Usta do całowania

Tej wiosny malujemy usta na różowo. Modne są wszystkie odcienie: od chłodnej czerwieni przez dojrzałe wiśnie i maliny aż do jasnej poziomki.

fot. ONS
Mocno różowe
Świetnie komponują się zarówno z jasną, jak i opaloną cerą. W zależności od tego, jaką technikę zastosujesz, możesz tak pomalować usta zarówno do pracy, jak i na imprezę.

Make-up z zasadami
1. Zawsze dobrze przygotuj skórę ust do malowania.
Dzięki temu efekt będzie ładniejszy, a make-up trwalszy. Sprawdzona metoda to szybki peeling (np. patyczkiem higienicznym – tak robią makijażyści) i nałożenie na 2–3 minuty grubej warstwy wazeliny (przed malowaniem dokładnie ją zetrzyj).

2. Unikaj wyraźnego obrysu konturu. Jest totalnie obciachowy, poza tym postarza i odejmuje uroku.

3. Nie modeluj przesadnie ust szminką Naprawdę dobrze (czyli tak, by zmiana konturu była niewidoczna) potrafią robić to tylko profesjonaliści. Nie przejmuj się natomiast, jeśli masz np. trochę asymetryczne usta. Wetrzyj szminkę palcem, a różnice się rozmyją.

Odcień dla ciebie
Jeśli na co dzień nie nosisz szminek w intensywnych kolorach, przygody z różem nie zaczynaj od razu od wściekłej fuksji. Na początek wybierz bardziej stonowany malinowy odcień. Kolor testuj na ustach (nie na dłoni!), koniecznie w dziennym świetle i już z podkładem lub pudrem na twarzy (zmienia lekko odcień skóry)!

Róż jest sexy
To nowoczesna alternatywa dla klasycznej czerwieni. Nie dość, że pasuje w zasadzie do każdej karnacji, kreacji i okazji, można łączyć go zarówno z makijażem w stylu „make-up no make-up”, jak i bardziej wyrafinowanymi propozycjami, np. wyraźnie podkreślonymi rzęsami. Ale nawet takie zestawienie nie ma w sobie nic teatralnego.

W tym sezonie bardzo modne są usta matowe lub z satynowym połyskiem. Unikaj perłowego blasku.


Ekstrarada:
Wybierając odcień szminki, trzymaj się naturalnego odcienia swoich ust. Przygryź je lekko i zobacz, jaki odcień przybierają.
Tą lampą zajrzysz w głąb skóry!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)