Urodowe sekrety Edyty Herbuś

Tancerka i aktorka. Piękna i świadoma swojego ciała kobieta. Edyta Herbuś zdradza, jak dba o swoją urodę.

Urodowe sekrety Edyty Herbuś fot. Iza Grzybowska/Makata
Spotykamy się w Instytucie Zdrowia i Urody Sharley, gdzie Edyta chętnie poddaje się upiększającym i relaksującym zabiegom, gdy tylko znajdzie czas w swoim napiętym grafiku. Wygląda pięknie. Mimo dużej ilości pracy i niedawnej premiery w Teatrze Ochota, nawet bez makijażu robi niesamowite wrażenie.  
VIVA!: Wiem, że ostatnio bardzo dużo pracujesz. Nie tylko tańczysz, lecz także grasz w serialu oraz w teatrze. Jak znajdujesz czas dla siebie i jak dbasz o urodę? 
Edyta Herbuś: Ciało jest również moim narzędziem pracy. Mam więc świadomość, że kiedy jestem na scenie, zaledwie metr lub kilka metrów ode mnie jest widz. I to jest zobowiązujące. Już nie tylko względem samej siebie, ale także tych, którzy przychodzą na spektakl. Myślę też, że kobieta w każdym wieku powinna o siebie dbać, bez względu na to, jaki zawód wykonuje. Wszystkie jesteśmy piękne, ale aktywne życie, zdrowa dieta i dobre kosmetyki to zestaw niezbędny każdej kobiecie. Ja mam to szczęście, że moja pierwsza pasja, a więc taniec, który trenuję od dziewiątego roku życia, pozwala mi na utrzymanie ciała w dobrej kondycji. Jednak nie zapominam też o pielęgnacji.


















VIVA!:
Masz szczęście, większość kobiet musi się męczyć na siłowni...  
Edyta Herbuś: Polecam wszystkim zajęcia taneczne. Są o wiele przyjemniejsze, a kilogramy same uciekają w rytmie cza-cza-cza. Poza tym jest też wiele innych sposobów, które oferuje nam współczesność – na przykład gabinety piękności, w których możemy zadbać o skórę i dobre samopoczucie. Zawsze trzeba szukać złotego środka pomiędzy tym, co możemy zrobić same w domu – odpowiednią dietą, kosmetykami i zdrowym sposobem życia, a wszelkimi nowinkami ze świata profesjonalnych kosmetyków.

VIVA!: Wybierając się do salonu, z jakich zabiegów korzystasz najczęściej?
Edyta Herbuś: Najchętniej łączę relaks z odżywieniem skóry, tak aby była nawilżona i sprężysta. Ostatnio zachwycił mnie masaż Bora Bora wykonywany tutaj, w Sharleyu. Zaczyna się peelingiem całego ciała, a potem następuje relaksujący masaż ziołowymi stemplami z odżywczymi i nawilżającymi olejkami. Taki zestaw działa na mnie najlepiej i piszę się na niego zawsze i o każdej porze dnia i nocy. 


VIVA!: Czy w domu też poświęcasz pielęgnacji dużo czasu?
Edyta Herbuś: Podstawą jest codzienna pielęgnacja. Niezależnie od tego, jak późno kończę pracę lub jak bardzo jestem zmęczona, przed snem zawsze robię dokładny demakijaż. Wiem, że podczas snu skóra regeneruje się najbardziej. Dlatego zawsze nakładam także silnie nawilżający krem, podobnie jak rano przed zrobieniem delikatnego makijażu. A kiedy mam dzień tylko dla siebie, chętnie oddaję się w ręce profesjonalistów z dziedziny pielęgnacji. Jeśli tylko jestem w Warszawie, to w Instytucie Sharley, bo wiem, że mogę wykonać tu każdy zabieg, jakiego potrzebuje moja skóra. Lubię też po prostu zrelaksować się w saunie lub jacuzzi. To ważne, żeby w tym szalonym mieście znaleźć czas i miejsce, gdzie można tak przyjemnie oderwać się od codzienności.

VIVA!: Jako aktorka teatralna i filmowa na planie nosisz dużą ilość makijażu. A jak jest w życiu codziennym?
Edyta Herbuś: Rzeczywiście, na scenie makijaż jest bardzo mocny, dlatego po pracy natychmiast go zmywam i bardzo intensywnie dbam o skórę, by mimo to była w dobrej kondycji. Stosuję dobre kremy, korzystam z naturalnych peelingów, masek i masaży. Chętnie wykorzystuję także porady profesjonalistów, które słyszę podczas zabiegów. A jeśli chodzi o makijaż, na co dzień używam tylko podkładu, tuszu do rzęs i balsamu do ust, który zawsze mam przy sobie. Stawiam na naturalność. 

VIVA!: A co myślisz o bardziej intensywnych zabiegach, jakie proponuje nowoczesna kosmetologia?
Edyta Herbuś: Podobno jestem w takim wieku, że powinnam myśleć o czymś mocniejszym (śmiech). Ale na razie stawiam na ruch, relaks i odżywianie skóry, bo to po intensywnym dniu pracy daje mi najwięcej przyjemności. Staram się żyć zgodnie z naturą, dlatego tak chętnie wybieram masaże z naturalnymi olejkami oraz zabiegi na przykład z wykorzystaniem miodu, po którym moja skóra jest świetnie nawilżona.

VIVA!: Czy dla roli jesteś w stanie zmienić się fizycznie? 
Edyta Herbuś: Nie stanęłam jeszcze przed takim dylematem. Ale dla ciekawej roli gotowa jestem zmienić wiele (śmiech). 

Rozmawiała Marta Cieplak, dziennikarka magazynu VIVA!
W poszukiwaniu płaszcza idealnego! 6 najmodniejszych modeli na jesień 2016
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/6 lat temu
Klasyczny artykuł sponsorowany (innymi słowy - reklamowy)...