Tylko u nas: Beata Sadowska o Fashion Designer Awards

Dowiedz się co powiedziała nam o swoim stylu i przepisie na sukces w świecie mody

fot. Serwis prasowy

Beata Sadowska już po raz kolejny zasiądzie w jury konkursu Fashion Designer Awards. Jak wiadomo, na co dzień jest wielką pasjonatką mody, ma własną kolekcję torebek i należy do grona najlepiej ubranych Polek. Jurorka udzieliła nam wywiadu, w którym powiedziała nam o swoim stylu, Paryżu i przepisie na sukces w świecie mody.

Czym z mody paryskiej inspirujesz się i co może najbardziej zainspirować uczestników Fashion Designer Awards?
 

Beata Sadowska: Mam nadzieję, że uczestników konkursu zainspiruje nie konkretny projektant, ale miasto. Paryż zawsze oddychał modą. Ja, przekornie, nie wymienię nazwisk wszystkich tych, którzy od razu kojarzą się z paryską modą. Raczej zabiorę Was na pewne poddasze, gdzie projektuje mistrzyni biżuterii jak z bajki - SHOUROUK. Paryżanka o tunezyjskich korzeniach robiła błyskotki dla Galliano, Chloe i Roberto Cavalli. Dziś najwięksi pukają do jej drzwi, prosząc o kolaborację.


Gdybyś brała udział w konkursie FDA to jak wyglądałaby Twoja własna kolekcja?

Beata Sadowska: Miejska elegancja. Paryski szyk z naciskiem na zasadę, że mniej znaczy więcej. Proste kroje z klasą. Mam nadzieję, że bym podołała :)
 
 
Jakie cechy musi mieć młody fascynat mody, osoba która bierze udział w konkursie FDA?

Beata Sadowska: Przede wszystkim pokorę, bo to cholernie ciężki biznes. Chęć, żeby ciężko pracować, być może na początku na nazwisko kogoś bardziej znanego. Głowę pełną pomysłów. Otwartość na nowe. Duszę, w której gra radość życia. I znowu pokorę, bo na początku może nieźle dostać po tyłku zanim świat o nim usłyszy.

 

Gwiazdy na konferencji 5. edycji konkursu Fashion Designer Awards
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)