Jennifer Aniston - tajemnica idealnej sylwetki

Podoba się sobie i w swoim wyglądzie nie chce niczego zmieniać. Chirurgię plastyczną zastępuje rozsądną dietą i ćwiczeniami. Dzięki temu Jennifer Aniston zawsze świetnie wygląda.

Jennifer Aniston - tajemnica idealnej sylwetki fot. ONS
Kochamy ją za jej słabości. Jest bardzo ładna, ale nie oszałamiająco piękna. Nigdy nie ukrywała, że świetną sylwetkę zawdzięcza ciężkiej pracy, treningom i diecie, a nie dobrym genom (jak twierdzi większość gwiazd). Jennifer Aniston jest niezłą aktorką komediową, ale nie ma na swoim koncie ról w wielkich filmowych hitach. Jej życie uczuciowe to pasmo wzlotów i upadków, które w dodatku za sprawą paparazzi możemy śledzić na bieżąco. Sławę zdobyła głównie dzięki serialowi „Przyjaciele” i w dalszym ciągu jest dziewczyną, z którą każda z nas chciałaby się zaprzyjaźnić.

W dobrym stylu
Ciuchy, które wybiera Jennifer Aniston, bez względu na okoliczności podkreślają jej figurę. Na gale zakłada kreacje znanych projektantów, np. Versace, ale prawie zawsze są to sukienki odsłaniające nogi (uważa, że w długich sukniach wygląda zbyt „ciężko”). Jennifer Aniston na co dzień nosi zwykle dżinsy, krótkie topy marki Velvet, tuniki Joie lub lekkie jedwabne sukienki Milly. Do tego płaskie kozaczki lub japonki. Bawi się też gadżetami – kocha duże ciemne okulary, czapki z daszkiem i wielkie kolczyki. Jednak całość zawsze musi wyglądać dyskretnie i kobieco. Makijaże Jennifer – codzienny i wieczorowy – niewiele się od siebie różnią. Podkład na gładkiej cerze, wydłużający tusz do rzęs, błyszczyk do ust – to wszystko! Kalifornijska uroda Jen nie wymaga mocnego podkreślenia. Jej główną ozdobą jest promienny uśmiech.

Kosmetyki
W odróżnieniu od innych gwiazd Jennifer Aniston nie szaleje na punkcie ekskluzywnych nowości kosmetycznych. Od lat ufa aptecznej marce Nuxe – na co dzień używa odżywczego kremu z serii Nirvanesque lub dr Hauschka, a pod oczy kremu SK-II. Od czasów liceum myje twarz i ciało mydłem Neutrogena. Zdecydowanie najwięcej czasu i pieniędzy Jennifer poświęca włosom – jest fanką ekskluzywnej marki kosmetyków Alterna (specjalnie dla Aniston stworzono odżywkę na bazie trufli). Nie eksperymentuje też z kolorem i stylizacją – od dawna jest wierna ciepłym odcieniom blondu i bezpretensjonalnej fryzurze z rozpuszczonych włosów.

Urodowe wydatki

Mimo że Jennifer Aniston nie wydaje pieniędzy na stylistę, ma sporo innych urodowych wydatków. Media wyceniły, że miesięcznie na zabiegi kosmetyczne, treningi i dietę wydaje ponad 8 tysięcy dolarów. 2 tysiące dolarów to cena diety. „Jennifer nie ma czasu na samodzielne przygotowywanie zdrowego jedzenia. Dlatego podpisała umowę z dostawcą organicznych, wysokobiałkowych, nisko-tłuszczowych posiłków” – można przeczytać na łamach magazynu „Grazia”. Na indywidualne zajęcia jogi, którą ćwiczy 3 razy w tygodniu, wydaje 1,5 tysiąca dolarów. Pozostałe pieniądze przeznaczone są na luksusowe zabiegi kosmetyczne. Wśród nich znajduje się algowo-tlenowa pielęgnacja twarzy za 1,5 tysiąca dolarów, kuracja antycellulitowa za 1000 dolarów i peelingi za 700 dolarów. Zabiegi fryzjerskie pochłaniają 600 dolarów, 300 – manikiur i pedikiur, a 200 dolarów masaże antystresowe. Do uregulowania pozostaje jeszcze koszt zajęć z jej osobistym trenerem.

Idealna sylwetka

Mimo presji Hollywood i upływu czasu Jennifer Aniston nie zamierza korzystać z usług chirurga plastyka. Dementuje też plotki, jakoby miała się poddać operacji, by bardziej podobać się młodszemu o 9 lat partnerowi Johnowi Mayerowi. „Moje ciało jest całkowicie naturalne. Nie zamierzam niczego zmieniać, bo jestem w pełni z niego zadowolona” – powiedziała Jennifer Aniston. Zaznacza jednocześnie, że bardzo o siebie dba. Jak to robi? „Staram się jeść dużo owoców i warzyw. Kilka godzin tygodniowo spędzam na siłowni. To sprawia, że czuję się silniejsza i pewna siebie” – powiedziała w jednym z wywiadów. Aniston, która ma skłonności do tycia, i której, dzięki diecie, udało się kilka lat temu schudnąć ponad 13 kg, wie, że ćwiczenia i dieta są dla niej koniecznością, aby utrzymać ładną sylwetkę. Kilka lat temu, gdy eksperymentowała z dietami, znalazła się na granicy anoreksji. Teraz uważa, że nie ma takiego problemu, ale przemysł filmowy wywiera na aktorkach bardzo silną presję. „W Hollywood nie masz szans, jeśli ważysz za dużo. Ale jeśli ważysz za mało, też jesteś krytykowana. Ja byłam już w obu tych sytuacjach. Nie chcę, aby to się powtórzyło, ale trudno jest zadowolić wszystkich”.

Magda Błaszczak / Uroda
Co Joanna Horodyńska mówi o swoim stylu?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/7 lat temu
ty jesteś brzydka ,ona jest piękna
/7 lat temu
brzydka jest