Zupełnie nowy sposób na konturowanie twarzy

W latach 80. malowała się tak Kate Moss.

Małgorzata Machnicka / 5 miesięcy temu
fot. FREE

To zmiana o 180 stopni. Ale mogłyśmy się jej spodziewać. W dzisiejszych czasach na każdym kroku widać odwołania do lat 80. i 90. ubiegłego wieku. W muzyce, w modzie, w wystroju wnętrz a więc siłą rzeczy musiał przyjść też czas na urodę.

Kiedyś malowała się tak Kate Moss i Farrah Fawcett. Teraz trend powraca dzięki Marcowi Jacobsowi, który na sezon jesień-zima 2016/17 stworzył linię przepięknych róży do policzków. Czym "draping" różni się od "strobingu"? Jeden i drugi zwrot oznacza konturowanie, różnica tkwi tylko i wyłącznie w kosmetyku, który do tego służy. Strobing wykonujemy przede wszystkim rozświetlaczem, a draping różem do policzków.

Dlaczego warto wypróbować draping? Róże dodają świeżości i dziewczęcości, a dobrze dobrany odcień potrafi odjąć kilka ładnych lat. Skuście się na niego z jeszcze jednego powodu - zawsze warto próbować i testować nowości, bo nigdy nie wiemy w czym będziemy wyglądać zachwycająco.

Róż nakładamy na kości policzkowe i w okolice łuków brwiowych. Zwróćcie uwagę, że ten od Marca Jacobsa jest cieniowany - jaśniejszej części używamy do rozświetlania, ciemniejszej do podkreślenia rysów twarzy. Niestety, łatwo tu o przesadę, to co sprawdza się na sesjach zdjęciowych i pokazach, niekoniecznie musi dobrze wyglądać na co dzień. Pamiętajcie też, że to nowy trend, trzeba dać mu czas aż kobiety się do niego przekonają i go polubią. My już dzisiaj wyciągamy róże z szafek i uczymy się drapingu!

 

Blush Goals. #AirBlush

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Marc Jacobs Beauty (@marcbeauty)

Róż dostępny będzie w perfumeriach Sephora w cenie 189 zł.

Więcej o kosmetykach:

3 makijaże do małej czarnej
Jak wybrać tusz do rzęs?
Matowe szminki nude

Jak umiejętnie konturować oczy?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)