Kremy dla EAG

Zmarszczki, przebarwienia, wiotkość skóry u 30-latek to wynik szybkiego tempa życia i stresu. Ten trend podchwycili kosmetolodzy.

krem1.jpgNależymy do pokolenia EAG. To skrót od „Early Ageing Generation”, czyli generacji przedwczesnego starzenia się. Zmarszczki, przebarwienia, wiotkość skóry u 30-latek to wynik szybkiego tempa życia i stresu. Ten trend podchwycili kosmetolodzy. Efekt: kremy, które od ręki poprawiają wygląd cery i wzmacniają jej odporność. Sprawdziłyśmy je.

Rzeczywiście, gdy porównuję kondycję swojej skóry ze stanem cery mojej mamy, ciarki mnie przechodzą. Moja jest w opłakanym stanie. Mimo że ja zaczęłam stosować kosmetyki jako nastolatka i nie żałuję pieniędzy na te luksusowe, a moja mama uwielbia tanie, niezmieniające się od lat formuły bez bajerów technologicznych. Pewnie geny mają tu niebagatelne znaczenie – zdaniem niektórych naukowców są one aż w 80 proc. odpowiedzialne za kondycję skóry. Nawet jeśli tak jest, pozostałe 20 proc. zostaje na kosmetyki i czynniki zewnętrzne. To ciągle dużo. Oczywiście, nasze mamy też żyły w stresie, wynikającym głównie z kiepskiego standardu życia, jaki fundował im ustrój, ale na pewno żyły na wolniejszych obrotach niż my, nie wyjeżdżały też na wakacje w tropiki. Jeszcze kilka lat temu głównymi nabywczyniami kremów przeciwzmarszczkowych były 40-latki, dziś to 30-latki. Jak zmienia się skóra tych zabieganych, żyjących w mieście? Zbadała to firma Kanebo. Okazało się, że gwałtowny spadek jędrności skóry następuje w późnych latach 20. (najpierw lekko opadają kąciki ust), w wieku lat 30 dochodzi do pogorszenia się jej kolorytu. Na te obszary działa 10 kremów, którym przyjrzałyśmy się z bliska. Dodatkowo wzmacniają odporność skóry. To nowy kierunek, zgodny z tym, czym najbardziej interesuje się teraz medycyna.

krem01.jpg
1. Węgiel kontra wolne rodniki
Lineless pod oczy (Dr. Brandt, 15 ml: 295 zł, Sephora).
Co to jest?
Prawdziwa bomba przeciwutleniaczowa. Fulereny (cząsteczki jednopierwiastkowej odmiany węgla) poszukują wolnych rodników, wchłaniają je i eliminują. Linia uwielbiana przez gwiazdy, m.in. Madonnę.
Ocena eksperta: – Jeżeli fulereny są bezpieczne i potrafią wnikać w skórę, to na pewno będą doskonałymi przeciwutleniaczami – mówi Iwona Białas, chemik-kosmetolog. – W kremie jest już zresztą sporo przeciwutleniaczy (herbata, grejpfrut), a także powierzchniowych nawilżaczy.
Naszym zdaniem: Zadziwiająco tłusty jak na krem pod oczy. Dla kogoś, kto lubi treściwe, gęste kosmetyki. Pewnie sprawdziłby się zimą.

2. Maść upiększająca
Redermic (La Roche-Posay, 40 ml: 88 zł, w aptekach).
Co to jest?
Efekt nowego trendu w myśleniu o procesach starzenia się skóry – jako o uszkodzeniach wymagających gojenia. Zawiera 5-proc. wit. C, kwas hialuronowy i madekasozyd (wyciąg roślinny stosowany w środkach gojących; badania dowiodły, że pobudza produkcję kolagenu).
Ocena eksperta: Dr Ewa Chlebus, dermatolog, zwraca uwagę na skuteczność tego kremu w odnowie bariery lipidowej naskórka. – Jej zaburzenia są skutkiem zmiany trybu życia, złego stosowania kosmetyków (zwłaszcza oczyszczających), gwałtownych zmian temperatur.
Naszym zdaniem: Lekki, szybko się wchłania. Nie podrażnia skóry wokół oczu. Po paru dniach widać różnicę w napięciu i nawilżeniu skóry.

3. Siła polimerów
Bio-Performance Super Restoring (Shiseido, 50 ml: 436 zł).

Co to jest? Supernawilżacz. Opracowany przez Shiseido polimer aminokwasu (uzyskany z ziaren soi) zatrzymuje od kilkuset do kilku tysięcy więcej wilgoci, niż wynosi jego własna waga; świetnym nawilżaczem jest też bio-kwas hialuronowy. Dodatkowo składniki lipofilowe działają jak „klej”, wypełniając luki i szczeliny pomiędzy komórkami naskórka (gładkość), tworząc barierę dla wilgoci chcącej wyparować ze skóry.
Opinia eksperta: – W latach 90., kiedy nastąpił boom na lekkie emulsje nawilżające, okazało się, że jeśli nie ma wśród nich składników odbudowujących warstwę lipidową (tłuszczowych), a jedynie hydrofilowe, działające jak mokry kompres, skóra z czasem może ulegać... przesuszeniu – twierdzi dr Ewa Chlebus, dermatolog. – Podoba mi się mądra koncepcja tego kremu. Silnie nawilża, skutecznie uszczelniając barierę lipidową naskórka i uzupełniając ubytki tłuszczu. Zawiera dużo przeciwutleniaczy.
Naszym zdaniem: To krem do przesuszonej skóry, świetny po słońcu. Jest gęsty i tłusty jak masło, ale nie utrudnia robienia makijażu.

4. Plaster na zmarszczki
Capture R60/80 Filler (Dior, 20 ml: 315 zł).
Co to jest?
Niewidzialny plaster wygładzający zmarszczki. Zawiera polimerowe cząsteczki, które „zaklejają” bruzdy i linie, wyrównując powierzchnię skóry. Olejek kamforowy ma zdolność podnoszenia zmarszczek od dołu (to niedawne odkrycie). Żel nakładamy przed podkładem, ale może też być stosowany na makijaż, w ciągu dnia.
Opinia eksperta: Wypełnienie zmarszczek, z zastosowaniem związków opartych na silikonach, na pewno da optyczne efekty ich wygładzenia. Oczywiście miejscowe i tylko w momencie aplikacji kosmetyku, ale skuteczne – ocenia Iwona Białas, chemik-kosmetolog.
Naszym zdaniem: Krem daje najlepsze efekty na skórze wokół oczu. Widocznie ją wygładza, lekko napina i rozjaśnia. Jego konsystencja nie sprawia wrażenia lepkiej. Rzeczywiście, można nakładać go na makijaż.

5. Push-up dla skóry
„Mikrozastrzyk” Spécialité (Dermika, 50 ml: 148 zł).
Co to jest?
Wypełniacz zmarszczek. Zawarty w nim kwas hialuronowy ma postać odwodnionych mikrogąbek o małej objętości, pozwalających mu przedostać się przez naskórek. Tam mikrogąbki wiążą wodę i pęcznieją, od środka wypełniając zmarszczki. Lipidowe wypełniacze docierają do tkanki podskórnej i tam stymulują syntezę lipidów, „pompując” skórę.
Opinia eksperta: Kremy Dermiki przetestował na swoich pacjentkach Bernard DeBerry Borowiecki, profesor chirurgii plastycznej Uniwersytetu Kalifornijskiego. – Była to krótka próba, 10 pacjentek – mówi. – Przeprowadziliśmy jednak dokładne pomiary. Wyniki były bardzo dobre
– poprawa o 50 proc. parametrów gęstości skóry i głębokości zmarszczek.
Naszym zdaniem: Działa bardzo dobrze, zwłaszcza na płytkie bruzdy, np. wokół ust. Efekt utrzymuje się do wieczora. Mimo że jest dosyć gęsty i tłusty, rozprowadza się idealnie, nie utrudnia robienia makijażu.

6. Oddech komórek
„Pierwsze zmarszczki” Inositol Végétal (Yves Rocher, 40 ml: 62 zł, wkład: 68 zł).

Co to jest? Krem pobudzający do pracy mitochondria stanowiące płuca komórek (dostarczają im energii do prawidłowego wykonywania swojej pracy). Jego głównym składnikiem jest inozytol pochodzący z zielonego ryżu.
Opinia eksperta: – Są badania potwierdzające, że inozytol bierze udział w procesach oddychania komórkowego – mówi nasza
redakcyjna koleżanka Ania Kozłowska, chemik-kosmetolog. – Na pewno tworzy na skórze filtr dobrze zatrzymujący wilgoć.
Naszym zdaniem: Superlekka konsystencja, ale zostawia woskową warstwę. Dobrze wygładza.

7. Luksusowy botoks
serum pod oczy Botlux Contour Liss’ (Botlux, 3,5 ml: 320 zł, w Marionnaud).
Co to jest?
Serum na zmarszczki mimiczne. Zawiera heksapeptyd (argirelinę), który działa podobnie jak botoks – wpływając na skórę na poziomie neuroprzekaźników, relaksuje i wygładza zmarszczki. Są też nawilżacze i kofeina.
Opinia eksperta: Dr Marcin Ambroziak, dermatolog: – Kosmetyki Botlux są dobrze skonstruowane, ale niezbyt innowacyjne.
Naszym zdaniem: Po nałożeniu szczypie, ale nie podrażnia. Widocznie wygładza i rozjaśnia skórę.

8. Łańcuszek peptydów
serum pod oczy Regenerist (Olay, 15 ml: 69,99 zł).
Co to jest?
Aminopeptydy to oczko w głowie kosmetologów. Długo szukano składników, które potrafiłyby stymulować produkcję białek (podstawowego budulca skóry). Badania na uniwersytecie w Tennessee pozwoliły w 1992 r. zidentyfikować peptyd, który przy uszkodzeniu skóry sygnalizuje potrzebę jej gojenia i stymuluje produkcję kolagenu. Otrzymał nazwę KTTKS. Laboratoria Procter & Gamble dodały do niego lipofilną część kwasu palmitynowego, dzięki czemu dużo lepiej i bezpieczniej przenika przez barierę naskórka.
Opinia eksperta: – Zastosowanie w serum pod oczy peptydów wydaje się idealnym rozwiązaniem, gdyż substancje te są naturalnie obecne w organizmie – mówi dr Oksana Zarewicz, dermatolog. – To ważne, bo skóra wokół oczu jest bardzo delikatna.
Naszym zdaniem: Lekka emulsja pod oczy. Bardzo szybko się wchłania, delikatnie napina skórę. Przyjemnie chłodzi, nawilża i rozjaśnia.

9. Młodość x 6
Secret de Vie (Lancôme, 50 ml: 860 zł).
Co to jest?
Kosmetyk oddziałujący na 6 podstawowych rodzajów komórek skóry (fibroblasty, keratynocyty, melanocyty, korneocyty, zakończenia nerwowe i komórki Langerhansa). Nawilża, wygładza, ujędrnia, uelastycznia, wyrównuje kolor skóry, dodaje jej blasku. Ciekawostka: jego działanie badano na modelu żywej skóry (próbki pochodzące z chirurgii plastycznej).
Opinia eksperta: – Podoba mi się, że punktem wyjścia do stworzenia tego kremu było zbadanie mechanizmów funkcjonowania skóry – ocenia dr Barbara Walkiewicz-Cyrańska, dermatolog kosmetolog. – Kosmetyka coraz więcej czerpie z medycyny – to zdecydowanie nowy i bardzo obiecujący trend. Krem na pewno świetnie wygładza i nawilża skórę.
Naszym zdaniem: Doskonały. Ma esencjonalną konsystencję, która stapia się ze skórą, dając natychmiastowe wrażenie wygładzenia. Raczej na noc (nie ma filtrów UV). Rano skóra jest promienna.

A to już legenda
Są kosmetyki, które od lat cieszą się popularnością. Wybrałyśmy 5 z nich. Naszym zdaniem to kremy, które nigdy nie powinny zniknąć z rynku.

Diroseal, Avene

Ulubieniec kobiet mających trądzik różowaty i cerę naczynkową. Zawiera retinaldehyd, który oddziałuje na metabolizm komórkowy i pogrubia zewnętrzne warstwy naskórka, osłabiając widoczność naczynek.

Turnaround, Clinique

Klasyka złuszczania. W 1992 r. naukowcy zamknęli w liposomach kwas salicylowy. 9 lat później pojawił się krem Total Turnaround. W tym roku: maseczka i koncentrat z wyciągiem z kasztana (zwiększa skuteczność złuszczania).

Advanced Night Repair Protective Recovery Complex, Estée Lauder

Jego początki sięgają 1982 r. Kompleks regenerujący skórę nocą zawiera wyciąg Bifidus (probiotyk). Jeden z pierwszych kremów działających w zgodzie z naturalnym rytmem procesów zachodzących w skórze.

Primordiale, Lancôme

Od kilku lat ulubiony krem 30-latek na całym świecie, niedawno odnowiony. Przeciwdziała wolnym rodnikom, UV, zmianom temperatury i zanieczyszczeniom. Cudowne jest to, że w 5 minut wygładza skórę.

Active C XL, La Roche-Posay

Powstał w 1998 r. Po raz pierwszy zastosowano w kosmetyku tak wysokie (5-proc.) stężenie stabilnej witaminy C. Publikacje o tym odkryciu pojawiały się w prestiżowych czasopismach dermatologicznych.

Anna Kondratowicz/ Uroda
Tą lampą zajrzysz w głąb skóry!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (6)
/9 lat temu
panie , które stać na te kremy poprawiają sobie skutecznie samopoczucie....ale na krótko...ząb czasu dopada wszystkie...i to jest zadawalające....:)
/10 lat temu
Po przeczytaniu tego artykułu poszłam do apteki spytać się o krem la roche i dowiedziałam się,że krem tej firmy jest dla kobiet po 40 roku życia......
/10 lat temu
Szkoda, ze nie daja przykładów tańszych kremów, które są też dobre.Przecież niewiele osób stać na drogie kosmetyki.Czemu nie pisze się artykułów dla większości tylko dla mniejszosci społeczeństwa?
POKAŻ KOMENTARZE (3)