Śpiąca królewna

Czy warto kupować i stosować kremy na noc? Z czystym sumieniem mówimy: tak. Nocą skóra rzeczywiście reaguje lepiej na składniki pielęgnacyjne.

 
Stosowanie specjalnych kremów na noc nie jest wynikiem kobiecej próżności. W świetle najnowszych badań właśnie wtedy skóra może w pełni skorzystać z zawartych w nich składników aktywnych i substancji odżywczych.

W nocy zwiększa się chłonność i zdolność regeneracji naszego naskórka. Kremy w istotny sposób mogą wspomóc te naturalne procesy.

Naprawa po północy
W dzień cała energia skóry skupia się na funkcjach obronnych. Musi bowiem odpierać ataki wolnych rodników wywoływane przez czynniki agresywne: słońce, wiatr, mróz i chemiczne zanieczyszczenia.
W nocy nie ma tego zagrożenia, ale skóra też nie może sobie pozwolić na sen. Musi skupić się na innych sprawach. Podobnie jak w wielkiej fabryce, kiedy ustają główne procesy produkcyjne, do akcji wkraczają małe jednostki naprawcze. Gdy całe ciało przechodzi fazę naturalnej regeneracji, komórki skóry - "serwisanci" - mogą wreszcie zająć się przyspieszeniem produkcji kolagenu i skupić się na naprawianiu uszkodzonych przez wolne rodniki struktur DNA. Skóra podczas snu ma optymalne warunki do regeneracji. Odkrycie to ma swoje źródło w medycynie. Liczne prace badawcze dokumentują szybsze gojenie się ran właśnie podczas snu. Zwolniony metabolizm skóry idzie w parze ze znacznie przyspieszonymi procesami regeneracji. Wszystkie składniki, które dostarczysz skórze teraz, będą wykorzystane o wiele bardziej efektywnie w ciągu nocy niż w dzień. Dlatego ważne jest, aby były dobrze dobrane.

Wodne rytmy
Skóra w nocy szybciej traci wilgoć. - Prawdopodobnie związane jest to z tym, że podczas snu nie pijemy - mówi dr n. med. Joanna Czuwara-Ładykowska ze Stowarzyszenia Lekarzy Dermatologów Estetycznych. Niedawno we francuskich laboratoriach C. E. R. I. E. S. przeprowadzono dokładne pomiary nocnego odwodnienia skóry. Z badań podczas wszystkich faz snu (połączonych z pomiarem ciśnienia i oznaczeniem poziomu produkowanych przez organizm tłuszczów i hormonów) wynika, że najwięcej wilgoci skóra traci między godziną 1. a 3. w nocy. Nad ranem, kiedy temperatura skóry wzrasta, wraz z nią rośnie transepidermalna utrata wilgoci z naskórka. Naukowcy nazywają ten stan szokiem odwodnieniowym. - Skóra staje się wtedy jakby bardziej "dziurawa" - tłumaczy Daniel Maes, szef działu badań koncernu Estée Lauder - bo na skutek odwodnienia układ keranocytów w naskórku staje się mniej szczelny. Dlatego na noc warto stosować kremy zawierające więcej aktywnych składników. Właśnie wtedy skóra ma większą szansę rzeczywiście je przyswoić i z nich skorzystać.


Nocne cuda
Co powinny zawierać kremy na noc? Przede wszystkim zwiększoną ilość składników nawilżających (najlepiej kilka różnych) i substancje oleiste zabezpieczające skórę przed utratą wilgoci. - To właśnie dzięki ich zawartości kremy na noc są bardziej treściwe, gęste i tłuste - mówi Joanna Czuwara-Ładykowska. Następne w kolejności są enzymy i aminokwasy (budulcowe białka skóry). To ich kombinacje tworzą system "naprawy" skóry, uzupełniania jej ubytków. Mile widzianym, lecz niekoniecznym, dodatkiem są wszelkie substancje przeciwzmarszczkowe pochodzenia roślinnego, a także fitosterole i fitohormony. Bardzo ważną grupą są aktywne składniki przeciwstarzeniowe. Te najskuteczniejsze funkcjonują jak wampiry - ich największa aktywność przypada na noc. Zarówno kwas ascorbinowy lewoskrętny (najlepiej przyswajalna forma witaminy C), jak i retinol (forma witaminy A) - pod wpływem promieni słonecznych - ulegają natychmiastowej degradacji, tracą całą moc. - Przez długie lata był to jedyny powód do zalecania pacjentom zawierających je kremów właśnie na noc - wyjaśnia dr Joanna Czuwara-Ładykowska. Nadal w kremach na noc znajdziemy dużo większe stężenia witaminy C i retinolu. Firma Lancaster, która od ponad 30 lat umieszcza w swoich kosmetykach retinol (początkowo rozpuszczany w wodzie), zamyka witaminę A w coraz nowszych formułach specjalnie przeznaczonych na dzień i na noc. Najnowszy krem Suractif Non-Stop Lifting Night zawiera Retinol Matrix, czyli nową generację retinolu w kapsułkach dodatkowo wzmocnionego składnikiem o działaniu podobnym do retinolu. To znacznie zwiększa i przedłuża ich moc stymulowania struktur skóry. Przykładem nowoczesnego kremu "naprawczego" jest OgenAge Expert marki Phytomer. W tym kosmetyku znajduje się wyciąg z błękitnej algi - rośliny, która ma system obronny identyczny z ludzkim. Krem zawiera produkowane przez nią białka stresu (Heat Shock Proteins), broniące skórę przed szkodliwymi czynnikami, oraz enzym Thioredoxin - silny antyutleniacz, w ogóle po raz pierwszy wykorzystany w kosmetologii.


Z kolei krem Resilience Lift Overnight marki Estée Lauder działa naprawczo, pobudzając wytwarzanie włókien nowego kolagenu, a nawet idzie jeszcze krok naprzód - umożliwia naprawę szkód powstałych w wyniku procesu glikolizy (scukrzania i kruszenia się kolagenowych włókien). Przykładem nocnego supernawilżacza jest ekskluzywny krem Juvelia Night Rich Cream Plus marki Juvena. Nawilża naskórek trójtorowo: zawiera kompleks perłowo-proteinowy, który dostarcza skórze najważniejszych aminokwasów gwarantujących jej nawilżenie. Fitosterole, pochodzące z oleju awokado, wzmacniają naturalny płaszcz lipidowy chroniący przed utratą wody.
Wyciąg z nasion hibiskusa, bogaty w białka i witaminy, wzmacnia skórę, ale także nawilża.

Lawendowy relaks dla zmarszczek
Naukowcy z Centrum Badań Snu przy Uniwersytecie Nowojorskim zauważyli, że osoby wysypiające się wyglądają rano o wiele lepiej, są bardziej zrelaksowane i pogodne - zwłaszcza te, które ucinają sobie jeszcze dodatkowe drzemki. Sympatyczny, promienny wygląd bierze się prawdopodobnie z dłuższego odpoczynku mięśni odpowiedzialnych za mimikę. Podczas badań nad zmarszczkami, przeprowadzonych w ośrodku Tochigi w Japonii w 2004 roku, zauważono, że zmarszczki mimiczne pogłębiają się wraz z upływem dnia. W nocy naturalnie się rozprasowują, dlatego ważne jest, aby czas snu nie był zbyt krótki. Nie ma znaczenia, w jakiej pozycji śpisz. Po prostu mięśnie podczas snu całkowicie się rozprężają, znika napięcie, skóra ma czas na powrót do poprzedniego stanu plastycznego. Świetnie pomaga w tym aromaterapia - dodatki aromatów lawendy, rumianku, lukrecji w kremie sprzyjają rozluźnieniu skóry. W procesach rozprasowywania zmarszczek pomagają też kremy z dodatkiem kompleksów peptydowych o właściwościach mikrorelaksacyjnych (rozluźniających). Natomiast w zestawie Micro Solutions Wrinkler marki Chanel zaproponowano zupełnie inne rozwiązanie. Jest to dwuetapowy program wygładzający zmarszczki. Najpierw nakładasz w miejscu linii zmarszczek i załamań na skórze przezroczysty żel z mikroproteinami soi (wspomagają produkcję kolagenu) i polimerami (wysychając, działają na skórę jak "naciągający" opatrunek). Po aplikacji żelu trzeba wykonać masaż specjalnym urządzeniem masującym (w zestawie) z dwoma rolującymi końcówkami. Tak wyprostowana skóra może od razu odpoczywać, nie musi tracić czasu na powracanie do pierwotnego kształtu.



1. Aretina Q krem nocna regeneracja (Ziaja, 50 ml: ok. 11 zł).
2. Resilience Lift Overnight(Estée Lauder, 50 ml: 300 zł).
3. Krem aktywnie nawilżający na noc HydraTherapy (Miraculum, 50 ml: ok. 15 zł).
4. Liftkrem pod oczy na noc, z hydrokompleksem SQ i fitoestrogenami z jabłek(Dr Irena Eris, 15 ml: 67 zł).
5. Non Stop Lifting Night Cream Suractif (Lancaster, 50 ml: 392 zł).
6. Age Fitness 2 Nuit (Biotherm, 50 ml: 245 zł).
7. OgenAge Expert (Phytomer, 50 ml: 280 zł).
8. Regenerating Night Cream Bio Active Care (Mineral Care, 50 ml: 139 zł).
9. Kuracja wyprasowująca zmarszczki Wrinkle Neutralizing Treatment (Chanel, 888zł).
10. Intensywny krem na noc Anti-Dry z fitosterolami (SebaMed, 50 ml: ok. 50 zł).
11. Night Rich Cream Plus z kompleksem proteinowo-perłowym (Juvena, 50 ml: 380zł). 12. Hydra Zen (Lancôme, 50 ml: 225 zł).

Joanna Winiarska/ Uroda


Kremy z olejami – tańsze i droższe
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)