Sablewska poprawiała swoim wyglądem samopoczucie innych?

Przynajmniej  tak twierdzi sama zainteresowana. Maja postanowiła najwyraźniej w końcu zatroszczyć się o siebie!

Sablewska poprawiała swoim wyglądem samopoczucie innych? fot. kompilacja WU

Maja Sablewska ciężko pracowała na swój sukces. Zaczynała w końcu od pomoc domowej i opiekunki dziecka Natalii Kukulskiej. Potem przeniosła się do firmy Universal Music. Kolejnym krokiem w jej karierze była opieka nad Dodą. Jeszcze w trakcie ich współpracy Sablewska zainteresowała się Mariną Łuczenko (która teraz najwyraźniej ma jej to za złe). Po zakończeniu menadżerowania Dodzie, Maja zajęła się zaciekła rywalką Rabczewskiej - Edytą Górniak.

Niestety współpraca z Górniak i Łuczenko została zakończona przez obie wokalistki z powodu objęcia przez Sablewską posady jurora w programie X-Factor.

Wraz z rozpoczęciem kręcenia programu można zaobserwować u Mai metamorfozę - ze skromnej menadżerki trzymającej się na uboczu stała się gwiazdą, celebrytką.

I choć sama mówi, że nie zależy jej na lansowaniu się, to uznawana jest za ikonę. Charakteryzuje ja specyficzny gust, bardzo dobre wyczucie stylu. Poza drobnymi wpadkami językowymi (jak jej sławne "wyszłeś") w X-Factorze nie można jej nic zarzucić.

Wygląda nienagannie - schludnie, z klasą, zadbana - z ułożonymi włosami, promiennym uśmiechem (zdjęła w końcu stały aparat). Niektórzy zarzucają jej operacje plastyczne... Nawet jeśli - to było warto!

Niestety jej byłe podopieczne nie mają o niej najlepszego zdania - starają się oczernić Majkę, która zdaje się być wobec nich lojalną. Z pewnością też mogłaby wiele brudów wyciągnąć na światło dzienne.

W wywiadzie dla magazynu "In style" Sablewska uchyla rąbka tajemnicy na temat swojego życia oraz... upokorzeń, jakie musiała znosić:

"Za każdym razem, gdy robiłam duży krok naprzód, wszyscy, którym ufałam i których szanowałam, dawali mi wyraźnie do zrozumienia, że pcham się nie tam, gdzie powinnam. "Ty będziesz negocjowała kontrakt warty pół miliona?" - pytał znany artysta, gdy zaczynałam w Universal Music, a wyglądałam jak siódme nieszczęście. "Katarzyna Kanclerz zaproponowała ci pracę?" - to inna artystka, ale ton wypowiedzi ten sam. Ona widziała mnie w roli wiecznej pomocy domowej. Przecież marzenie o czymś poważniejszym w moim przypadku to byłaby przesada, a może bezczelność."

Opowiada także o ciężkiej pracy:

"To dobry dowód na to, jak ciężko wtedy pracowałam. Całą energię pakowałam w pracę, inwestowałam w moich artystów, spałam po 3 godziny dziennie. Wmawiałam sobie, że tak musi być, że na tym polega moje zadanie, zresztą widziałam efekty, zarabiałam pieniądze, awansowałam.

Oraz odnosi się do zmian w swoim wyglądzie:

"Wszystko zaczęło się zmieniać po wyjeździe do Nowego Jorku. To miasto otworzyło mi oczy, zrozumiałam, że nie tylko mój artysta, ja też mam prawo, a nawet obowiązek dobrze wyglądać. Dopiero dziś zdaję sobie sprawę z tego, jak bardzo pomagałam swoim wyglądem poprawić samopoczucie innym. Mała wiewiórka z kitką, w okularach, z krzywymi zębami, eksport z prowincji."

Porównajcie Maję kiedyś i teraz!

Zobacz także: Styl Mai Sablewskiej

Doda, Duda i ...? Zobacz najlepsze memy! Ostrzegamy - duża dawka śmiechu!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)