14 trików, które znają tylko dziennikarki urodowe

Bo testują mnóstwo kosmetyków.

Małgorzata Machnicka / 2 miesiące temu
fot. FREE

Jedną z najprzyjemniejszych części mojej pracy jest testowanie kosmetyków. I choć nie raz już wyrządziłam swojej skórze krzywdę (czasem przez źle dobrane kosmetyki, czasem przez własną głupotę), to nadal nie wyobrażam sobie by móc pisać o czymś, czego nie zdążyłam poznać.

Prawie trzy lata w branży sprawiły, że o kosmetykach wiem naprawdę sporo. Mam swoje ulubione marki i produkty, z którymi się nie rozstaję, ale z wielką przyjemnością i jednocześnie ogromnym podnieceniem poznaję nowe. W trakcie tego poznawania, moja wyobraźnia i wiedza zebrana z forów internetowych czy z rozmów z koleżankami podpowiada mi jak inaczej można zastosować produkt, albo jak sprawić aby jego moc wykorzystana była w 100%.

1. Trzymaj krem pod oczy w lodówce z prostego powodu, zintensyfikujesz jego działanie, a do tego, jeśli borykasz się z opuchlizną, zniwelujesz ją do minimum. Schłodzony żel lub krem na okolice oczu świetnie rozbudza przez co od razu wyglądamy lepiej. Co więcej, niska temperatura pozwala na dłużej zachować jego zbawienne właściwości.

Najlepsze kremy na cienie i sińce pod oczami

2. Kobiety dzielą się na 3 grupy: są wielbicielki nakładania podkładu palcami, miłośniczki pędzli i fanatyczki beauty blendera (ta rada skierowana do ostatnich, sama jestem  zwolenniczką tego różowego cudeńka). W zależności od tego czy zwilżycie go zimną czy ciepłą wodą, osiągniecie inny efekt. Chłodna woda sprawi, że skóra będzie wyglądała bardzo świeżo, a ciepła, ułatwi nakładanie podkładów o cięższej, "zimowej" konsystencji.

9 trików z beauty blenderem, o których nie słyszałaś

 

3. Cena kosmetyków w 80% przypadków nie ma znaczenia - droższy produkt nie staje się automatycznie lepszy od tego tańszego. Nie raz udało nam się znaleźć genialny tusz do rzęs za 10 złotych jak i zupełnie beznadziejny za 20 razy większą kwotę. Patrzcie na składy, konsystencję i zapach, a nie na markę.
4. Nakładajcie podkład na nie do końca jeszcze wchłonięty krem/serum. Żaden sposób nie zapewni takiego naturalnego efektu. Jeśli dodatkowo nałożycie podkład delikatnie go wklepując a nie wsmarowywując, uzyskacie efekt drugiej skóry.
5. Musicie wiedzieć o tym, że kosmetyki o kremowej konsystencji o wiele łatwiej się aplikuje niż te o suchej formule czy te w kamieniu. To cenna rada szczególnie dla tych z was, które nie mają dużego doświadczenia w makijażu. Pozwala kontrolować ilość nakładanego produktu i uniknąć wpadki.

6. Jeśli używacie prasowanych róży i bronzerów, pamiętajcie o jednej rzeczy. Twarz na całej swojej powierzchni powinna mieć takie samo wykończenie. Jeśli chcecie by była matowa, nie zapominajcie zmatowić policzków, jeśli ma być lekko błyszcząca nie matujcie "strefy T". Kosmetyki w kamieniu potrafią zostawiać smugi, jeśli powierzchnia skóry ma w poszczególnych partiach inny rodzaj wykończenia, na pewno nie unikniecie nieestetycznych plam.
7. Przed nałożeniem kremu i podkładu, zawsze przemywaj twarz tonikiem (najlepiej różanym). To jedyny kosmetyk, który ma tak zbliżone pH do naturalnego pH naszej skóry. Idealnie przygotuje cerę do makijażu.

8. Krem + serum jako poranna dawka nawilżenia to często trochę za dużo. Nałożenie dodatkowej warstwy podkładu i pudru może przeciążać skórę, przez co kosmetyki w trakcie dnia mogą się zwarzyć. Poza tym, czas potrzebny do wchłonięcia kosmetyków wydłuża się dwukrotnie. Naszym sprawdzonym (i najlepszym) duetem jest serum + krem bb. To absolutnie idealne połączenie.

Najlepsze serum nawilżające do twarzy

9. Jeśli borykacie się z suchymi i popękanymi piętami, sam krem z mocznikiem nie wystarczy. Kluczem do sukcesu jest odpowiednie złuszczenie skóry na piętach. Najlepiej sprawdza się połączenie na raz tarki z peelingiem do ciała. Pamiętajcie tylko, aby nie robić tego na suchej skórze. Najwygodniej będzie pod prysznicem.
10. Dobrze wiemy, co może powodować golenie miejsc intymnych. Podrażnienie, wrastające włoski... Niedogodności jest całe mnóstwo. Mamy na to sposób. Jeśli do tej pory używałyście pianki do golenia, zastąpcie ją... odżywką do włosów. Jest o wiele łagodniejsza niż pianka, bo nie zawiera alkoholu. Daje odpowiedni "poślizg" maszynce i jednocześnie od razu nawilża skórę.
11. Macie miejscami przesuszoną skórę? Do tej pory żaden (nawet apteczny) balsam jej nie ukoił? Wypróbujcie maść z witaminą A. Kosztuje niecałe 4 złote, a potrafi zdziałać cuda.
12. Impreza ze znajomymi? Romantyczna kolacja przy świecach? Chcesz wyglądać seksownie, więc decydujesz się na smoky eyes. Nie przepadasz za nim, bo zawsze osypują Ci się cienie do powiek i później, mimo że starasz się je zetrzeć, wyglądasz jak panda lub ponownie musisz nakładać korektor?  Podejdź do makijażu zupełnie inaczej niż do tej pory. Najpierw wykonaj idealny smoky eyes, wytrzyj resztki, które się osypały i dopiero zacznij nakładać krem i podkład. Niewielka zmiana a jaka różnica prawda?

13. Ten trik zdradziła mi koleżanka mojej siostry, która studiuje farmację. Okazuje się, że najlepszym produktem do mycia włosów jest... płyn do higieny intymnej. Tak, ja też byłam zaskoczona. Ale przecież da się to logicznie wytłumaczyć. Płyny do higieny intymnej nie mają SLS-ów, nie podrażniają i są niemal bezzapachowe. Sprawiają, że włosy po umyciu są niewiarygodnie miękkie i sypkie. Wypróbujcie je na sobie chociaż raz, od razu zobaczycie różnicę.
14. Są dni, w których bez korektora ani rusz. Okazuje się, że najlepiej nałożyć go na miejsca, które chcemy ukryć i pozwolić mu lekko podeschnąć. Po minucie lekko zmieni swoją konsystencję, zrobi się "sztywniejszy", dzięki czemu po roztarciu osiągniecie mocniejsze krycie już przy jednej warstwie.

Zrób to sama! Jak stworzyć płyn do czyszczenia i dezynfekcji pędzli?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)