POLECAMY

Akcent na jeden akcent

Ciemne matowe usta lub ekstremalnie pogrubione rzęsy, a nawet tylko precyzyjnie wyrysowane brwi wystarczą za cały make-up.

 
Wystarczy mocno zaznaczyć jeden element. Ale piękne detale muszą mieć perfekcyjnetło. Dlatego zacznij od dobrego podkładu.







Rzęsy totalne



Najmodniejsze rzęsy występują solo – nie konkurują z pomalowanymi ustami ani cieniami do powiek. Są gęste, grube, podkręcone i wydłużone. Jak sztuczne albo po prostu – sztuczne. Czarne. Cera musi być supergładka – najlepiej, jeśli podkład nałożysz nawet na powieki i usta. Idealne dodatki? Na wargi nałóż niewielką ilość nawilżającego balsamu, a na policzki – delikatną smugę pudrowego różu.

Jak to zrobić?
1. Użyj zalotki. Oko wygląda lepiej, kiedy wytuszowane rzęsy są wywinięte ku górze. Podkręcaj je zawsze przed nałożeniem tuszu. Jeśli podwiniesz zalotką rzęsy już pomalowane, tusz zlepi się w bezkształtne grudki. Zalotki używamy tylko do podkręcania górnych rzęs.
2. Alternatywą dla zalotki jest wywijająca rzęsy trwała. Efekt takiego zabiegu może utrzymać się nawet do 3 tygodni.
3. Chcesz mieć totalnie gęste rzęsy? Pomyśl o przyklejeniu kępek. W niektórych salonach można przykleić sobie rzęsy na mniej więcej 2 tygodnie, dopóki klej się nie rozpuści.
4. Henna zrobiona w gabinecie kosmetycznym jest dobrym punktem wyjścia do mocnego makijażu rzęs. Już pierwsza warstwa tuszu daje mocny kolor.
5. Maskary z białą bazą używaj oszczędnie. Nie ma potrzeby pokrywania nią włosków na całej długości. Nasz pomysł: nakładaj ją jedynie na końcówki rzęs, a całość dokładnie pomaluj czarnym tuszem.
6. Maskary z grzebyczkami pozwalają nałożyć kosmetyk aż od nasady rzęs. Warto stosować je do teatralnych, przerysowanych efektów.
7. Jeśli mocno wytuszowane rzęsy mają być jedynym elementem makijażu, zrezygnuj z cieni do powiek. Nałóż odrobinę podkładu także na powiekę i na okolice oka – ważne, by koloryt skóry był idealnie równy.

Rada makijażystki Julity Jaskółki:
Jeśli chcesz, by efekt ekstremalnie wytuszowanych rzęs był jeszcze bardziejplastyczny, nanieś na dolną powiekę i pod oko bardzo cienką warstwę rozświetlającegocienia do powiek (w odcieniu kości słoniowej, perły, opalizującego beżu). Stworzyświetliste tło także dla mocno wytuszowanych dolnych rzęs.

1. Tusz z białą bazą Volume Shocking (L’Oréal Paris, 55 zł).
2. Tusz pogrubiający Extra Volume (Deborah, 44,90 zł).
3. Rozświetlający cień do powiek (IsaDora, 43 zł).
4. Tusz wydłużający Lash XL (Estée Lauder, 115 zł).
5. Sztuczne rzęsy (Artdeco, 31 zł).

Idealne tło
- Aby jeden akcent robił wielkie wrażenie, musisz dobrze przygotować „płótno”, czyli twarz.
- Kremowym korektorem zmieszanym z podkładem zatuszuj wszystkie niedoskonałości skóry: zaczerwienienia wokół skrzydełek nosa i w kącikach oczu, wypryski i plamki.
- Następnie nałóż cieniutką warstwę podkładu, wciskając go w skórę gąbeczką.
- Przypudruj całą twarz łącznie z powiekami, rzęsami, ustami. Na dobrze przypudrowanej skórze takie akcenty jak szminka czy gruba warstwa tuszu będą się lepiej trzymały. Na matowej staną się też lepiej widoczne.
- Zaopatrz się w chusteczki higieniczne lub matujące bibułki. Broda, nos i czoło nie mogą się świecić. Makijaż jednoakcentowy bardzo przykuwa uwagę. Dlatego skóra cały czas powinna być idealnie matowa.

Brwi z charakterem



Niesamowite, jak potrafią zmienić naszą twarz. Wystarczy je dobrze wyregulować i uporządkować, by buzia robiła wrażenie zadbanej i „zrobionej”. Przyciemnienie zawsze dodaje twarzy skupienia, wprowadza ład i elegancję. Do makijażu polegającego na wzmocnieniu brwi cera musi być gładka, a rysy wyrzeźbione odrobiną różu. To wystarczy.

Jak to zrobić?
1. Jeśli masz ciemne naturalne brwi, wystarczy jedynie je nabłyszczyć. Możesz użyć do tego specjalnego żelu do brwi lub po prostu żelu do włosów. Gęstego kremu albo balsamu do ust. Kosmetyk powinien mieć konsystencję, która „utrzyma” brwi w ryzach i uwypukli ich kolor.
2. Do pomalowania brwi najlepsze są kredki specjalnie przeznaczone do tego celu. Wybieraj niezbyt ciemne. Dla większości Polek najlepszy jest ciemny blond lub jasny brąz. Na pewno nie czarny czy ciemnografitowy. Kredką domalowuj pojedyncze włoski, aby zagęścić brwi. Jeżeli masz dosyć grube lub niezbyt długie, odrobinę wydłuż ich rysunek, wyjeżdżając poza naturalną linię włosków w stronę skroni.
3. Jeśli w Twoich brwiach są jakiekolwiek ubytki, np. niewielkie blizny, warto zastanowić się nad fragmentarycznym makijażem permanentnym. Ważne: tego typu zabieg robimy tylko w sprawdzonym gabinecie.
4. Wolisz podkreślać brwi cieniem? Zaopatrz się w cienki, ukośnie ścięty pędzelek specjalnie do tego przeznaczony. Takim można wyrysować bardzo precyzyjną kreskę.
5. Podczas nakładania podkładu staraj się omijać brwi. Jeśli jednak widzisz, że resztki make-upu osadziły się między włoskami, zetrzyj go najpierw patyczkiem higienicznym, a potem przeczesz brwi żelem lub je pomaluj.

Rada makijażystki Julity Jaskółki:
Modne i niebanalne będą brwi dwukolorowe. Jak to zrobić? Jeśli masz jasne brwi, np. rudawe, kasztanowe lub blond, najpierw zaczesz je do góry szczoteczką, a ciemniejszy, np. grafitowy, cień nałóż cienką kreską na górnej linii brwi. Będą wyglądały jak cieniowane.

1. Żel do brwi Color & Shape (IsaDora, 39 zł).
2. Duo Expert Sourcils (YSL, 119 zł).
3. Żel w kredce Mister Eyebrow (Givenchy, 80 zł).
4. Grzebyczek do brwi (Art Deco, 29 zł).
5. Pędzelek do brwi (Pupa, 39 zł).
6. Kredka do brwi (Lancôme, 75 zł).
7. Henna Cream Graphite (Delia, ok. 8 zł).

Fuksja na ustach



Odcień wprost niezwykły. Nieco bardziej zabawny niż klasyczna czerwień, ale równie elegancki. W tym sezonie fuksjowo-fiołkowe usta muszą być matowe, jakby pomalowane mocną plakatówką. Tak wyglądały modelki na pokazach Prady. Najlepszym tłem dla tak wymagającego odcienia jest jasna cera. Użyj podkładu matującego – fuksja najlepiej komponuje się z matowym tłem.

Jak to zrobić?
1. Przygotuj usta na przyjęcie kolorowej matowej szminki: zrób im delikatny peeling i masaż szczoteczką, nałóż balsam do ust i poczekaj, aż się wchłonie. To konieczne, bo matowy kolor wydobywa wszystkie nierówności skóry.
2. Kolory fuksji i maliny najlepiej korespondują z alabastrową matową cerą. Wybieraj kryjące jasne podkłady. Nie łącz tych kolorów z opalenizną i wyzłoconym „kalifornijskim” makijażem. Są z zupełnie innej bajki.
3. Jeśli szukasz intensywnego matowego odcienia i nie możesz znaleźć go wśród szminek, pomaluj usta... cieniem do powiek. Na zagruntowane podkładem wargi nanieś go pędzelkiem. Cieniem możesz też wzmocnić kolor już pomalowanych ust.

Rada makijażystki Julity Jaskółki:
Chcesz zmatowić transparentną szminkę? Rozdziel chusteczkę higieniczną na pojedyncze bibułki. Jedną
z nich przyłóż do ust pomalowanych lśniącą pomadką. Następnie na pędzel nabierz nieco sypkiego pudru
i wciskaj go delikatnie w chusteczkę. W ten sposób zmatujesz szminkę równo i dyskretnie. To wpłynie
też na trwałość makijażu ust.

1. Delia Glamour 17 (Delia, 9,65 zł).
2. Cień do powiek (Paloma, 6 zł).
3. KissKiss 562 (Guerlain, 112 zł).
4. Perfect Moisture 68 (IsaDora, 43 zł).

Tekst: Joanna Winiarska/ Uroda
zdjęcia: Beata Wielgosz
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/11 lat temu
też uzywam tego błyszczyka. Świetnie pielegnuje.
/11 lat temu
Tylko czemu zasłoniła usta? No pewno też są super!!!! Piszcie coś!!!