Penelope Cruz - jej styl

Kiedyś romansowała z kolegami z planu, często zmieniała facetów. Gdy znudziło jej się szalone życie, została żoną i mamą. Jednak macierzyństwo nie pozbawiło jej chęci do korzystania z uroków z życia. Dba o siebie i wygląda jeszcze lepiej.

fot. ONS
W Hollywood nazywają ją "hiszpańską czarodziejką". Johnny Depp, z którym zagrała w ostatniej części "Piratów z Karaibów"mówił o niej: "Wspaniała, magiczna, nieziemska". "Tylko ona umie oddać na ekranie dokładnie to, co zamierzyłem" – zachwyca się hiszpański reżyser i przyjaciel aktorki Pedro Almodovar. Woody Allen specjalnie dla niej napisał rolę Marii Eleny w filmie "Vicky Christina Barcelona", za którą dostała Oskara. Allen był oczarowany jej talentem i urodą "Przyjemnie jest być obok niej na planie, ponieważ jest jedną z najseksowniejszych kobiet na świecie" wyznał. Bez wątpienia w Penelope jest coś, co pociąga innych. Ale nie chodzi tylko o wdzięk. Urodzie i seksownej sylwetce towarzyszy talent, prostolinijność i dobre serce. "Dzięki pracy na rzecz innych nie tracę kontaktu z rzeczywistością"– twierdzi aktorka. I pewnie dlatego Salma Hayek, jej najbliższa przyjaciółka, uważa: "Penelope to najlepszy człowiek, jakiego znam".

Kobiety chcą wyglądać jak ona
Chirurdzy plastyczni z Beverly Hills co roku przygotowują ranking gwiazd, do których ich klientki chciałyby się upodobnić. W tym roku okazało się, że najwięcej kobiet marzy, aby mieć figurę Gisele Bündchen, Jennifer Aniston lub właśnie Penelope Cruz. Jednak ona uważa, że wygląd nie jest ważny. "Nie boję się być brzydka, gdy pracuję. Na planie filmowym często proszę, żeby dorobiono mi niedoskonałości np. meszek pod nosem lub cienie pod oczami". Poza planem filmowym Penelope lubi wyglądać atrakcyjnie. Na duże imprezy zakłada piękne suknie od Chanel, Donny Karan lub Ralpha Laurena. Jej kreacje nigdy nie są przypadkowe. Oskara odebrała w sukni Pierre'a Balmaina z 1950 roku. Wytworna kreacja z trenem kilka lat czekała w szafie na tę wyjątkową okazję. Penelope, uczesana w kok z grzywką w stylu Audrey Hepburn, wyglądała zjawiskowo. Nawiązanie to nie było przypadkowe, ponieważ Cruz od lat jest fanką gwiazdy "Śniadania u Tiffany'ego".

Balet – sposób na zgrabną sylwetkę
Mama zapisała Penelope na balet, kiedy dziewczynka miała 4 lata. Wielogodzinne ćwiczenia nauczyły ją wytrwałości i panowania nad ciałem. Mama, która prowadziła salon fryzjerski, miała również wpływ na to, że Penelope wybrała aktorstwo. "W salonie dostałam pierwsze lekcje sztuki aktorskiej. Kobiety przechodziły tam metamorfozę. Zauważyłam, że przez zmianę wyglądu wchodziły w różne role". Balet, który ćwiczy do dziś, przydaje się jej przy kręceniu fimów, jest także sposobem na piękną sylwetkę. "Ćwiczę zamiast stosować diety. Jeśli mam ochotę na hamburgera, to go sobie nie odmawiam. Ale chodzenie na siłownię jest dla mnie zbyt nudne, wolę tańczyć. Taniec to ciężka praca, ale również wspaniała zabawa" – tłumaczy.

Projektantka mody
Penelope od dziecka marzyła, aby zajmować się modą. "Razem z moją siostrą Monicą zakreślałyśmy w magazynach ubrania, które nam się podobały i starałyśmy się z tego co było w szafie skomponować podobne kreacje" – opowiada. Jej marzenie spełniło się, kiedy japońska marka Samantha Thavasa poprosiła, żeby razem z Monicą  przygotowała kolekcję biżuterii i torebek. Siostry współpracują również z hiszpańskim domem mody Mango, w którym mają własną linię odzieżową. Są to zarówno eleganckie suknie, jak i ubrania na co dzień. "We współpracy z Mango podoba mi się, że mam swobodę. Jeśli chodzi o projektowanie, cudowne jest to, że moge pracować z siostrą". Niedawno Penelope i Monica zostały twarzami szwajcarskiej firmy odzieżowej Charles Vogele. W Madrycie aktorka prowadzi butik Amarcord. W buduarowym wnętrzu z lat 50-tych wiszą ubrania m.in. Petit Bateau, Anny Sui i projekty siostry.

Chudość wcale nie jest sexy
Miesięcznik Vanity Fair uznał ją za jedną z najlepiej ubranych kobiet. Magazyny takie jak Elle, Marie Claire, Interview
czy GQ zabiegają, żeby zgodziła się na okładkowy wywiad. Francuski Vogue posunął się dalej – zaprosił Cruz, aby została redaktorem wydania, które ukazało się w maju 2010 roku. Penelope była oczarowana pracą w magazynie, zadbała o to, aby w numerze sygnowanym jej nazwiskiem ukazały sie zdjęcia Crystal Renn, modelki XL. "Kto powiedział, że aby być piękną, trzeba być chudą? Niektórzy wyglądają dobrze, gdy są szczupli, a niektórym jest dobrze z kilkoma kilogramami więcej" przekonuje. Penelope nie ma obsesji na punkcie swojego wyglądu. "Zmarszczki mnie nie przerażają. Nie zaraziłam się hollywoodzkim strachem przed starością. My Hiszpanie nie boimy się kolejnych urodzin. Nie mogę się doczekać, co przyniesie kolejny dzień".
Jak Joanna Krupa dba o swoją urodę
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)