Jak pozbyć się przebarwień

Przebarwienia i plamki na skórze pojawiają się zwykle jesienią - po wakacjach. Nie wszyscy kojarzą ich powstanie z ekspozycją ciała i twarzy na słońce, ale to niestety jest tego efekt. Dermatolog Ewa Chlebus radzi, jak się ich pozbyć.

Jak pozbyć się przebarwień fot. FREE
O tym, skąd się biorą takie kłopoty i jak się pozbyć niechcianych pamiątek po lecie, rozmawiamy z doświadczoną dermatolog dr n. med. Ewą Chlebus, która na co dzień pomaga setkom kobiet zgłaszających się do niej z tym właśnie urodowym problemem.

Dlaczego niektóre kobiety mają przebarwienia, a inne mimo opalania zawsze cieszą się piękną cerą bez żadnej plamki?

dr n. med. Ewą Chlebus: To rzeczywiście może wyglądać na niesprawiedliwość losu. W większości przypadków dermatolodzy wciąż bowiem nie mogą wskazać czynnika powodującego pojawianie się przebarwień. Na pewno istnieje pewna genetyczna skłonność do ich powstawania, ale są też inne czynniki, które aktywizują proces nieprawidłowego działania melanocytów, czyli komórek naskórka, które odpowiadają za produkcję barwnika – melaniny (plamka to nic innego jak tylko zbyt duża ilość melaniny w jednym miejscu). Zidentyfikowane już przez lekarzy najczęstsze przyczyny powstawania przebarwień to: gwałtowne zmiany hormonalne (np. w okresie ciąży, ale też w okolicach menopauzy); przyjmowanie pigułek antykoncepcyjnych; długotrwała i częsta ekspozycja skóry na promienie słoneczne; stosowanie preparatów z grupy NLPZ – niesteroidowych leków przeciwzapalnych, niektórych antybiotyków i innych leków (np. nasercowych czy z zawartością wyciągów z dziurawca), które mogą sprzyjać powstawaniu fototoksyczności skóry (trzeba czytać informacje na ulotkach); mechaniczne uszkodzenia skóry (np. podczas wyciskania krostek) – zmiany powstałe wtedy są zwykle punktowe – tylko w jednym miejscu, ale mogą też mieć charakter uogólniony; stany zapalne na skórze (trądzik, liszaj, wysypki).

Czy jest szansa, że przebarwienia zbledną same?     
dr n. med. Ewą Chlebus: Plamki, które już powstały na skórze, raczej w cudowny sposób nie znikną. Mogą się tylko nieco rozjaśnić (np. zimą), ale podczas kolejnej ekspozycji na słońce znów staną się ciemniejsze. Dlatego leczenie powinno być kompleksowe, prowadzone przez dobrego dermatologa i co najważniejsze długotrwałe. Pierwsze efekty uzyskuje się zwykle po kilku miesiącach, ale prawda jest też taka, że zdarzają się przebarwienia wyjątkowo oporne, które znikają dopiero po kilku latach kuracji.

Jak zatem można skutecznie pozbyć się tych szpecących i dodających lat plam?
dr n. med. Ewą Chlebus: Prawidłowe leczenie polega na stosowaniu kremów odbarwiających przez minimum kilka miesięcy, a czasem nawet przez rok. Większość z nich jest dostępna bez recepty, ale są również takie, które może przepisać tylko lekarz. Podkreślam: ważna jest cierpliwość i  systematyczność, bo z doświadczenia wiem, że niektóre panie zbyt szybko rezygnują z nakładania tych preparatów, a to naprawdę duży błąd. Kremy nie tylko rozjaśniają plamki, lecz także przygotowują skórę do zabiegów stosowanych w gabinetach dermatologicznych.

Które zabiegi uważa pani za najbardziej skuteczne?

dr n. med. Ewą Chlebus: Najlepsze efekty daje moim zdaniem Cosmelan. To peeling medyczny rodem z Wenezueli, który jak dotąd nie ma sobie równych na całym świecie. Składa się z wielu prawdziwych leków odbarwiających. Jedyną jego wadą jest niestety cena (1600–1800 zł za całą kurację wraz z kremami, które pacjentka otrzymuje do domu). Skuteczność w usuwaniu przebarwień ma jednak też rekordową, ocenia się, że redukuje intensywność zabarwienia plam aż w 95 proc.

Zabieg polega na nałożeniu leczniczej maski, która pozostaje na skórze przez 4–6 godzin. Zawiera ona wiele substancji o różnorodnym działaniu, bo w przypadku przebarwień tylko to daje gwarancję skuteczności. Leczenie kontynuowane jest w domu – jeszcze przez dwa miesiące stosuje się specjalny krem Cosmelan 2. Zabieg jest bezpieczny i można się mu poddać o każdej porze roku. Nie jest konieczna również przerwa w pracy (jak w przypadku niektórych innych peelingów), bo nie powoduje podrażnień na skórze. 

A jeśli ktoś chciałby wybrać tańszy wariant leczenia?
dr n. med. Ewą Chlebus: To ma co najmniej kilka, a nawet kilkanaście innych możliwości. Są bowiem dostępne peelingi medyczne, które poprawiają stan skóry i rozjaśniają plamki. Dobiera się je w zależności od rodzaju i nasilenia przebarwień. Rzadko jednak wystarczy jednorazowy zabieg, większość z nich trzeba powtarzać co najmniej kilkakrotnie. Najczęściej polecane przez dermatologów są:
- peeling migdałowy C – usuwa przebarwienia o mniejszej intensywności. Zawiera dwa rodzaje kwasów: migdałowy i cytrynowy, które rozświetlają skórę, a dodatkowo niwelują drobne zmarszczki i odmładzają. Cena ok. 250–270 zł.
- peeling migdałowy T – przeznaczony szczególnie do leczenia rozległych brązowych plam występujących w miejscach zmian naczyniowych skóry. Cena ok. 270 zł.
- Argi Peel – zabieg niwelujący cienie pod oczami oraz plamki na powiekach. Zawarty w peelingu aminokwas – arginina – ma działanie zwiększające przepływ krwi, a dodatek kwasu mlekowego rozjaśnia i nieco złuszcza skórę. Cena ok. 230 zł.
Oprócz trzech opisanych powyżej gabinety lekarskie i kosmetyczne oferują wiele innych zabiegów na przebarwienia. Radzę jednak przed podjęciem decyzji skonsultować się z dermatologiem. 

Co pani sądzi o laserowym usuwaniu przebarwień?
dr n. med. Ewą Chlebus: Moim zdaniem zabiegi laserowe dają najlepsze efekty w leczeniu pewnego typu przebarwień, tzw. litych w kształcie monet, zlokalizowanych najczęściej na bokach twarzy. Znacznie mniejszą skuteczność takich zabiegów obserwuję po leczeniu przebarwień rozlanych i plamistych. Dlatego przed podjęciem decyzji o terapii laserowej warto porozmawiać z lekarzem o oczekiwanych efektach (koszt jednego zabiegu to ok. 250–400 zł).

Jak na co dzień dbać o skórę skłonną do powstawania plamek?
dr n. med. Ewą Chlebus: Najważniejsza jest ochrona przeciwsłoneczna. Codziennie rano, bez względu na porę roku, trzeba nakładać na twarz krem z filtrem 50+. Należy wybrać taki, który chroni zarówno przed promieniowaniem UVA, jak i UVB. Najskuteczniejsze są te o gęstej konsystencji i białawym zabarwieniu (taki kolor nadaje obecność filtrów mineralnych). Krem trzeba nałożyć na około pół godziny przed wyjściem z domu, bo dopiero wtedy zaczyna on chronić skórę przed słońcem. Zdradzę jeszcze jeden sposób, który doradzam moim pacjentkom: przed zastosowaniem kosmetyku z filtrem warto posmarować skórę kremem z antyoksydantami. Okazuje się bowiem, że to znacznie rozszerza zakres ochrony przeciwsłonecznej. Uwaga! Podczas przebywania na słońcu aplikację kremu z filtrami należy powtarzać co kilka godzin. To samo powinny robić osoby, które pracują przy oświetleniu jarzeniowym, ponieważ ten rodzaj światła sprzyja powstawaniu przebarwień. Te wszystkie działania profilaktyczne plus kompleksowe leczenie zaproponowane przez lekarza pozwolą na pozbycie się lub przynajmniej znaczne zmniejszenie intensywności przebarwień. A to nie tylko pozwala cieszyć się piękną, gładką cerą, lecz także optycznie odmładza kobiecą twarz.

Na pytania odpowiadała: dr n. med. Ewa Chlebus - specjalista dermatolog, www.novaderm.pl

Co pomoże na przebarwienia? Pytaj i radź na uroda.pl
Kremy z olejami – tańsze i droższe
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/3 lata temu
Stosowałam różne sposoby i kosmetyki, żeby pozbyć się przebarwień i niestety nie pomagały. Koleżanka namówiła mnie na pójście do Yasumi epil na profesjonalne zabiegi, początkowo stawiałam opory, ale w końcu się zgodziłam. Okazało się, że pomaga, po serii zabiegów moja skóra wyglądała o niebo lepiej.