POLECAMY

To jeden z najbardziej „zapychających" składników w kosmetykach! Wiesz, że używasz go niemal codziennie?

Na szczęście bardzo łatwo można go zastąpić.

Małgorzata Machnicka / 3 miesiące temu
To jeden z najbardziej „zapychających" składników w kosmetykach! Wiesz, że używasz go niemal codziennie? fot. Fotolia

Nie mam większych problemów z cerą, ale są momenty, w których zmagam się z drobnymi niedoskonałościami. Usilnie próbowałam dojść do tego, co sprawia, że jednego dnia mam piękną, gładką i rozświetloną skórę, a po kilku dniach następuje „kataklizm". Błędów doszukiwałam się w  pielęgnacji twarzy - co jakiś czas zmieniałam krem, zamiast olejku do mycia twarzy stosowałam żel, raz stwierdzałam, że tonik jest dla mnie najlepszy, a po tygodniu, że stan mojej cery to jednak zasługa płynu micelarnego. I tak w kółko. Bez większych sukcesów.

Jest taka długość włosów, która pasuje każdemu!

Próbowałam też zmienić dietę - odstawianie pojedynczych składników nie przynosiło żadnych zmian. Zrobiłam nawet testy nietolerancje pokarmowe, ale one nic nie wykazały. To znaczy, wykazały, ale to, że mogę jeść dosłownie wszystko. 

Całkiem niedawno wpadłam na pomysł, że może winą wszelkich niedoskonałości jest… makijaż. Na co dzień nie maluję się mocno, używam tylko kremu BB, tuszu do rzęs, bronzera i pudru.

No właśnie, pudru...

Okazuje się, że jeden z jego składników rujnuje moją cerę. I choć ma bardzo niski stopień komedogenności, to niektórzy go po prostu nie tolerują. Mowa o talku, który zaburza oddychanie skóry, ma zdolność do zatykania porów i może nasilać zmiany trądzikowe. Ponadto, talk z łojem, potem i kosmetykami tworzy izolującą mazistą substancję zaburzającą oddychanie i czynności wydzielnicze skóry. Może przyczyniać się do rozwoju stanów zapalnych oraz ropnych gruczołów apokrynowych i łojowych. 

No tak, ale jak radzić sobie bez pudru? Przecież to nie tylko dobry utrwalacz makijażu. To dzięki niemu nasza skóra pozostaje matowa przez cały dzień.

Na szczęście na rynku dostępnych jest wiele pudrów o potwierdzonym przez producenta działaniu niekomedogennym. Są to głównie kosmetyki przeznaczone do cer skłonnych do zapychania (mieszana, tłusta czy trądzikowa). Pamiętajcie - najważniejsze jest czytanie składów!

Z czystym sumieniem mogę polecić pudry bambusowe i ryżowe, które nie zawierają talku, a matują i utrwalają makijaż doskonale. Możecie radzić sobie również bez pudrów - wystarczą bibułki absorbujące nadmiar sebum - używacie ich wtedy, kiedy chcecie.

6 popularnych mitów o pielęgnacji włosów

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/3 miesiące temu
cccccccc
/3 miesiące temu
W talku najważniejsze jest nie to, że zapycha, ale że powoduje nowotwory. Są pudry bez talku i warto po nie sięgać jeśli mamy możliwość wyboru.