Alfabet zimowej pielęgnacji

Za oknem chłód i wiatr, w domu i w biurze – Sahara. Dla twojej skóry to czas wielkiej próby.

Za oknem chłód i wiatr, w domu i w biurze – Sahara. Dla twojej skóry to czas wielkiej próby. Jeśli jednak nauczysz się, jak o nią dbać, niestraszne ci będą lodowate pocałunki Królowej Śniegu.

Arnika.
Roślina numer jeden tej zimy. Wyciągu z tego żółtego kwiatka szukaj w kremach pielęgnacyjnych i maściach na odmrożenia, krwiaki i stłuczenia (np. po upadku na nartach). Wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych, działa przeciwobrzękowo i przeciwzapalnie.
Bariera ochronna. Niska temperatura zmniejsza aktywność gruczołów łojowych, a to niszczy płaszcz lipidowy na powierzchni skóry, który zabezpiecza ją przed nadmierną utratą wilgoci. Przesuszeniu skóry zapobiegają kremy ochronne.
Ciało. O tej porze roku skóra sprawia dużo kłopotów: łuszczy się, swędzi, łatwo ulega podrażnieniom. Dlatego po każdej kąpieli smaruj ją regenerującym balsamem. Zimą dbaj o to, by ten kosmetyk miał gęstą konsystencję i właściwości natłuszczające.
Dobroczynny peeling. O tej porze roku używaj tylko łagodnych preparatów: enzymatycznych albo drobnoziarnistych do cery wrażliwej. Stosuj go raz w tygodniu. Jeśli jednak twarz jest zaczerwieniona i piecze, lepiej zrezygnować ze złuszczania naskórka.

Ewentualne podrażnienia. Łuszczącą się skórę ukoi kąpiel z dodatkiem oliwki dla dzieci lub zwykłego oleju. Przemarznięte dłonie lub stopy wymocz w gorącej wodzie z łyżeczką sproszkowanej gorczycy lub w ciepłej oliwie z oliwek.
Filtry. Wprawdzie zimą promieniowanie słoneczne jest słabsze niż latem, ale śnieg odbija aż 80 proc. światła, o wiele więcej niż piasek czy woda. W mieście wystarcza krem pielęgnacyjny z SPF 15, w górach powinnaś chronić skórę filtrem SPF 20. Największe promieniowanie jest w dolinach i kotlinach, gdzie słońce odbija się od stoków. No i im wyżej szusujesz, tym silniej działa słońce.
Gorące kąpiele. Niestety szkodzą naszej skórze: wysuszają ją i uszkadzają ochronną warstewkę. Idealna temperatura to 36–37 stopni C.
Higiena. Lepiej całkiem zrezygnować z mydła, które pozbawia skórę ochronnej warstwy lipidowej. Postaw na delikatne pianki do mycia twarzy, mleczka i śmietanki do demakijażu.
Idealny wybór. Krem na chłodne dni trzeba dobierać do rodzaju cery. Warto wziąć jednak pod uwagę także ilość czasu spędzanego na zewnątrz. Jeśli kontakt z zimnym powietrzem ogranicza się do przejścia z samochodu do budynku, bez obaw można stosować dotychczasowy krem nawilżający. Cery: tłusta, mieszana i normalna nieźle radzą sobie z chłodem, ponieważ mają naturalną barierę ochronną w postaci warstewki wytwarzanego sebum. Dlatego zimą wystarcza im krem nawilżający w postaci lekkiej emulsji. Do cery suchej, odwodnionej, podrażnionej, wybierz krem tłusty lub półtłusty.

Jazda na nartach. Podczas zjazdu na nartach z prędkością ok. 20 km na godzinę w temperaturze –10 stopni C działanie mrozu jest dwukrotnie większe. Dlatego skórę suchą czy delikatną zabezpiecz dobrze tłustym kremem, zaś normalną, mieszaną i tłustą półtłustym. Wszystkie preparaty powinny zawierać wysoki filtr, minimum SPF 20.
Krem. Nakładaj go 20 minut przed wyjściem na dwór, aby substancje ochronne i filtry zdążyły się uaktywnić.
Lepsza dieta. Wzbogać swoje menu w nienasycone kwasy tłuszczowe (wchodzą w skład warstwy ochronnej naskórka). Znajdują się m.in. w rybach i orzechach.
Maseczka. Jeśli zauważysz, że skóra ściąga się i łuszczy, to sygnał, że jest odwodniona. Pomoże wtedy maska nawilżająca. Nakładaj ją 2–3 razy w tygodniu.
Nawilżaj powietrze. Wieszaj na kaloryferach kamionki z wodą lub zmoczone ręczniki. Może warto zainwestować w elektryczny nawilżacz powietrza?
Opryszczka. Ten wirus lubi atakować, gdy się przeziębisz. Jeśli tylko poczujesz jego pierwsze objawy – swędzenie i pieczenie w okolicy warg – biegnij do apteki po Hacsovir lub Zovirax.
Pajączki. Wahania temperatury sprawiają, że naczynka krwionośne nadmiernie się rozszerzają i kurczą. Tłusty lub półtłusty krem to podstawa. Pod krem możesz nałożyć serum wzmacniające naczynka. Zadbaj też, by w twojej diecie nie zabrakło witaminy C (cytrusy), która wzmacnia ścianki naczyń.
Ręce. Zimą dbaj o nie troskliwie. Ich skóra jest niemal pozbawiona gruczołów łojowych, nie potrafi się więc bronić przed mrozem i wiatrem. Natłuszczaj je po każdym myciu dobrym kremem do rąk.
Spróbuj masażu. Zimą większość czasu spędzasz w czterech ścianach i twoja cera zaczyna tracić świeżość i ładny koloryt. Energizujący masaż pobudzi ją do życia. Aplikując wieczorem krem, przez 2 minuty głaszcz, ugniataj, szczyp skórę.
Test w zamrażalniku. Jeśli chcesz sprawdzić, czy twój krem jest dobry na mróz, włóż go na pół godziny do zamrażalnika i sprawdź, czy nie zmieni konsystencji. Jeśli wytrącą się z niego kryształki wody, poszukaj innego.
Usta. Do ochrony delikatnej skóry stosuj sztyfty ochronne, których podstawą jest gliceryna lub wazelina (nie dopuszczają do wysychania naskórka). Gdy wargi popękają, nie obgryzaj skórek, bo powstaną ranki. Smaruj usta miodem albo wazeliną i zaczekaj, aż naskórek się zregeneruje.
Woda w spreju. Przesuszonej i podrażnionej cerze ulgę przyniesie wody w aerozolu. Po spryskaniu twarzy osusz ją chusteczką. Pamiętaj, by nie nawilżać skóry tuż przed wyjściem na dwór! Zaczekaj 20 minut.

Zrób makijaż. Podkład i warstewka sypkiego pudru tworzą na skórze rodzaj pierzynki i są dodatkowym zabezpieczeniem przed zimnem. Ewentualne zaczerwienienia i rozszerzone naczynka można zamaskować zielonym korektorem.


Aleksandra Jaworska/ Przyjaciółka
Tą lampą zajrzysz w głąb skóry!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/9 lat temu
..