Jak stosować róże w kremie

Róże w kremie są wygodne, a na skórze wyglądają bardziej naturalnie niż te w kamieniu. Choć ich aplikacja wydaje się łatwa, warto poznać kilka sztuczek. Dzięki nim zyskasz świeży, seksowny efekt!

Jak stosować róże w kremie fot. FREE

1. Róż najlepiej nakładać na skórę tylko posmarowaną kremem, a dopiero potem pokryć ją podkładem i ewentualnie trochę pudrem – radzi Tomek Kocewiak, makijażysta. Dotyczy to głównie cery mieszanej i tłustej. – Kremowy róż nałożony na podkład często wygląda potem jak tłusta „zwarzona” plama, a pory stają się bardziej widoczne – mówi.

2. Boisz się, że róż zniknie pod warstwą podkładu? Nałóż go trochę więcej. Nie obawiaj się też, że rozsmarowując podkład, rozmażesz "rumieńce" po całej twarzy. Kremowe róże zwykle dosyć mocno (i szybko) przylegają do skóry, więc nie powinnaś mieć problemu. A w razie wpadki (lub gdy efekt okaże się, mimo podkładu, zbyt mocny) bez problemu zdejmiesz nadmiar koloru – palcem lub bibułką.

3. Jeśli masz suchą lub normalną skórę, róż możesz rozsmarować już na warstwie podkładu. Unikaj tylko podkładów dających pudrowe wykończenie skóry – duże ryzyko, że kremowy róż się na nim "zwałkuje".

4. Róż rozetrzyj na policzkach palcem, a jeśli używasz sztyftu – przyłóż go kilkakrotnie do skóry, a potem też rozsmaruj palcami, aby stopił się ze skórą (nie rysuj na skórze pasków – wyglądają okropnie!).

5. Najlepsze miejsce? Obowiązuje sprawdzona metoda: uśmiechnij się przed lustrem i muśnij różem "jabłuszka", które powstają wtedy na policzkach. – Uwaga! Nie kładź różu ani za blisko oczu, ani nosa, bo będziesz wyglądać, jakbyś wypiła za dużo alkoholu – ostrzega Tomek Kocewiak.


Świeżość przede wszystkim
- Róże kremowe
zostały stworzone do odświeżania cery. Większość z nich daje półmatowe, satynowe wykończenie (choć zdarzają się i takie, które dosyć mocno opalizują, oraz kompletnie matowe). Wyglądają jak naturalne seksowne rumieńce.
- Najlepsze odcienie to: jasny "pink", różany, z domieszką pigmentu brzoskwiniowego. Zwykle mają dosyć uniwersalny, jasny odcień, ale nie sugeruj się kolorami w opakowaniach – np. sztyfty Rouge Bunny Rouge wydają się nienaturalnie intensywne (np. jak czerwona szminka), a na skórze dają leciutki, fajny efekt.
- Różem w kremie nie modelujemy rysów twarzy – fatalnie wygląda nałożony np. poniżej kości policzkowej. Zresztą, modelowanie wyszło już z mody, poza tym niewiele osób (poza profesjonalistami) potrafi dobrze to zrobić (a i dla nich lepsze są róże w kamieniu i pudry brązujące).
- Ożywi nie tylko cerę, ale też... spojrzenie. Jeszcze jeden "patent" naszego specjalisty Tomka Kocewiaka: czasami odrobinę jasnego, lekko opalizującego różu w kremie nakłada on pod łuk brwiowy – to świetnie wydobywa kolor tęczówek. Zrób to jednak bardzo delikatnie (zrezygnuj z tej metody, jeśli masz zaczerwienione spojówki).
- Niektóre róże można też stosować do malowania ust. I nie chodzi tu nawet o nadanie im intensywnego koloru, ale raczej o podkreślenie ich naturalnego pigmentu. Rozetrzyj róż palcem na skórze, tak aby wtopił się w jej powierzchnię.

Bądź naturalna: zobacz, jak zrobić flash make up!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)