Pielęgnacja cery naczynkowej

Rozszerzone naczynka nie dodają urody. W dodatku trudno się ich pozbyć. Zrób więc wszystko, by nie dopuścić do ich powstania.

piel1.jpgCera naczynkowa jest najczęściej cienka i delikatna. Jej naczynka krwionośne nie są tak elastyczne, jak powinny. Łatwo się rozszerzają – zwłaszcza pod wpływem ostrego słońca, silnego wiatru czy mrozu – i nie zawsze obkurczają. Pajączki widoczne na skórze to właśnie rozszerzone naczynka. Dolegliwość może wystąpić w każdym wieku, jednak nasila się po trzydziestce, kiedy zmniejsza się ilość produkowanego w skórze kolagenu i pogarsza się mikrokrążenie.

Przy problemach z naczynkami nie można się ograniczać wyłącznie do stosowania odpowiednich kosmetyków, choć to oczywiście też bardzo ważne. Działają one profilaktycznie, a nie leczniczo, nie zlikwidują więc pajączków. Warto wzmocnić naczynka dietą oraz serią zabiegów jonoforezy w gabinecie kosmetycznym. Widoczne zmiany usuwamy za pomocą elektrokoagulacji (większe naczynka), na bardzo drobne pajączki i rumień stosuje się laser.

Dieta czyni cuda
- Jedz produkty bogate w witaminę C (paprykę, cytrusy, natkę pietruszki) – ścianki naczyń będą mocne i elastyczne.
- Pij herbatki ze skrzypu polnego – zawarty w nim krzem podnosi wytrzymałość naczynek na urazy.
- Zażywaj rutinoscorbin 3 razy dziennie.

Kosmetyki
Zarówno rano, jak i wieczorem powinnaś stosować delikatne kosmetyki, które nie powodują podrażnień. Wybieraj takie, które zawierają składniki obkurczające i wzmacniające naczynka włosowate.
Najbardziej wartościowe są wyciągi z arniki, mirtu, kasztanowca, miłorzębu japońskiego, oczaru oraz witamina C i rutyna. Jesienią i zimą chroń skórę przed przemarznięciem, stosując kremy półtłuste, a nawet tłuste. Jest to bardzo ważne, zwłaszcza gdy temperatura spada do zera. Warto pamiętać, że skóra z naczynkami źle znosi kosmetyki z aktywnymi substancjami drażniącymi, np. z retinolem, kwasami owocowymi.

Zabiegi w gabinecie
Rzadko zdarza się, że pęknięte naczynko samo się wchłania bez śladu. Trzeba je zlikwidować u lekarza lub kosmetyczki. Najlepszą porą na pozbycie się rozszerzonych naczynek jest właśnie jesień, bo podrażniona zabiegiem skóra nie znosi wahań temperatury i ostrego słońca.
– Jonoforeza. Substancje lecznicze wzmacniające naczynka i łagodzące zaczerwienienie wprowadzane są przez kosmetyczkę w głąb skóry za pomocą prądu stałego. Po zabiegu skóra jest jaśniejsza i mniej podrażniona. Najlepsze efekty daje seria ok. 10 zabiegów. Cena: 30–40 zł za zabieg.
– Elektrokoagulacja. Lekarz lekko nakłuwa skórę cieniutką igłą, zasilaną prądem o wysokiej częstotliwości. Pod wpływem prądu naczynko się kurczy. Pojawia się strupek, który po kilku dniach odpada (absolutnie nie wolno go zdrapywać). W zależności od wrażliwości na ból zabieg bywa różnie odczuwany, najbardziej bolesny jest w okolicy nosa. Nie stosuje się preparatów znieczulających, bo powodują zblednięcie zmian i utrudniają wykonanie zabiegu. Cena: 150–300 zł.
– Laser. Podczas zabiegu lekarz zbliża do twarzy końcówkę specjalnego urządzenia, a promień lasera zamyka naczynia. Zabieg trochę boli, po jego zakończeniu skóra jest zaczerwieniona, może nastąpić obrzęk. Cena: 200–400 zł za policzki.

Wszystko pod kontrolą
Żeby uniknąć pojawienia się szpecących pajączków, warto zastosować się do prostych zaleceń.
- Unikaj mocnej kawy i alkoholu, gorących potraw, zwłaszcza rosołu.
- Zrezygnuj z mocnych przypraw: chili, pieprzu.
- Nie wyciskaj zaskórników i krostek.
- Nie opalaj się, także w solarium, przed wyjściem na słońce stosuj kosmetyki ochronne z filtrem powyżej 20 SPF.
- Kremy z filtrem stosuj także w pracy, jeśli twój pokój oświetlany jest jarzeniówkami.
- Zrezygnuj z gorących kąpieli. Myj się w ciepłej wodzie.
- Unikaj gwałtownych zmian temperatury, zimą zaczekaj chwilę na klatce schodowej przed wejściem do mieszkania.
- Chroń skórę przed mrozem – kup krem ochronny na zimę. Stosuj go przed każdym wyjściem z domu.

Makijaż maskujący
Sam podkład nie wystarcza. Przed jego nałożeniem trzeba zatuszować naczynka zielonym korektorem.
W makijażu podkreślamy mocniej oczy lub usta, w ten sposób odwracamy uwagę od pajączków. Podkład najlepiej wybrać kryjący. Nie powinien być w różowym odcieniu, bo podkreśli zaczerwienienia. Po nałożeniu fluidu sięgamy po korektor i aplikujemy go punktowo. Miejsca te lekko dociskamy palcami i starannie pudrujemy. Dzięki temu zatrą się granice między korektorem i podkładem. Stosowanie różu do policzków jest dozwolone pod warunkiem, że nie jest różowy albo czerwony. Lepiej sprawdzą się beże, brązy.
piel01.jpg
1. Korektor do tuszowania pajączków, Avon, 24,90 zł.
2. Korektor w pędzelku, La Roche-Posay, 61 zł.
3. Podkład kryjący do skóry wrażliwej, Toleriane, La Roche-Posay, 68 zł

Jak pielęgnować cerę naczynkową
Woda
Stosuj wodę micelarną, nie wymaga spłukiwania.
- Woda micelarna, Rosakalm, (w aptece) 54 zł





Tonik
Ten kosmetyk zakwasi skórę i przygotuje na przyjęcie kremu.
- Tonik z prowitaminą B5, Ziaja, 7 zł





Krem
Nałożony rano i wieczorem łagodzi zaczerwienienia.
- Krem Rubialine, SVR, 85 zł





Peeling
Dozwolony jest wyłącznie delikatny, enzymatyczny.
- Peeling enzymatyczny, Flos-Lek, 11 zł





Maska
Błyskawicznie ukoi podrażnioną skórę.
- Maska, Pharmaceris, 22,50 zł Z

Aleksandra Jaworska/ Przyjaciółka

Tą lampą zajrzysz w głąb skóry!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
Gabriela/3 lata temu
Moim zdaniem zasada nr 1 to 'nie wyciskać'. Załatwiłam sobie tak trzy czerwone kropki które tkwią na mojej twarzy od lat i będę je musiała usunąć laserem. na razie nie bardzo mnie na to stać plus moim zmartwieniem jest cała twarz, ale bardzo sprawdza mi się krem z serii do cery naczynkowej takiej marki o nazwie Floslek. Poleciła mi koleżanka, która jest im dozgonnie wierna i pani w apetece też rekomendowała, więc wzięłam. Jest naprawdę spoko. Bo zaznaczam, że na kosmetyki typu Nuxe mnie nie stać ;/
Gość/4 lata temu
To nie jest proste niestety walczyć z takimi problemami skóry.Wiem co pisze, bo sama mam pajączki na twarzy. Ale chyba ( odpukać ) odkryłam dobry krem Nantes Sensi Line. Widze po 2 tygodniach stosowania naprawdę znaczącą poprawę.