Odmładzające peelingi

Peelingi chemiczne są jednym z łagodniejszych sposobów na odmłodzenie skóry. Co najważniejsze, mogą robić je nawet dziewczyny z bardzo wrażliwą skórą.

Odmładzające peelingi
Wiem, bo sprawdziłam na własnej.

Ostatnia nowość na rynku odmładzaczy to Biomedic marki La Roche-Posay. – Jest nieco inny od peelingów, które wykonywałem do tej pory – mówi mi dr Marcin Ambroziak, dermatolog, z którym umówiłam się na zabieg. – Delikatny, ale bardzo skuteczny. I teoretycznie nawet nie trzeba go zmywać, choć ja zwykle to robię, zwłaszcza w przypadku skóry wrażliwej (mowa o mojej cerze!). Poczułam się zachęcona taką opinią. Najpierw jednak w aptece musiałam zaopatrzyć się w kosmetyki przygotowujące skórę do zabiegu.

Kupiłam żel do mycia twarzy z LHA (czyli kwasem salicylowym połączonym z łańcuchem lipidowym, dzięki czemu działa skuteczniej i jest lepiej tolerowany przez skórę) i serum z zawartością tego samego lipohydroksykwasu. Kosmetyki te złuszczają naskórek i zwiększają jego przepuszczalność (dzięki temu peeling lepiej zadziała). Używałam ich dwa razy dziennie przez dwa tygodnie. Nic prostszego. Chociaż przy bardzo wrażliwej cerze bywa różnie. Żel na szczęście jej nie podrażnił, ale serum wywołało nieprzyjemne szczypanie.

Sam zabieg trwał tylko 10 minut – tyle czasu potrzeba, aby odtłuścić skórę i nałożyć preparat (miałam wrażenie, jakby smarowano mi skórę alkoholem, co wbrew pozorom nie było przyjemne). Lekarz ocenił, ile czasu powinnam leżeć z preparatem (w moim przypadku tylko 10 minut, normalnie 20–30), i zlecił pielęgniarce zmycie produktu po tym czasie. Chciałam zadać kilka pytań, ale nie mogłam. Działanie peelingu najbardziej odczuwałam w okolicach ust – momentalnie mi zdrętwiały, czułam się tak, jakbym solidnie zmarzła. Zresztą wyglądałam podobnie – jak po godzinnym spacerze na 30-stopniowym mrozie. Po zmyciu peelingu byłam czerwona jak Indianka, buzia okropnie szczypała. Pielęgniarka posmarowała mi twarz wazeliną i zaleciła stosowanie dużej ilości tłustego kremu (np. Nanobase) lub kremu przyspieszającego gojenie (np. Cicaplast, Cicalfate). Gdy wpadłam na chwilę do pracy, koleżanki z sąsiedniej redakcji zachichotały na mój widok. Wyglądałam niewyjściowo.



Jak pielęgnować cerę naczynkową? - porozmawiaj na forum!



Następnego dnia skóra – ciągle czerwona – dodatkowo spuchła. Korzyść? Zniknęły worki pod oczami :-) Trzeciego dnia twarz zaczęła się łuszczyć. "Nie jest tak źle" – pocieszyła mnie kumpela, peelingowa weteranka, która w gabinecie przeżyła już niejedno. Czwarty dzień spędziłam w pracy z twarzą ukrytą w golfie.

Dzień piąty – odrodzenie. Wprawdzie skóra jeszcze minimalnie złuszczała się pod palcami, ale spokojnie mogłam już nałożyć podkład. Choć w zasadzie wcale nie musiałam go stosować, bo skóra była idealnie gładka. I to było najfajniejsze!

Co to jest Biomedic LHA-Peel?
Peeling chemiczny nowej generacji. Polega na kontrolowanym ścieraniu naskórka przez lipohydroksykwas (pochodną kwasu salicylowego). Zabieg składa się z dwóch etapów – przygotowania skóry w domu za pomocą kosmetyków i właściwego zabiegu w gabinecie, polegającego na odtłuszczeniu skóry i nałożeniu preparatu w stężeniu 5 lub 10 proc. Najlepszy efekt daje seria czterech peelingów (w odstępie dwóch tygodni).
Cena: ok. 200 zł.
Kosmetyki: żel lub roztwór – 96 zł, serum z LHA – 105 zł.

Nasza ocena
Wielki plus za to, że mogą go zrobić nawet osoby z wrażliwą i naczynkową cerą. Skóra łuszczy się stosunkowo lekko, co nie powoduje estetycznego dyskomfortu. Efekty naprawdę robią wrażenie – cera jest jaśniejsza, gładsza, lepiej nawilżona i sprawia wrażenie młodszej.

Gdzie na Biomedic?
W Warszawie polecamy kliniki: Estederm (al. Witosa 31/216, www.estederm.pl) i Novaderm (ul. Chłodna 11, www.novaderm.pl). O inne gabinety pytaj pod numerem infolinii, który znajdziesz na stronie www.laroche-posay.pl.

Joanna Winiarska



Jak pielęgnować cerę naczynkową? - porozmawiaj na forum!
Jak zrobić krem pod oczy – DIY
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)