorze będzie pasował właścicielkom ciemnych włosów i karnacji. Jeśli jest transparentny, ładnie podkreśli urodę blondynek z jasną cerą.


 

1. Azaliowy Colour Surge Impossibly Glossy (Clinique, 69 zł).
2. Gruszkowy Pure Pops (Estée Lauder, 89 zł).
3. Koralowy Glam Shine Juice (L’Oréal Paris, 33 zł).
4. Pomarańczowy Diorkiss (Dior, 99 zł).
5. Różowy Juicy Tubes (Lancôme, 85 zł).
6. Malinowy Kisskiss Gloss (Guerlain, 105 zł).


Anna Kondratowicz/ Uroda

Tą lampą zajrzysz w głąb skóry!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)