Ashley Olsen - Dziewczyna, która ma wszystko

Ładniejsza i mądrzejsza siostra Olsen. Nie króluje w tabloidach, ale ma własny niepowtarzalny styl, który zachwyca największych projektantów.

fot. ONS
Ashley żyje trochę w cieniu imprezowych wybryków swojej siostry bliźniaczki. Ale nie znaczy to, że sama nie lubi się bawić. Robi to często, jednak – w przeciwieństwie do Mary-Kate – zachowuje umiar. Nie uczestniczy w alkoholowych libacjach, podczas których goście zasypiają na podłodze. Stara się w każdej sytuacji zachować zdrowy rozsądek. Nie odchudza się bez opamiętania, co Mary-Kate robi i co doprowadziło ją do anoreksji. Ashley nie eksperymentuje też ze swoim wyglądem. Jej siostra zaś rok temu uplasowała się na trzecim miejscu w rankingu najgorzej ubranych gwiazd.

Jak dwie krople wody
Jeszcze kilka lat temu siostry Olsen trudno było od siebie odróżnić. Starsza o dwie minuty Ashley jest wyższa o dwa centymetry i praworęczna (Mary-Kate jest leworęczna). Fryzury, ubrania, uśmiech i proporcje ciała były zawsze identyczne. Różnice między nimi stały się widoczne, gdy obie panny wymknęły się spod kurateli rodziców. Ashley – w przeciwieństwie do swojej siostry, wygląda przez cały czas promiennie. Ma trochę krąglejsze kształty. Nie katuje się dietami, czasem pozwala sobie na chwilę słabości i je coś słodkiego, podczas gdy anorektyczna Mary-Kate wciąż się głodzi. Obecnie bliźniaczki różnią się też strojami – Ashley coraz częściej ubiera się w modne ciuchy z ciekawymi dodatkami, podczas gdy Mary-Kate z uporem nosi hippisowskie suknie przypominające szlafroki. W przeciwieństwie do siostry Ashley nie lubi też afiszować się swoimi romansami. Dziennikarze raczej snują domysły na ich temat, niż znają fakty. Podobno u jej boku coraz częściej pojawia się nowy facet – amerykański aktor Justin Bartha.

Kobieta biznesu
Ashley już jako sześciolatka razem z siostrą  została właścicielką firmy Dulstar, produkującej m.in. filmy, w których grały. W 1999 r., gdy miały 13 lat, zostały ogłoszone przez magazyn „In Touch” najbogatszymi dziećmi na świecie. Nie spoczęły na laurach. Zauważyły, że nastolatki chcą wyglądać tak jak one, więc założyły firmę Mary-Kate and Ashley Brand, która produkuje niemalże wszystko: od zeszytów i długopisów po kosmetyki i ubrania. Natomiast w 2006 r. zaprojektowały dwie linie odzieżowe: ekskluzywną The Row i młodzieżową Elizabeth & James. W tej dziedzinie doskonale sprawdziła się Ashley. Do roli projektantki przygotowywał ją sam Zac Posen, chwaląc za elegancję i kreatywność. Linia The Row jest odzwierciedleniem jej własnego stylu (proste marynarki i sukienki, ołówkowe spódnice, wąskie spodnie). Linia Elizabeth & James to ciuchy w żywej kolorystyce i niewygórowanej cenie. Choć jest przeznaczona głównie dla nastolatek, jej fankami są m.in. Heidi Klum i Natalie Portman.


Zabawa i moda
Ashley z przyjemnością wydaje pieniądze na ubrania, ale największą radość sprawia jej kupowanie dodatków. Co rusz można ją zobaczyć z nową torbą: od Chanel, Givenchy, YSL. Nic dziwnego, że zakupy to jej pasja – wspólny majątek sióstr jest szacowany na 300 milionów dolarów. Ikonami stylu są dla Ashley Audrey Hepburn i Coco Chanel. Podobnie jak one nie lubi epatować zbyt głębokimi dekoltami. Stwierdziła kiedyś: „Nie musisz pokazywać cycków i brzucha, aby czuć się sexy”. Ashley do klasycznych prostych ubrań dodaje elementy vintage i modne dodatki. Uwielbia przerzucanie ciuchów w second-handach, ale w jej szafie królują ubrania i buty z najwyższej półki: Commes des Garųon, Louboutin, Prada, Chanel. Według niej to dobra zabawa, a nie sztywne zasady, tworzy modę.

Gładka skóra to podstawa
Ashley systematycznie peelinguje skórę całego ciała, ale najważniejszym etapem pielęgnacji jest dla niej intensywne nawilżanie. Mimo młodego wieku używa również silnie nawilżającego kremu pod oczy. Najbardziej lubi kosmetyki francuskiej marki Darphin, których formuły oparte są na roślinnych wyciągach i olejkach eterycznych. Dużo uwagi poświęca też rozjaśnionym włosom. W tym przypadku niezastąpione okazały się dla niej intensywnie regenerujące odżywki Kérastase. Ashley uważa, że potrafią zdziałać cuda!

Piękna bez makijażu

Gładkie i lśniące usta to jej urodowy fetysz. Dlatego jako swoje ulubione kosmetyki wskazuje błyszczyki Sunlit Bronzer i Glossy Sheers w odcieniu champaigne (oczywiście jej własnej marki). W obszernej torbie oprócz błyszczyków ma zawsze niezbędne minimum do awaryjnego poprawienia makijażu – tusz do rzęs i puder brązujący. I chociaż Ashley została okrzyknięta przez paparazzich najlepiej wyglądającą kobietą bez makijażu, na co dzień starannie tuszuje rzęsy i pudruje twarz. Dzięki temu czuje się pewniej i bardziej sexy!

Magdalena Błaszczak / Uroda
Co Joanna Horodyńska mówi o swoim stylu?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
gość/6 lat temu
zgadzam sie z poprzedniczka ... mało wiecie na temat Mary-Kate...kóra ma swój jeden niepowtarzalny styl i gust a o nim podobno sie nie dyskutuje, a wychwalacie tylko jej siostre, a z innej beczki nie sadze ze ubrania gdzie średnia cena to 250$ jest przystepną cena.. chyba ze ja zyje w naprawde innym świcie.:/
pati/8 lat temu
pomysł z napisaniem czegoś na temat Ashly wspaniały ale po co tym samym ośmieszać jej siostre???widze, że mało wiecie o życiu skoro ta dziewczyna popadła w taką desperacje to tym samymk woła o pomoc ale nie lepiej jej dokładać kolejnymi dennymi artykułami. Ciekawa jestem tylko czy wy w waszym codziennym życiu nie popełniacie błedów i jesteście tacy idealni...