Kosmetyki na receptę

Czy dermokosmetyki w ogóle różnią się od preparatów drogeryjnych? Tak. I to nie tylko na pierwszy rzut oka.

 
Dermokosmetyki, czyli kremy, pianki, żele czy mleczka dobrane przez lekarza i dostosowane do Twoich potrzeb, cieszą się wielkim zaufaniem i ogromną popularnością na Zachodzie. U nas też mają coraz więcej zwolenniczek. Uwaga: nie kupisz ich w drogerii.
Ścisła definicja słowa „dermokosmetyki” nie istnieje. Umownie nazywa się tak produkty zalecane przez dermatologów lub farmaceutów. W Polsce nie ma przepisów regulujących to, który preparat powinien być sprzedawany w aptece czy gabinecie lekarskim, a który w sklepie. Decyduje o tym producent. Czy zatem dermokosmetyki w ogóle różnią się od preparatów drogeryjnych? Tak. I to nie tylko na pierwszy rzut oka.

Gabinetowe kosmetyki
Zamknięte w tubach, buteleczkach o prostych kształtach i surowych kolorach. Wyglądają jak leki, ale nimi nie są. To zabieg celowy. Ich design ma być jak najbardziej zbliżony do preparatów leczniczych.
Znajdziesz wśród nich „normalne” kosmetyki, których skład niewiele odbiega od tych powszechnie dostępnych. Ale są i takie, które powinny być stosowane tylko po konsultacji z lekarzem. – Zawierają często większe stężenia substancji aktywnych, np. witaminę C (10–20 proc.), retinol oraz duże stężenia kwasów owocowych (do 25 proc.). Czasem mają w składzie substancje niespotykane w innych kosmetykach, np. kwas mlekowy. Dzięki temu, że każdy preparat dobierany jest indywidualnie, efektywność kuracji rośnie. Te same produkty dostępne są również w aptece, ale stosowane na własną rękę, mogą nie dać oczekiwanego efektu, a nawet podrażnić – mówi specjalistka dermatologii estetycznej dr Ewa Chlebus. – Dermokosmetyki rozszerzają ofertę rynkową, pozwalając skuteczniej leczyć – dodaje. Wśród nich znajdziesz kosmetyki przeciwstarzeniowe, przeciwtrądzikowe, rozjaśniające przebarwienia, do peelingu, cery naczynkowej, na rozstępy i inne. Niektóre z nich przygotowują skórę do profesjonalnych zabiegów dermatologii estetycznej, wspomagają leczenie (np. podczas peelingu chemicznego) oraz pozwalają kontynuować je w domu.


 
1. Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy, z witaminą C. Eye C Contour (Mene & Moy System, 30 ml: 110 zł).
2. Intensywne serum przeciwzmarszczkowe Retinol 1 (Environ, 30 ml: 296 zł).
3. Kompleks stymulujący komórki ReCell (Philoderm, 3 ampułki po 3,5 ml: 165 zł).
4. Krem rozjaśniający (Filorga, 50 ml: 120 zł).
5. Krem oczyszczający (Skin Tech, 50 ml: 122 zł).
6. Krem ochronny do skóry naczyniowej (NeoStrata, 50 g: 115 zł).
7. Krem łagodzący do skóry wrażliwej Sensibio (BioDerma, 40 ml: ok. 44 zł).
8. Nawilżająca pianka do skóry naczyniowej Synchrorose Preventive (Synchroline, 50 ml: ok. 54 zł).

Preparaty na zamówienie
Tworzone są według konkretnych wskazań lekarza. Dlatego mogą wykraczać poza ramy standardowej pielęgnacji i działać jak lek. W składzie mają np. kwas retinowy, którego stosowanie w kosmetykach drogeryjnych jest zabronione. Gdzie można je zamówić? W Polsce taką usługę oferuje Ambulatorium Medycyny Estetycznej działające przy Sekcji Medycyny Estetycznej PTL w Warszawie. Produkty wykonywane są w laboratorium farmaceutycznym we Włoszech. Czeka się na nie 1–2 tygodnie. Lekarz „przepisuje” kosmetyki po uprzednim zbadaniu skóry. Ich stosowanie powinno się odbywać pod jego kontrolą. Po kilku tygodniach należy zgłosić się na ocenę rezultatów. Koszt badań oraz wizyty: ok. 100 zł.

Diagnoza skóry
Specjalistycznym badaniom poddała się Katarzyna Kopczyńska, 33 lata:
Zawsze miałam problemy z doborem kosmetyków. Moja skóra ma tendencję do przetłuszczania się, ale produkty do cery mieszanej lub tłustej powodowały jej przesuszenie. Z kolei preparaty do cery normalnej nie redukowały nadmiaru sebum. Z ochotą poddałam się więc badaniom mającym na celu stworzenie kosmetyku specjalnie dla mnie. Najpierw musiałam udzielić odpowiedzi na serię szczegółowych pytań związanych z trybem życia. Następnie zmierzono m.in. stopień nawilżenia i natłuszczenia mojej cery, jej elastyczność, głębokość zmarszczek i pH skóry. Za pomocą specjalnej lampy emitującej promienie ultrafioletowe lekarz zbadał również przebarwienia w skórze (także te, których jeszcze nie widać). Na koniec przeszłam test wrażliwości.

Komentarz:
dr Andrzej Ignaciuk, lekarz medycyny estetycznej:
Skóra pani Katarzyny jest średnio natłuszczona i niezbyt dobrze nawilżona, z tendencją do przesuszania się. Ma też zmiany krostkowe. Potrzebuje terapii w postaci powierzchownych peelingów chemicznych oraz maski z tretinoiny, które wyrównają koloryt i przywrócą prawidłowe nawilżenie. Stworzone kosmetyki powinny wpływać na normalizację natłuszczenia, działać dezynfekująco i przeciwstarzeniowo. Pani Katarzyna nie ma wrażliwej skóry, więc można zastosować wysokie stężenia substancji czynnych.

 
1. Mleczko do twarzy (200 ml: 160 zł).
2. Krem na dzień (50 ml: 188 zł).
3. Krem na noc (50 ml: 230 zł).

Producent: Laboratorio Cosmetico Parati-Lentate Sul Seveso – Milano.

Anna Kozłowska/ Uroda

Tą lampą zajrzysz w głąb skóry!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)