Czas na urodę, uroda na czas

3 sekundy i jesteś piękna! Poznaj nasze triki. Sprawdzone, policzone.

 
Nie musisz spędzać wielu godzin przed lustrem. Są sposoby, by w mgnieniu oka podkreślić urodę.

Twarz
15 sekund: różana skóra
Mroźne policzki, jak po zimowym spacerze, zrobisz za pomocą różu. Jeszcze szybciej - spryskując twarz orzeźwiającym sprejem prosto z lodówki, np. tonikiem lub wodą termalną (mają je w ofercie takie firmy jak: Dr Irena Eris, Avene, Iwonicz Zdrój, Coty, Vichy). Pamiętaj jednak, aby zawsze nadmiar wilgoci zebrać chusteczką higieniczną lub ręcznikiem papierowym, w przeciwnym razie wysuszysz skórę.

10 minut: oczy do flirtu
Łatwo jest uwodzić spojrzeniem, gdy ma się oczy jak Audrey Hepburn. Na szczęście część ich sekretu tkwi w zdecydowanym makijażu. Zrobisz go, używając czekoladowej kredki i brązowego cienia. Cieniem podkreśl dolną i górną powiekę, a kredką narysuj na górnej powiece linię jak eye-linerem. Nie przejmuj się, jeżeli nie wychodzi Ci idealnie równo - po lekkim roztarciu będzie wyglądać perfekcyjnie.

 
5 sekund: uśmiech, proszę
To najnaturalniejszy odmładzacz. Udowodniono, że osoby ze śnieżnobiałymi zębami chętniej się śmieją. Polecamy pastę wybielającą Denblan (Darphin, 75 ml: 59 zł) (1) lub odświeżającą Max Fresh (Colgate, 100 ml: 7,49 zł) (2).


2 minuty: wachlarz rzęs
Perfekcyjnie wyczesane, wytuszowane rzęsy zawsze robią wrażenie. Maskarę nakładaj dwoma warstwami, wtedy lepiej spełni swoje zadanie (w zależności od rodzaju: pogrubianie, wydłużanie rzęs itp.). Drugą warstwę połóż, zanim całkowicie wyschnie pierwsza. Aby idealnie wyczesać i rozdzielić włoski, tusz prowadź prostopadle, a nie równolegle do powierzchni rzęs. Dobra rada: na dzień nie maluj dolnej linii rzęs, by dłużej zachować świeżość spojrzenia. Jeśli jesteś zmęczona, zdecydowanie lepszy będzie tusz brązowy niż czarny. Wypróbuj podkręcający rzęsy Lasting Lift (Shiseido, 110 zł) (1) lub unoszący i pogrubiający je Lash Lift (Max Factor, 41,90 zł) (2).


10 minut: idealne brwi
Żadna twarz nie jest symetryczna, a więc i brwi nigdy nie będą takie same. Chyba że je wyregulujesz, a w razie potrzeby "dosztukujesz" brakujące włoski. Najbezpieczniej i najlepiej trzymać się żelaznej zasady: do 2/3 swojej długości (zaczynając od nosa) brwi powinny łagodnie się wznosić, a w ostatnim odcinku (1/3 długości) miękko opadać. Uważaj jednak, aby nie powstał kształt odwróconego "U", który nadaje twarzy smutny wyraz. Uwaga! Pęsetką wyrywamy włoski tylko z dolnej linii brwi, nigdy z górnej. Jeśli popełnisz ten błąd, mogą powstać trudne do opanowania wicherki.

2 minuty: minimasaż
To tani i bardzo skuteczny "kosmetyk". Efekt jest natychmiastowy: masując, pobudzasz mikrokrążenie, więc skóra szybko odzyskuje promienny blask. Możesz też zrobić sobie ekspresowy minilifting: złącz środkowy i wskazujący palec i masuj nimi okolice kości policzkowych, zaczynając od strony uszu. Albo: kciukiem i palcem wskazującym uciskaj (ok. 30 sekund) punkty, które wg tradycyjnej medycyny chińskiej mają decydujący wpływ na urodę:
1) tuż obok kącików ust (na przedłużeniu ich naturalnej linii),
2) nad "dzióbkiem" ust i w "dołku", który powstaje pod dolną wargą.

30 sekund: korekcja spojrzenia
Kilka podstawowych zasad stosowania korektora pod oczy: najlepiej, jeśli jest miękki i idealnie wtapia się w skórę. Nasi ulubieńcy to nowy korektor rozświetlający z jesiennej kolekcji Ideal Light (Estée Lauder) oraz klasyczny D'un Coup de Pinceau (Bourjois). Korektor rozprowadzamy nie tylko pod oczami, ale jego odrobinę wcieramy również w wewnętrzny i zewnętrzny kącik oka. Wklepuj go rozgrzanym opuszkiem palca - lepiej stopi się ze skórą. Zawsze na krem pod oczy (nawilżona skóra inaczej chłonie kolejny kosmetyk). Kolor? Cienie najlepiej zamaskuje jasny korektor w kolorze beżowym z lekką domieszką różu.

30 sekund: kolczyki
Są jak… czerwone usta. Zawsze zauważalne. Pasują i do dżinsów, i do wieczorowej sukienki. Najmodniejsze: wiszące, w stylu etnicznym, z kamieniami, szkiełkami i świecidełkami - świetnie komponują się z głębszymi dekoltami. Zawsze warto mieć kilka rezerwowych par w torebce lub biurku - pozwolą Ci się kilkakrotnie zmieniać w ciągu dnia zależnie od stroju i nastroju.

Modelowanie twarzy
Słowiański typ urody a la Natalia Vodianova nigdy nie wychodzi z mody. Jednak nie tylko pochodzące z Rosji supermodelki mogą mieć idealny owal twarzy i wystające kości policzkowe. Dzięki odpowiedniemu makijażowi Ty też. "Technika" zależy od kształtu Twojej twarzy. Pamiętaj o zasadzie: większe wydają się rzeczy jasne i błyszczące, mniejsze: ciemne i bez połysku (do "wyszczuplania" zawsze używaj matowych pudrów brązujących).
- Trójkątna: nałóż puder brązujący na skronie, muśnij nim brodę. Jeśli masz buzię w kształcie "serca", z mocno
zapadającymi się bokami, w tym miejscu delikatnie nałóż trochę jasnego pudru, który je uwypukli.
- Okrągła: zrób ustami "dzióbek" i pudrem brązującym muśnij zagłębienia, które powstały poniżej kości policzkowych. Przy płaskiej buzi możesz lekko rozjaśnić brodę, aby "poszła" do przodu.
- Kwadratowa: muśnij ciemnym pudrem kości policzkowe i żuchwę. Na brodęnałóż trochę jasnego pudru. Błąd: mocne zaznaczanie przestrzeni między kośćmipoliczkowymi a żuchwą (wtedy żuchwa jeszcze bardziej wysuwa się na pierwszy plan).

3 sekundy: kontakt wzrokowy
To minimum, jeśli chcesz być traktowana przez swojego rozmówcę poważnie. Patrz mu prosto w oczy, nie spuszczaj wzroku, wytrzymaj jego uporczywe wpatrywanie się w Ciebie. W ten sposób staniecie się dla siebie bardziej
wiarygodni i atrakcyjni.

Twarzowa piątka
Te produkty powinnaś mieć w swojej kosmetyczce.
- Podkład liftingujący. Kosmetyk typu 2 w 1. Wyrówna i rozświetli koloryt skóry. Jednocześnie zastąpi serum ujędrniające, lekko napinając skórę. Age Defying (Revlon, 72 zł) (1) ma też wysoki filtr UV.
- Zalotka. Jeśli masz na rzęsach hennę, wystarczy je podwinąć tym sprytnym urządzeniem, aby "otworzyć" oko. Tak na co dzień robią modelki na sesjach zdjęciowych. Polecamy różową zalotkę z zestawu La Cross (ok. 21 zł, w drogeriach) (2).
- Paleta "Twoich" cieni do powiek. Poszukaj tej, która pasuje Ci najbardziej. Dla wielbicielek jesiennych kolorów polecamy cienie H & M (24,90 zł) (4), dla fanek kontrastów - paletę Be Yu (ok. 50 zł) (3). Warto, abyś skorzystała
z całej palety, a nie tylko z pojedynczego cienia. Jeśli masz z tym problem, poradź się specjalisty, np. makijażystek w Sephorze.
- Puder w kompakcie. Najlepiej taki, który można stosować i na sucho, i na mokro, np. Compact Foundation z SPF 15 (Shiseido) czy Silk Touch Compact Powder (Artdeco). Daje podwójną korzyść: na sucho działa jak puder, aplikowany wilgotną gąbką świetnie tuszuje niedoskonałości cery.
- Czerwona szminka. Wystarczy jeszcze lekko wytuszować rzęsy i efektowny makijaż gotowy. Jedyny warunek: nie możesz mieć skóry z dużymi niedoskonałościami. Do zatuszowania drobnych przyda się dobrze kryjący podkład i korektor. Jeśli źle się czujesz w odcieniu klasycznej czerwieni, poeksperymentuj z innymi supermodnymi kolorami: purpurą, wiśnią i koralem. Do złotej karnacji pasują odcienie koralowe i brzoskwiniowe, do różowej - chłodne, z niebieskim pigmentem. Polecamy szminkę Hydra Extreme (Maybelline, 17,90 zł) (5).


Miniprzewodnik kolorystyczny
Jakie cienie będą najlepsze do niebieskiej sukienki albo czerwonego żakietu? W tym samym kolorze czy może w kontrastowym? Koniec dylematów. Podpowiadamy, jak dopasować kolor makijażu do ciuchów. To uniwersalny kod.
- Marynarski granat. Ładnie współgra z nim delikatny makijaż "otwierający" oko: granatowy tusz i ślad białej kredki
po wewnętrznej stronie dolnej linii rzęs.
Polecamy kredkę Clinique (70 zł) (1).
- Koralowa czerwień. Najlepiej komponuje się z nią naturalne wykończenie skóry: podkład w odcieniach piasku, karmelu lub kawy z mlekiem, herbaciany róż na policzkach, np. Bourjois, 43 zł (2). A na ich tle kontrast: mocno wytuszowane na czarno rzęsy i bezbarwny błyszczyk do ust.
- Turkus. Wskazana monochromatyczność, np. niebieskie cienie. Ładną tonację mają "pawie oczka" (Bell, 10 zł) (3).
- Złoto. Błędem są złote akcenty w makijażu. Do biżuteryjnej kreacji najlepiej pasuje prosty makijaż oczu: grubo wytuszowane rzęsy plus czarny eye-liner, np. Style Liner (Dior, 125 zł) (4). Natomiast usta brązowe, nigdy czerwone.
ŗCytrusy. Tu bardzo ważny jest kontrast. Fuksjowe lub brązowe usta? Tak. A na powiekach zielone cienie, np. Inglot (9 zł) (5). Świeżo będą wyglądać policzki lekko opalone... różem z domieszką karmelu.



Ciało
40 minut: pedikiur de luxe
W domowych warunkach też możesz zrobić prawie profesjonalny zabieg.
1. Najpierw wymocz nogi w wodzie z dodatkiem soli, pachnącego płynu lub musujących tabletek (10 minut). Jednocześnie możesz wykonać minigimnastykę stóp, wspinając się na palce, lub kręcić kółeczka nogą opartą na pięcie.
2. Wyciśnij na paznokcie kilka kropli wybielającego soku z cytryny (5 minut).
3. Pilniczkiem lub elektrycznym zestawem do pedikiuru nadaj paznokciom ulubiony kształt - najbezpieczniejszy: klasyczny kwadrat (10 minut). Bez mocnego wycinania w kącikach, aby nie ryzykować wrastania paznokci w skórę.
4. Dobrze osusz stopy i wetrzyj w nie krem lub maskę do stóp (5 minut). Włóż na ten czas miękkie, bawełniane skarpetki. Dla wygody skorzystaj z zestawu Scholl - kremu intensywnie pielęgnującego na noc Foot Therapy, w komplecie ze skarpetkami (ok. 37 zł) (1).
5. Na odtłuszczone paznokcie nałóż bazę, a potem ulubiony lakier (10 minut). Nasz faworyt: nowe, lekko metaliczne lakiery Lycra Flex (Astor, 16,90 zł) (2).

25 minut: dłonie jak nowe
Ekspresowy manikiur do wykonania w domu: zmyj stary lakier (2,5 minuty) i pomaluj paznokcie nową warstwą (10 minut). Jeśli wybierzesz lakier w cielistym odcieniu, zajmie Ci to chwilę, a dłonie będą wyglądać na wypielęgnowane, nawet jeżeli podczas malowania zachwieje Ci się ręka. Ciemny wymaga większego skupienia i nałożenia dodatkowej warstwy: bazy chroniącej płytki paznokcia przed przebarwieniami. Naprawdę zadbane ręce poznasz jednak po miękkich, prawie niewidocznych skórkach wokół paznokci. Dlatego po nałożeniu na dłonie kremu pielęgnującego (2,5 minuty) weź kilka kropli oliwki (może być zwykła oliwa z oliwek) i masuj nią skórki otaczające płytkę paznokcia (10 minut). Doskonałe są też kremy do skórek, np. Hydration Therapy (Nail Tek, 20 g: 149,50 zł, w salonach) (3).


1 minuta: naszyjniki, koraliki
Dłuższe naszyjniki, wisiorki i korale świetnie podkreślają ładny dekolt. Ale równie dobrze będą wyglądać na bluzkach zakrytych pod szyją, także przy małych piersiach. To pomysłowy sposób na wyszczuplenie sylwetki. Ciasne koraliki noszone przy szyi dobrze komponują się z odkrytymi ramionami. Bransoletki i wisiorki potrafią ożywić najbardziej banalny strój złożony z szarego sweterka i dżinsów.

45 sekund: sympatyczna bielizna
Czyli staniki i majtki, których nie widać. Tzw. bielizna bezszwowa jest nie tylko superwygodna, ale i nadzwyczaj dyskretna - nie odznacza się nawet pod najbardziej obcisłym strojem (topem, sukienką). Warto mieć w szufladzie kilka kompletów - najlepiej czarnych i w odcieniu tzw. cielistym.

3 sekundy: sexy cytrusy
Zapach ma ogromny wpływ na to, jak postrzegają nas inni. Udowodniono, że świeże cytrusowe nuty sprawiają, iż mężczyźni oceniają nas jako szczuplejsze i bardziej przebojowe. Sprawdź, jak działa grejpfrutowo-jabłkowo-ogórkowy DKNY (Donna Karan, 50 ml: 194 zł).

 
10 minut: dekolt wabik
Skóra szyi i dekoltu uwielbia kosmetyki. Nasz pomysł na jej perfekcyjne wygładzenie: najpierw peeling. Musi być bardzo delikatny i łagodny, aby nie "porysować" dekoltu (to wyjątkowo wrażliwa część ciała). Najlepszy będzie peeling enzymatyczny, np. Double Exfoliant z ekstraktem z papai (Mary Cohr, 400 ml: 119 zł, w salonach) (1) lub łagodny żel peelingujący pod prysznic, np. Thermal Spa Smoothing Sugar Scrub (Palmolive, 200 ml: 10,90 zł) (2). Potem maska nawilżająca. Po jej zmyciu warto skropić skórę tonikiem w spreju. Kiedy dekolt jest idealnie nawilżony, staje się aksamitnie gładki i apetyczny. Na koniec wystarczy musnąć skórę sypkim pudrem z drobinkami rozświetlającymi.

 
12 minut: uwaga na plecy
Przypominamy sobie o nich na początku lata i przed sylwestrem. Aby przy tych okazjach nie wpadać w panikę, warto wyrobić w sobie nawyk regularnego peelingowania i nawilżania pleców. Wiemy, że samodzielnie jest to trudne do wykonania, ale można poprosić o pomoc mężczyznę swojego życia. Polecamy lekki, pachnący papają mus (Aquolina, 250 ml: 99 zł) (1) lub balsam z oliwkami do skóry suchej (Ziaja, 200 ml: 7 zł) (2). Świetne efekty daje też ekskluzywny balsam nawilżający Super Aqua-Serum (Guerlain, 200 ml: 350 zł) (3).

3 sekundy: jędrniejsza pupa
Wystarczy, że będziesz pamiętać o tym, aby lekko napinać mięśnie pośladków. Zwłaszcza jeśli chodzisz w obcisłych dżinsach. Ten zabieg optycznie odejmie Ci przynajmniej 1 kg.

55 minut: słońce w spreju
Nie byłaś w tym roku na urlopie? Potrzebujesz godziny dziś wieczorem. Najpierw szybki prysznic z peelingiem. Potem odrobina balsamu nawilżającego. Teraz możesz zacząć wcierać samoopalacz (najwygodniejszy jest w spreju, ale przy suchej skórze polecamy raczej w kremie). Na koniec chusteczką higieniczną delikatnie przetrzyj kostki, łokcie i szyję, gdzie samoopalacz lubi się gromadzić i tworzyć ciemne plamy.

2 minuty: prosta jak świeca
Nie garb się! Pomoże Ci w tym świetne ćwiczenie rodem z jogi - intensywne rozciąganie pleców w pozycji "psa
z głową w dół" (jak na rysunku). Prosta postawa sprawia, że jesteś postrzegana jako kobieta pewna siebie
i atrakcyjna.

3 minuty: łokcie bez kantów
Nie widzisz ich nawet wtedy, kiedy patrzysz w lustro, więc nie "narzucają" się z koniecznością pielęgnacji. Warto poświęcić łokciom chociaż chwilę. Przyda Ci się gruba kuchenna sól morska rozpuszczona w łyżce oliwy i połówce cytryny. Tymi "specyfikami" masuj łokcie. Po pierwsze, to świetny peeling, po drugie - niezawodny sposób na rozjaśnienie skóry.

5 ciuchów, które pomagają zrobić wrażenie
- Szal. Cienki, ażurowy, dzianinowy, płócienny lub szyfonowy. Może być nie tylko szalem, ale też opaską do włosów. Kupisz go np. w Solarze, Promodzie, Camaieu, H & M.
- Czarny stanik typu push-up. Świetny pod rozpiętą bluzkę (nawet białą) i pod zwykły top. Może być z odpinanymi ramiączkami (szersze pole manewru).
- Mała czarna. Nigdy nie wychodzi z mody. Jest elegancka i praktyczna, bo odejmuje centymetrów. Pod warunkiem że nie będzie miała zbyt wymyślnego kroju z fałdkami i falbankami.
- Bluzka z marszczeniami. Ukryje zaokrąglony brzuszek albo pełniejsze ramiona. Rękawy zsunięte na ramiona plus wisząca biżuteria zamienią bluzkę w wieczorową kreację.
- Szpilki. Musisz mieć chociaż jedną parę. Niekoniecznie czarną: mogą być złote, srebrne, różowe, zielone. Z nimi każdy strój wygląda niebanalnie. Zastąpią biżuterię.

Włosy
30 sekund: lśnienie
Połyskujące włosy wyglądają zdrowo i pięknie. Przyda się do tego sprej nabłyszczający (możesz go używać
w ciągu dnia). Są też domowe "pewniaki": podczas mycia na koniec wypłucz włosy w wodzie zmineralizowanej lub z dodatkiem łyżki octu jabłkowego. To zakwasi kranówkę, która ma dużo kamienia matowiącego włosy. Sprejem wygładzająco-nabłyszczającym Spoil Me możesz też odświeżyć fryzurę "dzień po" (Tigi, 300 ml: 98 zł, w salonach) (1).

15 minut: duże włosy
Te, którym dodano objętości, zawsze wyglądają seksownie, pod warunkiem żenie przypominają nawałnicy loczków a la Violetta Villas. Baw się najmodniejszymistylami: Barbarelli z lat 60. i królowej dyskotek z lat 80. Duże loki powinnybyć luźno "pogniecione", a na czubku głowy zostaw włosy gładkie. Do dodawaniaobjętości przydadzą się linie kosmetyków odbijających włosy od nasady i umiejętnesuszenie. Rób to warstwowo, podpinając pasma klamrami, albo na dwie ręce, z głowąpochyloną w dół (potrzebujesz dwóch suszarek i kogoś do pomocy). W czasie suszeniamożesz włosy jednocześnie spryskiwać lakierem.

Fryzura na piątkę
Akcesoria-niezbędniki. Dzięki nim w każdej chwili wykreujesz fantastyczną fryzurę.
- Żelazko lub płaska szczotka. Prostownicy używaj okazyjnie. Zawsze z kosmetykami ochronnymi, np. kremem Hot Liss (L'Oréal Paris, 150 ml: 17 zł) (2). Nie są już modne fryzury proste jak drut aż po same końce, ale żelazko przyda się też do zrobienia uczesania a la hippiska. Wyprostuj włosy na całej długości poza końcówkami (te podwiń). Zamiast prostownicy możesz użyć płaskiej szczotki o dużej powierzchni (polecamy profesjonalne marki Ref. i Paul Mitchell, dostępne w salonach).
- Szampon na sucho. Przyda się do odświeżenia fryzury w ciągu dnia, np. po siłowni. Jest jak puder (zwykle w aerozolu), który wyciąga z włosów brud i tłuszcz. Ma go w swojej ofercie np. Klorane (szukaj w aptekach).
- Sprej odświeżający włosy. Też w wersji "wyszłam rano, wracam nocą". Polecamy Ocean Mist salonowej marki Ref., po którym włosy lekko się kręcą, jak po wyjściu z morza. I tak też pachną. Ocean Mist (Ref., 100 ml: 48 zł, w salonach) (3).
- Wałki lub lokówka. Loki i fale to hit tej jesieni. Za pomocą lokówki szybciej uzyskasz efekt, ale przed jej użyciem koniecznie wysusz włosy. Zamiast wałków możesz jako papiloty wykorzystać chusteczki. Po ich zdjęciu nie rozczesuj włosów szczotką, bo powstanie afro. Rozgnieć je palcami i gotowe.
- Spinki, opaski. To detale, które zmienią codzienną fryzurę w wieczorową. Opaski nosimy wysoko nad czołem, w tej roli mogą też wystąpić chustki lub szaliczki. Spinki: od zwykłych wsuwek po zdobione świecidełkami (duży wybór w H & M) (4), (5).


Anna Kondratowicz, Joanna Winiarska/ Uroda
Tą lampą zajrzysz w głąb skóry!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)