McQueen stawia na pepitkę

Myślałaś, że wzór który niedawno zdobił wszystko w zasięgu wzroku to już przeżytek? McQueen przywraca go do modowego życia!

McQueen stawia na pepitkę fot. MEDIUM

Trzy lata temu świat oszalał na punkcie pepitki, wzoru wymyślonego przez Coco. Zaczęło się jak zwykle na wybiegach, a znane sieciówki szybko podłapały trend. Płaszcze, bluzki, sukienki to był dopiero początek. Wkrótce sklepy opanowały pepitkowe buty, szale, torebki, a nawet gadżety takie jak zeszyty, długopisy, papiery ozdobne. Oryginalnie czarno-biała pepitka zaczęła żyć własnym życiem w stekach kolorystycznych odcieni.

W połowie lat 2000 deseń przeżywał apogeum swojej świetności i kiedy już myślałyśmy, że czas odstawić go do lamusa, powstaje jak Feniks z popiłów w najnowszej, jesienno-zimowej kolekcji Alexandra McQueena i to w wersji total.

Projektant ozdabia nią wszystko od ubrań, przez buty po biżuterię. Miksuje ze sobą różne wielkości wzoru, ale pozostaje wierny czarno-białemu połączeniu. To oznacza, że z dna szafy możecie odgrzebać swoje pepitkowe skarby!







Najlepsze stylizacje gwiazd - Złote Globy 2017
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/7 lat temu
autentycznie wystraszyłam się trzeciego zdjęcia...masakra... sam wzór pepitki jest fajny...ale w tej ilości to gruba przesada.