Pielęgnacja według dermatologów - część 1

O skórze wiedzą wszystko, potrafią ją leczyć i likwidować oznaki upływającego czasu. Nam lekarki specjalizujące się w dermatologii estetycznej zdradziły swoje prywatne przepisy na młody wygląd.

fot. FREE
To nieprawda, że młody wygląd w dojrzałym wieku jest wyłącznie zasługą dobrych genów, diety czy medytacji. Przestańmy się oszukiwać i przyjmijmy do wiadomości, że aby tuż przed pięćdziesiątymi urodzinami wyglądać jak Demii Moore, trzeba postawić na odpowiednio dobraną pielęgnację i zabiegi medyczne. Ich oferta jest ogromna, są mało inwazyjne, a efekty, jakie dają, bardzo spektakularne. To element skutecznej i zupełnie normalnej profilaktyki przeciwstarzeniowej, której nie powinnyśmy się wstydzić ani obawiać. Z zabiegów medycyny estetycznej od lat korzystają gwiazdy Hollywood tak często podziwiane przez nas za nieprzemijającą urodę. Oczywiście te, które w stosowaniu botoksu czy wypełniaczy zachowały umiar i mimo wielu zabiegów wyglądają naturalnie. Bo skuteczne odmładzanie musi być przede wszystkim dyskretne. Najwyższy czas otwarcie porozmawiać o upiększających zabiegach medycznych. Słowa te potwierdzają lekarki, specjalistki dermatologii estetycznej, które zdradziły nam swoje sposoby na piękny i młody wygląd.

dr Sandrine Sebban, 45 lat
Pielęgnacja: Codziennie stosuję preparaty z kwasem glikolowym Mene & Moy System (4-proc. rano i 15-proc. wieczorem). Kosmetyki te odstawiam tylko latem, bo wtedy nie rozstaję się z silnym filtrem przeciwsłonecznym. Poza tym najistotniejsze dla mnie jest solidne nawilżenie skóry i stosowanie antyoksydantów. Dlatego wybieram kosmetyki z kwasem hialuronowym i witaminą C. Kocham apteczne marki, takie jak La Roche-Posay czy SVR.
Zabiegi medyczne: Korzystam z pilingów, które wykonuję najczęściej zimą. Dwa, trzy razy w roku poddaję się także zabiegom laserowym z wykorzystaniem technologii frakcyjnej, jak np. Mosaic. To znakomita forma prewencji przed wiotczeniem skóry oraz skuteczny sposób na przebarwienia. Poddaję się także zabiegom z kwasem hialuronowym (preparaty StylAge) – wypełniam nim zmarszczki nosowo-wargowe, delikatnie poprawiam usta, dla których jest to także doskonała forma nawilżania. Uzupełniam kwasem także objętość policzków, które z wiekiem stają się coraz bardziej płaskie.

dr Iwona Marycz-Langner, 47 lat
Pielęgnacja: Uwielbiam płyny micelarne i używam ich do mycia twarzy i szyi. Najczęściej sięgam po delikatny i skuteczny Sensibio H20 firmy Bioderma lub płyn La Roche-Posay. Na dzień stosuję kremy nawilżające, wieczorem natomiast aplikuję kremy o działaniu przeciwstarzeniowym zawierające retinol, np. Liftactiv Retinol HA Vichy. Ostatnio bardzo podpasowała mi seria Matriciane Biodermy i nowa linia kosmetyków Restylane z zawartością kwasu hialuronowego. Nie opalam się od wielu lat, a od wiosny do jesieni na co dzień stosuję kremy z wysokim filtrem.
Zabiegi medyczne: Raz w roku poddaję skórę twarzy zabiegowi laserem frakcyjnym Re:store, który wygładza zmarszczki oraz stymuluje produkcję kolagenu. Szyję staram się poddać temu zabiegowi 4 razy w roku. Uwielbiam kwas hialuronowy w iniekcjach. Raz w roku wypełniam nim fałdy nosowo-wargowe, poprawiam kontur ust i modeluję policzki. Dwa razy w roku wykonuję również rewitalizację twarzy, szyi i dekoltu preparatem Restylane Vital, który doskonale ujędrnia skórę. Zapobiegam wystąpieniu zmarszczek mimicznych, wstrzykując sobie2 razy w roku toksynę botulinową o nazwie Azzalure. Promuję jednak zasadę zachowania umiaru i proporcji w zabiegach estetycznych.
 
dr Ewa Kaniowska, 56 lat
Pielęgnacja: Rano po oczyszczeniu skóry spryskuję się mgiełką wody termalnej, np. Avéne, która koi podrażnienia. Następnie aplikuję krem z 4-proc. kwasem glikolowym firmy SVR oraz stosuję kuracjęw kapsułkach Matricium Biodermy. Ponadto dwa razy w roku przeprowadzam kurację kremem Cosmelan. Na noc używam kremów SkinCeuticals z witaminą A, E i kwasem ferulowym. Pod oczy natomiast najchętniej nakładam kremy IsClinical i SkinCeuticals. Staram się także zdrowo odżywiać. Dwa razy w roku stosuję kurację oczyszczającą, polegającą na spożywaniu dużej ilości wody z dodatkiem leków homeopatycznych, np. Nux-vomica, Lymphomyosot czy Berberis.
Zabiegi medyczne: Te, z których korzystałam, to Thermage oraz zabieg laserem frakcyjnym Mosaic. Raz na dwa miesiące wykonuję mikrodermabrazję w połączeniu z zabiegiem sonoforezy i podaniem ampułek z witaminami, które uzupełniają pielęgnację. Szyję, dekolt i dłonie poddaję zabiegom laserem frakcyjnym C02, które zawsze łączę z podaniem osocza bogatopłytkowego (Regeneris). Skóra staje się idealnie wygładzona i odzyskuje napięcie. Poddaję się także serii zabiegów wolumetrycznych z osoczem bogatopłytkowym na twarz w celu poprawy jej objętości. Kwas hialuronowy w iniekcjach stosuję do nawilżenia oraz poprawy konturu czerwieni wargowej.

dr Aleksandra Jagielska, 42 lata
Pielęgnacja: W codziennej pielęgnacji mojej skóry ważną rolę odgrywa profilaktyka. Do demakijażu i oczyszczania skóry używam mleczka i toniku Garnier do skóry suchej i nie zmywam twarzy wodą. Pod krem pielęgnacyjny stosuję serum Flavo C firmy Auriga bądź CE Ferulic firmy SkinCeuticals, które chronią skórę przed niekorzystnym wpływem wolnych rodników i opóźniają procesy starzenia. Zimą używam 5-proc. kremu Nutritic La Roche-Posay z bio-lipidami, który chroni moją skórę przed wysychaniem. Na noc wybieram preparaty zawierające Retinol, jak np. Retinol 0,3 SkinCeuticals lub Liftactive Retinol HA Vichy. Zawsze pamiętam o stosowaniu kremów ochronnych z filtrem min. 30. Nigdy nie korzystam z solarium, nie palę.
Zabiegi medyczne: Aby mieć świetlistą skórę, stosuję pilingi, np. z 50-proc. kwasem migdałowym, 2 razy w roku Yellow peel. Jestem zwolenniczką zabiegów z użyciem kwasu hialuronowego, które zapobiegają powstawaniu zmarszczek i utracie objętości. Raz w roku wykonuję u siebie zabieg laserem frakcyjnym firmy Palomar, który ujędrnia skórę.

dr Agnieszka Bliżanowska, 38 lat
Pielęgnacja: Podstawę codziennej pielęgnacji stanowi krem nawilżający, który stosuję rano i wieczorem. Jednym z moich ulubionych jest Aqualia firmy Vichy. Oprócz tego nakładam na twarz serum z witaminą C i silnymi antyoksydantami. Wybieram pomiędzy preparatami: Phloretin CF firmy SkinCeuticals, Flavo C od Auriga International i Synchrovit laboratoriów General Topics. Do demakijażu wystarcza mi płyn micelarny, ponieważ praktycznie się nie maluję. Ostatnio w mojej torebce pojawił się puder mineralny Toleriane La Roche-Posay. Niedoskonałość, na którą narzekam, to skłonność do rumienia napadowego. Jestem bardzo zadowolona z efektów kremu Roseliane firmy Uriage, po którym skóra szybko blednie i znajduje ukojenie. Jestem fanką suplementacji – regularnie łykam Biocell z kwasem hialuronowym, mój sposób na jędrną i gładką cerę. Stosuję także preparat Inneov poprawiający gęstość skóry. Za pigułkę długowieczności uznaję też Resveratrol.
Zabiegi medyczne: Ponieważ mam dość suchą skórę, tylko raz w roku korzystam z oczyszczającej mocy pilingu Jessnera. W pozostałych miesiącach stawiam na autorski zabieg antyoksydacyjny, czyli połączenie Jeet Peelu, mezoterapii i maski z kwasem hialuronowym. Dzięki temu moja skóra jest pełna blasku i energii. Raz w roku dopinguję ją do produkcji włókien kolagenowych za pomocą Zaffiro (lifting termiczny) – daje długotrwały efekt odmładzający, zwłaszcza w połączeniu ze stosowanym przeze mnie serum z witaminą C. Moim sprzymierzeńcem w staraniach o młody i naturalny wygląd jest także botoks. Podaję go niewiele, ale w wielu miejscach, dzięki czemu mam delikatnie uniesione brwi, wygładzone kurze łapki, zatartą marsową zmarszczkę na czole i złagodzony kąt żuchwy. Uważam, że botoks zasługuje na to, by przestać być tematem tabu. Odpowiednio stosowany nadaje twarzy łagodnego wyrazu, ale bez efektu maski. Dzięki niemu oraz wypełnianiu zmarszczek kwasem hialuronowym na dłużej zachowujemy młody wygląd twarzy, a dodatkowo możemy nieinwazyjnie skorygować niedostatki wyglądu, np. kształt nosa. Sama poprawiłam sobie jego krzywiznę za pomocą wypełnienia z kwasem hialuronowym. Jak wiele kobiet borykałam sięteż z rozszerzonymi naczynkami wokół nosa. Z sukcesem zlikwidowałam je za pomocą serii zabiegów z użyciem lasera QuadroStar+.

dr Beata Kociemba, 45 lat
Pielęgnacja: Codziennie rano nakładam serum SkinCeuticals Phloretin lub CE Ferulic (silne antyoksydanty), na to krem Bionic Neostrata, wieczorem po zmyciu twarzy płynem micelarnym spryskuję skórę wodą termalną Avéne i nanoszę serum nawilżające Skin Ceuticals i krem Cetaphil. Latem stosuję kremy z witaminą CLA Roche-Posay lub Redermic+. Używam kremu z filtrem 30 lub 50 podczas wakacji. Do pielęgnacji ciała stosuję balsam z 15-proc. kwasem glikolowym Mene & Moy zimą, a latem Lipikar BaumeAP. Nie palę papierosów, dbam o dietę, chodzę na basen i zajęcia fitness. W doustnej suplementacji wspomagam się preparatami z kwasem hialuronowym, kwasami omega 3 i 6, luteiną i wyciągami z drożdży.
Zabiegi medyczne: Złuszczam skórę pilingami (migdałowy, Easy Peel, Yellow Peel). 1–2 razy w roku poddaję się działaniu lasera frakcyjnego Palomar StarLux 1540. Lubię zabieg Thermage, który napina skórę i wyrównuje koloryt. Regularnie wykonuję mezoterapię igłową na twarz i dłonie, używam w tym celu produktów z kwasem hialuronowym, witaminami, czynnikami wzrostu komórkowego, peptydami. Stosuję toksynę botulinową, aby osłabić mięśnie czoła, oraz kwas hialuronowy do wypełnienia bruzd nosowo-wargowych. Dawkuję je bardzo rozsądnie.

dr Ivana Stanković, 38 lat
Pielęgnacja: Do mycia twarzy używam płynów micelarnych, np. H2O Biodermy. Przed nałożeniem kremu aplikuję serum (np. Phloretin SkinCeuticals) zawierające wysokie stężenia antyoksydantów, które są dla skóry doskonałą ochroną przeciwstarzeniową. Krem powinien skutecznie nawilżać, ale także zawierać witaminę C, która rozjaśnia i rozświetla skórę. Bardzo odpowiada mi Hydracid C20 SVR i Mesolift firmy Lierac. Na noc co drugi dzień, pod krem z kwasem hialuronowym, aplikuję serum z retinolem, np. Retinol 0,3 SkinCeuticals. Od 20 lat nie jem mięsa i staram się regularnie ćwiczyć, najchętniej pilates i body pump.
Zabiegi medyczne: Raz na pół roku ostrzykuję botoksem czoło i mięśnie wokół oczu, aby zapobiec powstawaniu zmarszczek mimicznych. Nie lubię jednak efektu maski, dlatego preparaty dozuję bardzo ostrożnie. Co trzy miesiące poddaję skórę biorewitalizacji kwasem hialuronowym w zabiegach Hydrobalans Restylane Vital Light. Moim ulubionym zabiegiem jest jednak Cosmelan, który wykonuję raz w roku. Rozjaśnia przebarwienia, poprawia strukturę skóry i zmniejsza widoczność porów. Raz w roku poddaję się także zabiegowi laserem frakcyjnym, który poprawia napięcie skóry i wyraźnie zmniejsza rozszerzone pory.
Jak zrobić krem pod oczy – DIY
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
zuzannaM/4 miesiące temu
Też wiem od mojej dermatolog, ze regularne pilingi, używanie kwasów i płynu micelarnego to dobra rzecz. Chodzę do dobrej lekarki, po latach udało mi się taką znaleźć w GZ Medica w Chorzowie i dopiero ta pani doktor radzi sobie dobrze z moja problematyczna cerą i pod jej kontrolą wychodzę na prostą.