Jak mieć gładką cerę

Idealna, jednolita w kolorze cera to marzenie! Na szczęście realne. Choć zaskórników nie można usunąć, można szybko sprawić, że będą mniej widoczne.

Cera idealnie gładka – taka, jaką mają modelki na billboardach – w naturze nie istnieje. Przecież nie można pozbyć się porów, które są niczym innym jak tylko ujściami gruczołów łojowych. Mogą być jednak mniej lub bardziej widoczne.

U większości z nas "dziurki" w naskórku widać tylko w okolicach czoła, nosa i brody (w strefie T). Większy kłopot mają osoby z tłustą skórą, bo im więcej sebum produkują gruczoły, tym większy rozmiar mają pory.

A zaskórniki? W porach mających problem z automatycznym złuszczaniem się (to w dużej mierze kwestia hormonów) zalegają substancje tłuszczowe, które utleniając się, ciemnieją. - Stąd czarne kropeczki wokół nosa i na brodzie – tłumaczy dermatolog Monika Serafin. Porów nie można się pozbyć ani na zawsze ich zamknąć. Ale można tak dbać o skórę, by były jak najmniej widoczne i zanieczyszczone.

Co to są pory?
To ujścia gruczołów łojowych (a dokładniej mieszków włosowych, do których ujścia gruczołów są w pewnym sensie "podczepione"). Znajdują się prawie na całym ciele. Dzięki nim skóra nie jest absolutnie szczelna – wypuszcza na zewnątrz wilgoć i sebum, regulując temperaturę ciała.

Czy pory mogą być zamknięte i otwarte?
Nie. Można je tylko zwężać (obkurczająco działa na nie np. woda o niskiej temperaturze), ale nie da się ich zamknąć na stałe.

Dlaczego są większe na czole i brodzie?
Bo powiększone pory występują w miejscach, gdzie produkcja łoju jest większa, tak jak w strefie T.

Co wpływa na rozmiar porów?
Przede wszystkim geny. Jeśli twoja mama ma pory w rozmiarze XL, istnieje ryzyko, że twoje też z czasem będą się stawały coraz bardziej widoczne. Ale możesz temu w pewnym stopniu zaradzić, stosując ochronę przed UV, zabiegi i odpowiednie kosmetyki.

Domowe sposoby
Odpowiednia pielęgnacja może wiele zmienić. Jeśli masz niedużo powiększonych porów i zaskórników w okolicy nosa, brody i czoła – masz mały problem. Jeżeli rozszerzone pory są u ciebie zauważalne wszędzie – także na skroniach i policzkach, a do tego masz kłopoty z wiecznie świecącą się cerą, zastosuj nasze podpowiedzi na większy problem.

Mycie twarzy
Mały problem.
Możesz używać dowolnych kosmetyków oczyszczających, pamiętaj jednak, by nie myć twarzy zbyt ciepłą wodą.
Większy problem. Do codziennego mycia twarzy możesz używać specjalnej miękkiej szczoteczki lub frotowej rękawicy. Dobre będą też specjalne płatki higieniczne ze złuszczającymi mikrogranulkami (np. Cleanic). Stosuj toniki i żele do mycia z kwasami (w niskich stężeniach, np. 0,5–1 proc. kwasu salicylowego lub 2,5–5 proc. kwasu mlekowego albo glikolowego), które stymulują odnowę komórkową i złuszczają naskórek (wraz z zaskórnikami).

Eksfoliacja
Mały problem. Raz w tygodniu wykonaj peeling, np. delikatny gommage, enzymatyczny, pudrowy (Kenzo, Kanebo) albo po prostu mechaniczny z łagodnymi drobinkami ściernymi. Warto też raz w miesiącu zastosować zestaw do domowej mikrodermabrazji.
Większy problem. Mikrodermabrazja – raz, a nawet dwa razy w tygodniu. Uważaj jednak, bo większość preparatów złuszczających tego typu – choć działa dużo słabiej niż zabiegi u dermatologa – zawiera wyjątkowo twarde kryształki tlenku glinu, które mogą podrażnić skórę, jeśli będziesz ją zbyt mocno tarła lub wykonywała zabieg zbyt często. W takiej sytuacji stosuj mikrodermabrazję rzadziej lub okresowo zastąp ją peelingiem enzymatycznym i maseczkami oczyszczającymi.


Pielęgnacja
Mały problem.
Przede wszystkim dobrze nawilżaj skórę – reguluje to gospodarkę tłuszczową. Pozbawiona wody próbuje bowiem sama zabezpieczyć się przed wysychaniem, produkując więcej sebum, co sprzyja rozszerzaniu się porów. Stosuj kremy nawilżające z antyutleniaczami, bo przerywając proces utleniania się tłuszczu, zmniejszają tempo powstawania zaskórników. Sięgaj też po kremy z witaminą C i A – rozjaśniają naskórek i stymulują odnowę włókien kolagenu, a im bardziej skóra jest elastyczna, tym mniej widoczne są na niej pory. Konieczne jest też stosowanie filtrów UV. Na etykietach sprawdzaj, czy kosmetyk na pewno jest niekomodogenny (to już raczej standard, ale lepiej mieć pewność).
Większy problem. Oprócz nawilżania i ochrony przed słońcem warto regularnie stosować specjalne żele minimalizujące pory. To stosunkowo nowa kategoria kosmetyków, jak na razie oferują je głównie firmy z wyższej półki. Mają konsystencję lekkiego żelu lub mleczka, obkurczają ujścia gruczołów, lekko matują i optycznie wyrównują powierzchnię skóry. Dobre efekty dają też maski. Teoretycznie najbardziej oczyszczające są klasyczne maseczki z glinką, jednak nie wpływają one bezpośrednio na wielkość porów. Działają jak bibuła - wyciągają nadmiar tłuszczu. Efekt jest spektakularny, ale chwilowy (dlatego te maseczki najlepiej sprawdzają się przed wielkim wyjściem). Na dłuższą metę będą natomiast działać maski z kolagenem i algami - chłodzą skórę, nawilżają ją i obkurczają pory.

Make-up
Mały problem.
Sypki transparentny puder wystarczy, aby pokryć małe niedoskonałości. Pod warunkiem, że nie jest mocno połyskujący! Może jednak zawierać cząsteczki rozpraszające światło, które optycznie niwelują nierówności.
Większy problem. W wypadku rozszerzonych porów naprawdę świetnie sprawdzają się bazy pod podkład wygładzające powierzchnię skóry (np. z dodatkiem silikonu). Podkłady nowej generacji też ułatwiają sprawę, bo nie dość, że dopasowują się do koloru i faktury skóry, to jeszcze maskują niedoskonałości bez tworzenia maski.

Zabiegi w gabinecie
Są naprawdę bardzo skuteczne w zmniejszaniu porów. Efekty nigdy nie będą specjalnie widoczne po jednej wizycie – potrzeba minimum 3 zabiegów, najlepiej robionych raz w miesiącu. U osób z mocno zanieczyszczoną skórą warto wykonać nawet do 4 zabiegów w miesiącu. Do wyboru masz:

- Mikrodermabrazję
z użyciem tlenku glinu lub diamentowych końcówek. Mechaniczne ścieranie naskórka nie powoduje uczuleń i lekarze chętnie łączą je z innymi metodami złuszczania, np. peelingami. Według najnowszych opinii dermatologów nie warto robić jej jednak zbyt często – może prowadzić do stałych podrażnień.
- Peeling kawitacyjny działa na skórę za pomocą fal ultradźwiękowych o natężeniu 20 Hz, które poprzez mikrodrgania powodują odłączenie się martwej warstwy rogowej od naskórka.
- Peelingi chemiczne – nie tylko usuwają martwe komórki naskórka, ale też hamują wydzielanie łoju. Do oczyszczania skóry najlepsze są kwasy: pirogronowy, salicylowy, mlekowy, migdałowy i glikolowy (dobry dla każdego rodzaju skóry). Częstotliwość zabiegów ustala lekarz – najdelikatniejszy peeling migdałowy możesz wykonywać nawet co 3 tygodnie (także przy cerze wrażliwej).

Jak zrobić krem pod oczy – DIY
SKOMENTUJ (11)
KOMENTARZE (11)
malinciaaa ;d/6 lat temu
Ja mam 14 lat i mam zaskórniki . Nie są one duże . Niestety na co dzień muszę zakrywać czoło grzywka . Juz mam tego dosyć . inne dziewczyny maja czyste czoło i zazdroszczę im . Moja mama nie miała problemu z trądzikiem . używam pilingu , kremu , oczyszczam twarz , ale to nic nie daje .
picasso1/6 lat temu
Również miałam trądzik - co prawda, lekki, ale miałam. Myślałam, myślałam, myślałam... i wymyśliłam! 1. Oczyszczamy buźkę szarym mydłem jeden lub dwa razy dziennie. 2. Stosujemy zwykłe, drobnoziarniste peelingi - chociażby firmy Joanna, seria Natura lub któryś z produktów Garnier. 2. Po spłukaniu peelingu nakładamy najzwyklejszy krem nawilżający. Spytacie pewnie, dlaczego tak... Otóż, problem tkwi w nawilżeniu - jak sam artykuł mówi. Jeśli będziemy regularnie nawilżać skórę, będzie ona wytwarzać mniej sebum, polegając na naszych kosmetykach. W końcu, przyzwyczai się, jednak wtedy nie możemy rezygnować z kremów. Kremy nawilżające nie tylko powoli zwalczają trądzik (na początku może być mały "wysyp", ale później przechodzi), ale także zapobiegają zmarszczkom w przyszłości. Polecam także picie naparu z bratka - również na początku może wystąpić większy trądzik, ale to przez to, że krew się oczyszcza.
m/8 lat temu
bylam 2 razy, 200zlotych poszlo, a efektow brak:( moze to w jakims zakresie dziala ale zeby zobaczyc efekty to chyab z 10 zabiegow trzeba by miec, 2 razy w tygodniu? a kto moze sobie na to pozwolic! to chol... drogie jest a efekt nei warty
POKAŻ KOMENTARZE (11)