Róże w kremie

Mają przewagę nad różami w kamieniu i świetnie nadają się do letniego makijażu. Sprawdź, dlaczego!

fot. FREE

Zalety różu w kremie:

1. Najszybciej i najłatwiej się go nakłada.
Najwygodniej palcem, ewentualnie gąbeczką.

2. Róż w kamieniu po nałożeniu i "zastygnięciu" ciężko ruszyć, a każda próba jego starcia powoduje powstanie plam. Nadmiar różu w kremie zawsze można zamaskować podkładem lub rozetrzeć.

3. Łatwo też stopniować jego nasycenie – rób to przed lustrem, zaczynając od ledwie widocznej mgiełki i stopniowo dokładając kolejne warstwy różu, aż do uzyskania pożądanego efektu.

4. Nic tak naturalnie nie doda twojej twarzy świeżości jak róż w kremie.

5. Jest wielofunkcyjny – możesz nim pomalować powieki, a nawet usta (nawet gdy nie jest to wskazane na opakowaniu, nie obawiaj się spróbować).

6. Róż w kremie nałożony na usta podkreśla ich naturalny pigment (nie traktuj go natomiast jako mocno kolorowej szminki).

7. Bez problemu dobierzesz jego kolor do cery – wybierz taki, który będzie wyglądał jak naturalny rumieniec (zresztą większość różów w kremie jest produkowana w takich właśnie naturalnych kolorach).

8. Jest świetny zwłaszcza do cery suchej – świetnie wygląda nawet wtedy, gdy masz na twarzy przesuszone partie skóry. Jeśli masz tłustą cerę, wybieraj formuły bez opalizujących drobinek.

9. Ładnie ożywia nawet gołą skórę bez makijażu (róż pudrowy gorzej się na niej rozprowadza – lepi się, wygląda sztucznie).


Na co uważać:

1. Róż z opalizującymi drobinkami
świetnie odświeża i „zdejmuje” z twarzy zmęczenie, uważaj jednak, jeśli masz cerę skłonną do przetłuszczania się. Nie jest też wskazany przy wyraźnych zmarszczkach lub krostkach – połysk podkreśla wszystkie nierówności skóry.

2. Czerwonawe odcienie różu nie lubią cery z problemami, zwłaszcza tej naczynkowej lub z tendencją do trądziku różowatego. Po prostu podkreślają niekorzystny kolor skóry. W tym wypadku lepsze będą chłodniejsze i dosyć jasne odcienie, nałożone z umiarem.

3. Cerę najlepiej odświeżają odcienie różowe. Uważaj na brzoskwiniowo-ceglaste – wymagają gładkiej, nieskazitelnej skóry i nie powinny konkurować kolorystycznie z innymi akcentami makijażu, np. mocno podkreślonymi ustami. Poza tym zmieniają swój odcień w zależności od światła, często na niekorzystny. Kolory różowe są bardziej uniwersalne.

Ekstrarady:

- Do jasnej cery
najlepiej pasują róże w kolorze zmrożonego sorbetu z malin.

- Jesteś opalona?
Szukaj cieplejszych odcieni z domieszką karmelowego pigmentu.

- Sztyfty są wygodne na podróż. Po nałożeniu dobrze rozetrzyj je opuszką palca.
Bądź naturalna: zobacz, jak zrobić flash make up!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)