Kosmoceutyki - co to takiego

To preparaty z pogranicza kosmetyki i medycyny, sprzedawane są głównie w aptekach. Służą urodzie i zdrowiu.

fot. FREE
O tym, czy dany preparat jest kosmoceutykiem (dermokosmetykiem), decyduje sam producent, a ściślej proces wytwarzania produktu.

W wypadku kosmoceutyków przypomina produkcję leku, dlatego ich cena zwykle jest wyższa niż kosmetyków drogeryjnych.

Dermokosmetyki wspomagają leczenie trądziku, atopowego zapalenia skóry, likwidację przebarwień, pękających naczynek. Mogą też służyć do pielęgnacji zdrowej skóry.

W dermokosmetykach prawie nie ma składników, które mogłyby podrażniać skórę (konserwantów, substancji zapachowych, barwników). Jest za to dużo więcej aktywnych substancji niż w "zwykłych" kosmetykach. Oto niektóre z nich:
Roślinne substancje biologicznie czynne: fitohormony, oleje, olejki eteryczne, białka, azuleny. Odpowiadają za zdrowy wygląd skóry, jej nawilżenie i jędrność.
Kwasy owocowe (AHA): złuszczają naskórek, ułatwiają innym substancjom wniknięcie w głąb skóry.
Kwas hialuronowy: nawilża, chroni skórę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi.
Witaminy A, E i C: wspomagają proces regeneracji skóry.
Ceramidy: dbają o dobrą kondycję naskórka, jego elastyczność.
Mocznik: nawilża, działa antybakteryjnie i delikatnie złuszczająco.

Które kosmoceutyki są najlepsze? Pytaj i radź na uroda.pl
Jak zrobić krem pod oczy – DIY
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
mj_090/2 lata temu
Hmm..to dziwne, bo ja też jestem już na III roku kosmetologii i nasz uczono, że właśnie jest coś takiego jak kosmoceutyki, farmaceutyki i niestety albo i stety kosmetyki drogeryjne odbiegają nie co od chociażby składu, jaki zawierają dermokosmetyki, które mają składniki bardziej aktywne i są skuteczne i pomocne w leczeniu różnych chorób czy defektów skórnych. Pozdrawiam koleżankę niżej.
Gość/4 lata temu
dawno nie czytałam takich bzdur! studiuję kosmetologię i na każdym kroku podkreślają nam ,że nie ma czegoś takiego jak kosmoceutyki! są kosmetyki albo lekarstwa i takie to obowiązują w europie a sama nazwa to chwyt marketingowy, który pochodzi z USA ,gdzie obowiązuje inne prawo odnośnie farmaceutyki!!! przeczytajcie sobie ustawę o kosmetykach UE a później piszcie...