Styl Nicole Richie

Jako nastolatka nie miała ani gustu, ani wyczucia stylu. Wszystkiego uczyła się powoli. Ale lata spędzone u boku najlepszych stylistów nie poszły na marne.

Styl Nicole Richie fot. ONS
Dziś może ona stanowić przykład dla wszystkich kobiet pragnących odmienić swój wizerunek. Poznajcie historię przemiany Nicole Richie.

Jeszcze do niedawna Nicole kojarzono jedynie jako przyjaciółkę Paris Hilton. Nic dziwnego – kontrowersyjny program „The Simple Life”, w którym obie występowały, emitowano także w polskiej telewizji. Tabloidy publikowały zdjęcia Nicole w koszmarnych stylizacjach w towarzystwie kiczowatej Paris. Wydawałoby się, że panna Richie skończy jako kolejna celebrytka znana wyłącznie z tego, że jest znana. Stopniowo jednak Nicki zaczęła zmieniać się i dorastać. Z czasem nauczyła się też nosić jak prawdziwa kobieta: elegancko, z klasą, modnie.

Od grubaski do anorektyczki
Gdy minęły czasy „skunksich pasemek” (tak określa się dawną czarno-blond fryzurę Nicole), postanowiła wziąć się za siebie, a ściślej – za swoją figurę. Zaczęła od odchudzania. Oczywiście nie obeszło się bez problemów – z pulchnej pyzy szybko przeistoczyła się w anorektyczkę! Paparazzi bezlitośnie fotografowali wychudzoną jak patyk Nicole na plaży. Wówczas stała się symbolem kolejnej skrajności, osoby, która nie potrafi zapanować nad swoimi kompleksami. Ale też z tym wschodząca gwiazda się uporała. Zaczęła o siebie dbać, wyzdrowiała i przybrała na wadze. Zaczęto doceniać jej nowy wygląd, i bardziej klasyczny styl. Nicki wpadła wtedy w szał fascynacji modą.

Zaczęła nawet bywać na pokazach znanych projektantów, takich jak Marc Jacobs, i robić zakupy w coraz bardziej eleganckich butikach. Do tego przestała malować się „na Barbie”. Postawiła natomiast na subtelne podkreślanie ciemnej karnacji i migdałowych oczu. Kiedy już osiągnęła status dobrze ubranej, zaszła w ciążę i zniknęła na jakiś czas z życia publicznego. Dziś obserwujemy ją zupełnie odmienioną, i to -zdecydowanie na lepsze! Piszą o niej: „Zdrowa, zrelaksowana hollywoodzka mama”... bo Nicole spodziewa się kolejnego dziecka.

Skąd ona się wzięła?
Nicole nie miała łatwego życia. Zarzucano jej, że zrobiła karierę dzięki nazwisku (nosi je po przybranym ojcu, piosenkarzu Lionelu Richie). Jej prawdziwi rodzice oddali ją do adopcji, a „nowy” tata bardzo ją rozpieścił. Jak przyznała w jednym z wywiadów: „Nigdy niczego jej nie odmawiał”. Z tego powodu młoda Nicole pakowała się w tarapaty. Serial „The Simple Life”, w którym wystąpiła z koleżanką ze szkoły, Paris Hilton, choć popularny w USA, nie cieszył się dobrą renomą.

Naszą bohaterkę wrzucono do jednego worka „imprezujących, niezbyt lotnych gwiazdek”. Dopiero przed urodzeniem dziecka nastąpił przełom w jej życiu. Okrzyknięto ją mistrzynią metamorfozy, mówi się nawet o „ewolucji stylu”. To ona wylansowała boho chic w przystępnej, komercyjnej, kalifornijskiej wersji. W przeciwieństwie do szarych i ponurych stylizacji Sienny Miller, Richie wybierała raczej mocne kolory, wzorki i kwiaty. Wprowadziła na nowo modę na czerwone bandamki i hippisowskie opaski. Była jedną z pierwszych gwiazd, które z upodobaniem nosiły tak zwane nudes, czyli barwy zbliżone do koloru ciała. Dziś Nicole to symbol elegancji.

Z brzydkiego kaczątka...
Jej przemianę obserwowali styliści i specjaliści od wizerunku na całym świecie. Przede wszystkim postawiła na naturalność. Wystarczyło pozbyć się kolorowych pasemek we włosach, zbyt mocnego makijażu i tipsów. Potem wzięła się za ubrania – dla 28-letniej kobiety i matki lepsze są klasyczne rozwiązania. Ołówkowe spódnice, koktajlowe sukienki, tank topy, spodnie rurki, sandały na obcasie i baletki wyglądały na niej super. Dużo dała też zmiana fryzury. Po tęczowych warkoczykach i czerni Nicole nosiła zaniedbane hippisowskie strąki, aż do teraz. Dziś jej fryzura jest jedną z najczęściej kopiowanych przez kobiety w USA! Półdługie puszyste włosy w kolorze złocistego blond okazały się strzałem w dziesiątkę.

Te proste zabiegi można polecić każdemu, kto pragnie pozytywnej odmiany i nowego image’u – tak jak Nicole.Jeszcze do niedawna Nicole kojarzono jedynie jako przyjaciółkę Paris Hilton. Nic dziwnego – kontrowersyjny program „The Simple Life”, w którym obie występowały, emitowano także w polskiej telewizji. Tabloidy publikowały zdjęcia Nicole w koszmarnych stylizacjach w towarzystwie kiczowatej Paris. Wydawałoby się, że panna Richie skończy jako kolejna celebrytka znana wyłącznie z tego, że jest znana. Stopniowo jednak Nicki zaczęła zmieniać się i dorastać. Z czasem nauczyła się też nosić jak prawdziwa kobieta: elegancko, z klasą, modnie.
Co Joanna Horodyńska mówi o swoim stylu?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)