Przebarwienia do rozjaśnienia

Można je wybielić albo rozjaśnić tak, że będą prawie niewidoczne. Do wyboru masz kremy, peelingi złuszczające oraz zabiegi dermatologiczne.

 
Wystarczy, że wyjdziesz na słońce, a skóra już uruchamia mechanizm obronny. Melanocyty (komórki barwnikowe znajdujące się w skórze właściwej) zaczynają produkować ciemny barwnik, melaninę. Pochłania on promienie słoneczne, chroniąc skórę przed poparzeniami. Melanina przenika do komórek naskórka, tzw. korneocytów, zabarwiając je na ciemniejszy kolor. Powstaje opalenizna.
Korneocyty z wewnętrznych warstw naskórka przemieszczają się ku górze, tworząc zewnętrzną, rogową warstwę. Ta w ciągu 4 tygodni ulega złuszczeniu. Wtedy opalenizna blednie. Zdarza się, że niektóre melanocyty produkują za dużo barwnika. Rozkłada się on nierównomiernie i może przeniknąć do skóry właściwej. Na twarzy, szyi i dekolcie pojawiają się ciemne przebarwienia, których trudno się pozbyć.

Skąd te plamy?
Na ryzyko wystąpienia plam narażone są przede wszystkim osoby, które przebywają na słońcu w trakcie kuracji hormonalnej (np. przyjmują pigułki antykoncepcyjne) lub antybiotykowej. Słońca powinny unikać także kobiety w ciąży oraz w tzw. okresie okołomenopauzalnym (ryzyko wystąpienia plam jest wtedy związane ze zmianą poziomu hormonów płciowych: estrogenów i progesteronu). Bardzo ryzykowna kombinacja to promienie UV plus perfumy, wody toaletowe z alkoholem i olejki zapachowe (np. z bergamotki). Absolutnie niewskazane jest opalanie się po zastosowaniu kremu z witaminą A i jej pochodnymi, preparatu z kwasami owocowymi w stężeniu wyższym niż 5 procent oraz kosmetyków z nadtlenkiem benzoilu.

Im głębiej, tym trudniej
Przebarwienia położone płytko w naskórku rozjaśnisz kosmetykami wybielającymi. Przyspieszają one złuszczanie warstwy rogowej naskórka, niektóre z nich regulują także pracę melanocytów. Jeśli jednak melanina zgromadziła się głębiej w skórze właściwej, przebarwienia są trudniejsze do usunięcia. Poradzi sobie z nimi tylko dermatolog lub lekarz medycyny estetycznej. Leczenie ma sens wyłącznie wtedy, gdy zrezygnujesz z opalania, a na co dzień będziesz chronić skórę przed słońcem. Większość preparatów używanych do leczenia przebarwień osłabia odporność skóry na działanie promieni słonecznych. Staje się ona bardziej podatna na... przebarwienia. Z tego powodu kremy wybielające najlepiej stosować na noc, a zabiegi złuszczające wykonywać jesienią i zimą, kiedy nasłonecznienie jest najmniejsze.

Lepiej zapobiegać, niż leczyć
Plam na skórze można uniknąć: trzeba tylko skutecznie chronić ją przed słońcem. Kilka razy dziennie nakładaj grubą warstwę kremu z wysokim filtrem, noś kapelusz z szerokim rondem lub czapkę z daszkiem i ubranie dokładnie osłaniające ciało. Przed wyjściem z domu nie używaj perfum, wód toaletowych, kolorowych kosmetyków. Unikaj słońca również wtedy, gdy: nieregularnie miesiączkujesz, przyjmujesz pigułki (lub leki) hormonalne, antybiotyki, jesteś
w ciąży lub właśnie urodziłaś dziecko.

Sposób na plamę
Metod usuwania przebarwień jest wiele. Płytkich pozbędziesz się za pomocą odpowiednich kosmetyków. Głębokie zlikwidujesz tylko u specjalistów. Do wyboru masz kilka zabiegów.

Złuszczanie kwasem glikolowym
Małe przebarwienia usunie kwas w stężeniu 30 procent, głębsze – trzy zabiegi z użyciem kwasu w stężeniu 40 procent lub jeden, preparatem zawierającym kwas w stężeniu 70 procent. Pomiędzy zabiegami, które wykonuje się mniej więcej co 2 tygodnie, stosujesz kremy z kwasami owocowymi o niższym stężeniu. Po kuracji w miejscu, gdzie nałożony był kwas, skóra lekko się złuszcza. Cena jednego zabiegu: 200–400 zł.

Złuszczanie kwasem trójchlorooctowym TCA
Likwiduje głębokie przebarwienia. Zwykle wystarczą 2–3 wizyty u dermatologa w odstępach 6-8 tygodni. Po 2 dniach skóra jest zaróżowiona i zaczyna się łuszczyć. Po 10 dniach wygląda normalnie. Cena zabiegu 300-400 zł, serii 700-1200 zł.

Abrazja laserowa
Poradzi sobie z głębokimi i rozległymi przebarwieniami. Zabieg wykonywany jest laserem (pod narkozą). Przez tydzień musisz nosić specjalny opatrunek. Skóra może być zaróżowiona nawet przez trzy miesiące. Cena zabiegu ok. 4000 zł.

Pocałunki słońca
Piegi na twarzy, dekolcie i ramionach to rodzaj przebarwień skóry. Powstają pod wpływem słońca, kiedy melanocyty produkują nadmiar barwnika. Ten przenika do naskórka i skóry właściwej. Piegi można usunąć tylko głębokimi zabiegami złuszczającymi w gabinetach dermatologicznych lub medycyny estetycznej.

Zabiegi wybielające powinien wykonywać doświadczony dermatolog lub lekarz medycyny estetycznej. Informacji o specjalistach szukaj w Stowarzyszeniu Lekarzy Dermatologów Estetycznych, Warszawa, ul. Domaniewska 47/11, tel. (022) 853 39 70 lub w Sekcji Medycyny Estetycznej Polskiego Towarzystwa Lekarskiego, Warszawa, Al. Ujazdowskie 22, tel. (022) 628 93 44.

(MK)

Tą lampą zajrzysz w głąb skóry!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
gość/8 lat temu
MAm troche piegów na twarzy i ich wrecz nie nawidze. Stosuje juz od 5 miesiecy kremow wybielających i jest duzo lepiej;) Dodatkowo kremy z filtrem 30 lub 50spf
piegusek/10 lat temu
mam piegi zarówno na buzi, dekolcie i ramionach i uważam że są one moja ozdobą ;-) dodają uroku he he i zawsze wszystkim się podobały zwłaszcza płci przecoiwnej ;-) więc po co je usuwać - skąd taki pogląd że to "coś" najlepiej usunąć?? Nie rozumiem........ Pozdr.