Poradź sobie z naczynkami

Antybiotyki, peelingi chemiczne i laser. To pomoże ci pozbyć się uciążliwych rumieńców i pękających naczynek.

fot. FREE
Kremami z drogerii nie zlikwidujesz problemu z zaczerwieniami i pękającymi naczynkami. Konieczna jest wizyta u dermatologa. Kuracja nie jest krótka, ale gwarantuje, że za kilka miesięcy twoja cera będzie jaśniejsza i pełna blasku.

Trądzik różowaty i pękające naczynka można z powodzeniem wyleczyć u dermatologa. Dlatego nie zaniedbuj problemu. – Stosowanie samych kremów na naczynka niewiele pomoże. Podobnie jak łykanie witaminy C i Rutinoscorbinu
– twierdzi Ewa Chlebus, doktor nauk medycznych, dermatolog.


Nierozwiązana zagadka

Dokładnie nie wiadomo, co wywołuje trądzik różowaty. Prawdopodobnie przyczyną są nasze geny. Skłonność do rozszerzania naczyń krwionośnych i powstawania tzw. rumienia dotyczy ok. 10 proc. populacji, najczęściej kobiet. Niestety, Polacy są w grupie ryzyka, gdyż choroba zwykle pojawia się u ludzi z bladą karnacją, delikatną skórą, cienkimi naczyniami krwionośnymi i jasnymi włosami. Takie osoby muszą unikać czynników, które poszerzają naczynia włosowate: klimatyzacji, światła jarzeniowego, sauny, opalania na słońcu oraz w solarium, alkoholu i palenia papierosów.

W sieci naczynek

Początkowo czerwienienie się ma charakter przejściowy. Polega na rozkurczu naczyń krwionośnych. Występuje w odpowiedzi na bodźce emocjonalne, nagłe zmiany temperatury, spożywanie ostrych i gorących pokarmów. O takiej skórze mówi się, że jest nadmiernie aktywna. Zdrowe naczynia krwionośne również potrafią się rozszerzać. Tyle że one szybko się rozszerzają, a także równie szybko kurczą. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy czerwienisz się z byle powodu, twoja cera zaś długo nie chce zblednąć. Wskutek spowolnionego opróżniania się naczyń na zewnątrz przesiąka płyn. Każdy kolejny nagły rumień, niestety, utrwala ten stan. Naczynia kurczą się coraz wolniej. Dodatkowo pojawiają się drobne pajączki. W końcu rumień potrafi zagościć na dobre wraz ze stanem zapalnym. Niestety, zaniechanie leczenia może prowadzić do rozwoju trądziku różowatego (rosacea). Warto więc jak najszybciej zgłosić się do dermatologa, który zastosuje odpowiednią kurację.

Róż do leczenia

Pamiętaj: same kremy, toniki, mleczka nie zlikwidują popękanych naczynek ani nie rozjaśnią cery. Mogą trochę łagodzić istniejący stan, ale problem i tak będzie się pogłębiał. – Proces leczenia trwa kilka miesięcy, jednak twoja cera znowu może być gładka – zapewnia dr Ewa Chlebus. Niestety, chorzy trafiają do dermatologów dopiero w wieku ok. 40 lat. Wtedy pojawiają się dodatkowe czynniki nasilające chorobę, jak np. wahania hormonów, nadciśnienie. Dużą grupę leczących się stanowią też młodsze kobiety, które choć raz w życiu miały poparzenie słoneczne. Skarżą się na piekącą i zaczerwienioną skórę. Twierdzą, że nie pomagają im żadne kremy, nawet te do skóry naczynkowej. – Jest to związane z reakcją zapalną, którą trzeba leczyć – twierdzi dr Ewa Chlebus. – Najpierw kuracja antybiotykowa (2–6 miesięcy), potem przez kilka miesięcy stosuje się zewnętrznie lek Metronidazol.

Peelingi wskazane

Gdy nastąpi trwała poprawa wyglądu skóry, można przejść do trzeciej fazy leczenia za pomocą peelingów chemicznych w salonach kosmetycznych. Ale zawsze pod kontrolą dermatologa. Warto, byś wiedziała, że w tym wypadku peelingi wcale nie mają za zadanie złuszczenia naskórka, lecz pogrubienie go, co oczywiście nie oznacza, że będziesz miała twardszą skórę. Nic podobnego, peelingi sprawiają, że cera jest "silna", bardziej odporna np. na zmiany temperatury. Uwaga: takie peelingi wolno wykonywać dopiero po wyleczeniu stanu zapalnego skóry! Doktor Ewa Chlebus poleca te z retinoidami i alfahydroksykwasami (np. migdałowy). Uważaj na lodowe zabiegi! Niektóre kosmetyczki mogą twierdzić, że chłód hartuje naczynia (zmusza je do obkurczania). To nieprawda. Akurat ty powinnaś unikać wahań temperatury. Natomiast świetnym pomysłem jest jonoforeza, czyli wprowadzanie w skórę za pomocą mikroprądów substancji leczniczych. Warto też robić masaże twarzy poprawiające krążenie limfy, bo osoby z trądzikiem różowatym mają skłonność do obrzęków wywołanych zastojem płynów.

Terapia laserem

– Jesień to dobra pora, by poddać się laserowemu zabiegowi usuwania naczynek – mówi Katarzyna Jasiewicz, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Terapii Laserowej, właścicielka gabinetu Consensus w Krakowie należącego do grupy Aksamitna Medycyna. Jak to działa? Światło lasera dociera w głąb naczyń, gdzie jest absorbowane przez barwnik zawarty w erytrocytach. Kumulujące się ciepło uszkadza komórki wyściełające wnętrze naczynia krwionośnego, powodując jego zamknięcie. Czerwone naczynko znika. I właśnie o to chodzi! O gładką, jaśniejszą cerę.

Jak myć twarz?

80 proc. pacjentów z trądzikiem różowatym ma skórę wrażliwą. Stosuj więc delikatne, niewysuszające skóry preparaty.
  • Myj twarz specjalnymi kosmetykami, które nie zawierają mydła.
  • Do demakijażu stosuj mleczko lub płyn micelarny przeznaczony do skóry wrażliwej.
  • Nie trzyj twarzy ręcznikiem, jedynie delikatnie ją osuszaj.
  • Używaj wody termalnej zamiast toniku (mógłby podrażniać cerę!).
  • Myj włosy szamponem do skóry wrażliwej. Unikniesz ryzyka, że spływająca po twarzy piana podrażni skórę i zaostrzy objawy trądziku różowatego.

Iwona Zgliczyńska/Uroda
Konsultacja: dr Ewa Chlebus, dermatolog
Jak zrobić krem pod oczy – DIY
SKOMENTUJ (1)
KOMENTARZE (1)
naczynko/6 lat temu
Są jeszcze kwasy ph-aza. Ja uzywalam u kosmetyczki, mam cere silnie naczyniowa ze zmianami, dlatego zdecydowalam sie na bardziej radykalne środki. Kwasy były firmy Chantarelle i podziałały świetnie.