Niezłe szycie

Nici złote, srebrne, polimerowe. Łączy je wspólny cel – odmładzanie. Wzbudzają jednak sporo kontrowersji. Czy słusznie?

 
Podobno to właśnie dzięki złotym niciom słynne, choć już nie najmłodsze, gwiazdy (Catherine Deneuve, Demi Moore i Isabelle Adjani) ciągle wyglądają tak pięknie i dziewczęco. Ta metoda odmładzania znana jest na Zachodzie od lat. W Polsce stosowana jest dopiero od roku, i to tylko w jednym ośrodku. Drugą nowością w naszym kraju są nici Aptos, które napinają skórę, dając efekt liftingu.
Mimo że w obu metodach wykorzystuje się nici, w każdej z nich działają one na zupełnie innej zasadzie. W przypadku pierwszej metody cała magia ukryta jest w złocie i jego cudownych właściwościach. Druga zaś polega na mechanicznym, miejscowym podciągnięciu i napięciu skóry.

Dlaczego nici?
Idea wszczepiania nici powstała jako alternatywa dla dużych cięć przy liftingu. Chciano stworzyć mało inwazyjny zabieg profilaktyczno-liftingujący, który mógłby nawet zapobiegać późniejszym operacjom z użyciem skalpela. Tak powstał pomysł wprowadzania pod skórę cieniutkich niteczek.
Kiedy umieszcza się w skórze ciało obce, wokół wprowadzonego materiału namnażają się młode komórki i powstaje rodzaj zwłóknienia, czyli otoczka głównie z włókien kolagenowych. To coś w rodzaju blizny, tyle tylko, że pod skórą. Zwiększa napięcie tkanek, niejako je ściągając. Rezultat – poprawa elastyczności i jędrności skóry oraz widoczny efekt liftingu. Wszelkie zabiegi odmładzające z wykorzystaniem nici (niezależnie od ich rodzaju) dają najlepsze efekty u osób poniżej 50. roku życia, gdy skóra jest jeszcze w dobrej kondycji, ale już widać pierwsze oznaki upływającego czasu.

W złocie siła
Złoto w medycynie znane jest i wykorzystywane od czasów starożytnych. Za jego pomocą próbowano leczyć choroby weneryczne, trąd, ropiejące rany, a nawet padaczkę, choroby zakaźne i pasożytnicze. Czy praktyki te miały swoje uzasadnienie? Dzisiaj wiemy już, że tak. Złoto wykazuje bowiem działanie przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze, może również hamować rozwój wirusów. Ponadto jest silnym środkiem przeciwzapalnym. Wiadomo też, że wpływa hamująco na objawy chorób autoimmunologicznych, tj. łuszczycę czy reumatoidalne zapalenie stawów. Ten drogocenny pierwiastek okazał się również skuteczny na polu walki z trądzikiem i chorobami alergicznymi. To właśnie dlatego po przekłuciu uszu zaleca się noszenie złotych kolczyków. Nie tylko nie uczulają, ale dodatkowo wspomagają proces gojenia. A w aptekach również dzisiaj można kupić leki, które w swoim składzie mają złoto.

Przeciwwskazania
Niezależnie od rodzaju stosowanych nici zabieg nie może być wykonany:
- w czasie ciąży
- w okresie laktacji
- przy cukrzycy
- w aktywnych chorobach skóry
- w chorobie autoimmunologicznej
- przy słabej krzepliwości krwi
Dobrze również na dwa tygodnie przed zabiegiem odstawić leki, tj. aspirynę i salicylany, aby uniknąć siniaków po zabiegu. Niezbyt dobrym momentem na zabieg jest również czas miesiączki.

Złote nici
Na czym polega zabieg? Za pomocą specjalnej igły i prowadnicy z biozgodnego, rozpuszczalnego polimeru wprowadza się nić tuż pod skórę właściwą. Zbyt płytkie lub zbyt głębokie jej umieszczenie może zniweczyć efekt końcowy. Dlatego zabieg powinien wykonywać tylko doświadczony lekarz. Miejsca nakłuć i obszar, gdzie będzie umieszczona nić, są uprzednio znieczulane miejscowo za pomocą ksylokainy z adrenaliną lub grubej warstwy maści Emla. Przy tak wykonanym znieczuleniu zasinienia i obrzęki są niewielkie (lub nie ma ich wcale). Zabieg trwa krótko (ok. 30–45 min). Jedna nić ma 25 cm długości, dlatego najpierw trzeba podzielić ją na kawałki, które umieszcza się pod skórą w postaci siatki. Zazwyczaj na jeden zabieg potrzeba 2–4 nici (np. dwie umieszcza się w policzkach i dwie w okolicach żuchwy). Jeśli przed wyjściem z kliniki zastosujesz korektor, nie będzie w ogóle widać, że właśnie byłaś na zabiegu.

Kiedy będą efekty?
Ponieważ złote nici nie naciągają mechanicznie skóry, pierwsze efekty pojawiają się dopiero po pewnym czasie od zabiegu, gdy utworzy się zwłóknienie i zaczną działać jony złota. Poprawę stanu skóry zauważysz po ok. 2–3 tygodniach, ale na optymalny rezultat będziesz musiała poczekać 3–6 miesięcy. „Złote” odmłodzenie wystarczy na ok. 5 lat. Bo tylko w pierwszym roku po zabiegu postępują procesy rewitalizacji w skórze i tworzą się nowe fibroblasty, które też z czasem się starzeją – wyjaśnia dr Sylwia Daniluk. Czy metoda jest bezpieczna? Złoto jest bezpieczne, nie wywołuje alergii, dodatkowo działa antyseptycznie. Powikłania zdarzają się niezwykle rzadko.

Miejsca wszczepień
Złote nici mogą zostać wszyte nie tylko w skórę twarzy, ale także w dekolt, szyję, wewnętrzną stronę przedramion i wewnętrzną stronę ud – wszędzie tam, gdzie krew najsłabiej krąży i tkanki są najgorzej odżywione. Próbowano również wszywać nici w okolice pośladków i ud, by zredukować cellulit, jednak zabiegi tego typu wykonuje się niezwykle rzadko, podobnie jak wszywanie ich w skórę piersi ze względu na niewielką skuteczność zabiegu.
Cena: Jedna nić ok. 1600 zł. Średnia cena zabiegu: ok. 5000 zł.

Za
– Złoto jest naprawdę skuteczne – mówi dr Sylwia Daniluk, chirurg plastyk. – Najnowsze badania potwierdzają działanie odmładzające tego kruszcu. W ośrodku naukowym w Rosji powstała obszerna praca doktorska na temat skuteczności działania złotych nici. Wykazano, że w ich pobliżu, w tkance łącznej i skórze, wzrasta ilość włosowatych naczyń krwionośnych i ilość młodych komórek skóry – fibroblastów.
Skutek: wzmożona produkcja kolagenu i elastyny, lepsze dotlenienie tkanek, usprawnienie metabolizmu. Złote nici są świetną metodą rewitalizacji skóry i ogólnej poprawy jej kondycji. Nie działają więc tylko na objawy, ale mają też znaczący udział w spowalnianiu procesów starzenia skóry. Wszystko to dzięki aktywnym jonom złota sukcesywnie uwalnianym i krążącym w skórze.

Przeciw
– Odmładzanie złotem brzmi zbyt pięknie – mówi dr Cezary Pszenny, chirurg, lekarz medycyny estetycznej. – Nie neguję działania biologicznego tego pierwiastka, ale ewentualne działanie liftingujące przypisywałbym raczej utworzeniu się zwłóknień, które nieco naciągają skórę. Wpływ złota na nasze zdrowie potwierdzono przy podawaniu doustnym. Nie wiadomo, jak faktycznie działa po bezpośrednim wprowadzeniu pod skórę.
Sceptycznie do złotych nici odnosi się również dr Andrzej Ignaciuk: – Nie spotkałem się z żadnymi doniesieniami naukowymi potwierdzającymi działanie powyższych nici. Jako lekarz nie ufam metodzie, na której skuteczność nie ma dowodów. Nie wykluczam, że nici mogą być świetne, ale dopóki nie zobaczę solidnych badań naukowych, będę sceptykiem.

Nić z haczykiem
Aptos (nazwa zastrzeżona) to nici wykonane z polipropylenu, które mają maleńkie ząbki na całej swojej długości. To zmodyfikowana nić chirurgiczna, która na stałe umieszczana jest w skórze. Nici podobnego typu mogą być wykonane z wchłanialnego polimeru, z biozgodnego metalu (pozostają w skórze na stałe) lub z materiału biologicznego. Wystające ząbki zagnieżdżają się w skórze, dzięki czemu w razie potrzeby można ją mechanicznie podciągnąć i zwiększyć napięcie tkanek.

Na czym polega zabieg?
Za pomocą specjalnej, długiej igły nici wprowadzane są pod skórę, wzdłuż wcześniej zaznaczonych linii. Ząbki zakotwiczone w tkance miękkiej pozwalają na jej przesuwanie i zgrupowanie. Zabieg przeprowadza się w znieczuleniu miejscowym, ale na życzenia pacjenta można zastosować znieczulenie ogólne. Całość trwa ok. 45–60 min. Bezpośrednio po zabiegu mogą pojawić się drobne krwiaczki i opuchnięcia. Ale po kilku dniach nie będzie już po nich śladu. Do tego czasu podkład i korektor powinny wystarczyć.

Miejsca poddawane liftingowi
Za pomocą nici Aptos można skutecznie zlikwidować fałdy nosowo-wargowe, napiąć okolice kości jarzmowej i kości żuchwy, naciągnąć tkanki szyi. W zależności od obszaru w skórze umieszcza się 2–4 nici. Dobrze jest w pierwszej dobie po zabiegu ograniczyć mimikę. Jeśli będziesz szeroko się śmiała, istnieje ryzyko, że nici mogą się przemieścić.

Kiedy pojawiają się pierwsze efekty?
Widać je już po kilku dniach od zabiegu. Ale rezultat końcowy w pełni będzie widoczny dopiero po upływie miesiąca. Nici działają czasowo, bo nie można zatrzymać procesów starzenia. Ale zabieg będzie można powtórzyć.
Cena: Ok. 3500 zł za zabieg.

Za
– Mechaniczne naciągnięcie skóry za pomocą nici daje widoczny efekt – mówi dr Cezary Pszenny. – Dlatego rezultat jest szybszy i bardziej spektakularny niż przy złotych niciach. To dobra metoda modelowania konturów twarzy. Popieram stosowanie nici z biodegradowalnych materiałów (ulegną wchłonięciu).
Erika Kovalik, prezes Kliniki Collagena, zapewnia, że maleńkie zaczepy biegnące wzdłuż nici to świetne rozwiązanie: – Dzięki nim nić nie ma szans na jakiekolwiek przemieszczanie się w skórze.

Przeciw
– Podstawowym minusem nici z haczykami jest to, że stosowane są od niedawna – mówi dr Andrzej Ignaciuk. – Nie wiemy, co się z nimi (i z efektami zabiegu) stanie np. po 10 latach. Decydując się na wszczepienie nici, podejmujemy więc pewne ryzyko.
Efekt zabiegu jest dość delikatny i nie do końca przewidywalny. Nici nie opóźniają też procesów starzenia. Pacjentki, które widziałem, nie ustrzegły się, po kilku latach, interwencji skalpela. Dlatego, mimo wszystko, mały lifting jest według mnie lepszym rozwiązaniem od dużej liczby nici.

Gdzie na zabieg?
złote nici:
Klinika Medycyny Estetycznej „Faceline”, Warszawa, tel. (0 22) 638 44 56 lub 0602 659 427;
Poznań, tel. (0 61) 851 04 13 lub 502 788 879, www.faceline.pl
nici Aptos:
Klinika Collagena, Warszawa, tel. (0 22) 455 51 88, www.collagena.pl

Anna Kozłowska/ Uroda
Konsultacja:
Dr Sylwia Daniliuk,
chirurg plastyk, członek Polskiego Towarzystwa Chirurgii Plastycznej, Rekonstrukcyjnej i Estetycznej.

Dr Andrzej Ignaciuk, lekarz medycyny estetycznej, Przewodniczący Sekcji Lekarzy Medycyny Estetycznej.

Dr n. med. Cezary Pszenny, chirurg, lekarz medycyny estetycznej, związany z Instytutem Zdrowia i Urody Sharley.

Tagi: liftingtwarz
Kremy z olejami – tańsze i droższe
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
anittra/3 lata temu
Ja jak robiłam mezoterapię w New Look to zakupiłam sobie taką rollkę do zabiegów domowych. Mogę sobie robić też w domu, żeby uzyskać lepsze efekty.
czy ja wiem/3 lata temu
jeśli chodzi o lifting to jestem zdecydowanie zwolenniczką mezoterapii bezigłowej zwłaszcza że mam cerę wrażliwą. Zabieg wykonywałam w salonie New look, oprócz liftingu cera nabrała ładnego kolorytu i blasku
mama/3 lata temu
czy to jest to samo co zabieg niciami APTOS w salonie Elite? też jest to długotrwały efekt liftingujący, podobno spektakularna metoda,ale o haczykach nie słyszałam.