Beauty blender wprowadza kolejny, innowacyjny produkt do makijażu!

Czy dorównuje słynnej już gąbeczce?

Małgorzata Machnicka / miesiąc temu
fot. FREE

Liner.designer. Czyli właściwie co? Brzmi dziwnie, ale to małe sprytne urządzenie służy do wykonania idealnego makijażu. Nie uwierzymy, że codziennie, bez najmniejszego problemu potraficie narysować czarną kreskę na górnej powiece. Nawet jeśli jedna wyjdzie perfekcyjnie, druga zawsze jest trochę "inna". Wiemy jak to wygląda - ciągłe poprawki, aby kreski były symetryczne, doprowadzają do tego, że w końcu wszystko zmywacie, rzucacie eyeliner w kąt i malujecie tylko rzęsy. Jeśli znasz to z autopsji, ten gadżet stworzony jest właśnie dla ciebie.

Liner.designer to genialny przyrząd, który działa jak szablon. Stabilizuje dłoń, zapewnia symetrię i czystość linii, a dzięki temu daje nieskończenie wiele możliwości w makijażu oczu (choć sprawdzi się także jako pomoc przy tworzeniu mocno podkreślonych ust). Posiada trzy krawędzie, z których każda umożliwia nakreślenie kreski w innym stylu.

Przed przystąpieniem do makijażu należy rozgrzać liner.designer pocierając go przez moment między dłońmi, co spowoduje, że idealnie przylgnie do skóry, uwalniając obie ręce i dając swobodę twórczego działania.

Cena? Za liner.designer trzeba zapłacić 59 złotych. To sporo, ale w przeciwieństwie do beauty blendera, nie trzeba go wymieniać, więc to właściwie zakup na całe życie. Sprawdzi się zarówno w duecie z płynnymi eyelinerami jak i tymi w żelu. To co? Pędzicie do drogerii?

9 najlepszych trików z beauty blenderem

Zrób to sama! Jak stworzyć płyn do czyszczenia i dezynfekcji pędzli?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)