Małgosia Baczyńska

Od kilku lat prowadzi własne studio w Warszawie. Perfekcjonistka. Mówi o sobie: „Jestem mało komunikatywna”.

Projektantka mody. Ubiera między innymi Małgorzatę Kożuchowską i Grażynę Szapołowską. W swoich kolekcjach przekorna, klasyczna, elegancka, dowcipna. Intuicja jest w jej życiu najważniejsza.

Kosmetyki
Krem do ciała
Preferuję linie pielęgnująco-nawilżające, chociaż nie mam swojego ulubieńca. Gdybym miała więcej czasu, pewnie chętnie poszperałabym sobie w poszukiwaniu czegoś, co jest wprost dla mnie stworzone. To duże, różowe, wygodne pudełko dostałam w prezencie. Polubiłam ten kosmetyk. Fajne jest to, że nie trzeba wyciskać tubki. Odkręcam, wkładam dłonie i już.
Podkład
Jest najważniejszy, bo do wyglądu cery przywiązuję dużą wagę. Zmieniam go co jakiś czas, bo musi pasować do tego, co się akurat dzieje ze skórą. Czasem powinien nawilżać, a czasami matować lub chronić.
Błyszczyk
Ostatnio nie ruszam się bez niego z domu. Wolę błyszczyki od szminek, bo ich kolorystyka jest na ogół bardziej stonowana. Lubię je także dlatego, że mają minimalnie owocowy posmak i bardzo delikatny zapach. Nie chcę dorabiać do tego jakiejś wielkiej ideologii, po prostu lubię błyszczyki.


Telefon
Przyjemnie jest mieć taki ładny przedmiot w dłoni, zwłaszcza że się z nim prawie nie rozstaję. Stalowe elementy dodają mu szyku.


Zapachy
Burberry
(1) Gdy spodoba mi się jakiś zapach, to go sobie oswajam. Wszystko z reguły i tak pachnie na mnie inaczej niż na innych. Burberry pasują do mnie idealnie.
Prada (2) Forma jest dla mnie ważna, zwracam uwagę na wygląd. Lubię tradycyjne elementy. Prada ma np. wygrawerowaną na metalowych blaszkach listę komponentów, a kształt butelki jest bardzo klasyczny. Do tego jeszcze intrygujące połączenie klasycznej nuty zapachowej z czymś bardzo współczesnym. Czasem lubię mieszać zapachy.
Flower bomb (3) Kupione w biegu na lotnisku. Poczułam jednak, że są coś warte. Urzekła mnie też piękna butelka. Nabyłam je bez namysłu, a potem starym zwyczajem oswoiłam.


Salon Jagi Hupało
Przychodziłabym tu częściej, ale moje życie nabrało tempa. Uderza mnie spokój tego miejsca. W czasie masażu głowy czuję się cudownie, leżąc i patrząc przez wielkie okna.


Cienie ...
to podstawa. Zawsze malowałam oczy. Nie mam ulubionej marki, bawię się kolorami z dużą przyjemnością. Często je zmieniam.


Koniak
Sączę malutkie dawki bez lodu, delektując się niezwykłym smakiem. Rozluźnia mnie, np. przed pokazem, a w takich małych ilościach jest naprawdę dobry dla zdrowia i urody. Jestem ambasadorem marki Rémy Martin.

Buty
Zapoczątkowały całą moją najnowszą kolekcję, choć trudno ją do końca sklasyfikować. To takie wspomnienie z lat 60., kiedy na tzw. duże okazje zakładało się odświętne ubrania, np. aksamitne czarne buciki, białe rajtuzki i czarną spódniczkę. Te buty są trochę babcine, ale z pieprzykiem. Nowoczesne, jednak bardzo osadzone w tradycji. To lubię.


Inspiracje
1. Doznania zostają w człowieku i budzą się czasem z powrotem do życia pod wpływem jakiegoś impulsu. Podświadomie zrealizowałam projekt, który stworzyłam kilka lat wcześniej. W pewnym momencie, gdy sukienka już była uszyta, mój wzrok natrafił na ten projekt wiszący od dawna na ścianie i zapomniany. Uświadomiłam sobie, że zrealizowałam dokładnie to, co kiedyś sama wymyśliłam i o czym już w ogóle nie pamiętałam.
2. Jest balową, dużą suknią, a jednak ma w sobie coś pensjonarskiego. Czarny aksamit, a pod spodem biała, dość prosta podszewka. Budzi we mnie skojarzenia
z akademią szkolną. Nigdy nie planuję, co stanie się moją inspiracją. Na ogół są to spontaniczne strzępki, skrawki wspomnień, skojarzeń, wszystkiego, co się we mnie odkłada.
3. Scenografia na pokazach jest dla mnie bardzo ważna. Na ostatnim całe wnętrze (wielką salę) ubrałam w czerwony, udrapowany aksamit. Całość miała wyglądać jak prezent, jak bombonierka. Po raz pierwszy pojawiła się na nim kryształowo-rogowa biżuteria.




W poszukiwaniu płaszcza idealnego! 6 najmodniejszych modeli na jesień 2016
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)