Słownik

Martin Margiela

Pochodzi z Belgii i od początku kariery nieformalnie związany jest z awangardową grupą Antwerp Six. Łączy niepasujące do siebie elementy: miękkie materiały ze sztywnymi, delikatne, pływające kształty z geometryczną formą. Jego ubrania często wyglądają na robocze, niedokończone: ubrania z podszewek zszytych po zewnętrznej stronie, zdekonstruowane sukienki z lat 40. i 50., kawałki płótna nasączonego farbą. Kontaktuje się ze światem za pośrednictwem asystentów i faksu, nikomu dotąd nie udało się zrobić mu zdjęcia. Gdy wreszcie w 2001 roku wpuścił do swojej pracowni fotografów „Vogue'a”, oprócz tkanin i manekinów, mogli oni sfotografować jedynie puste krzesło, na którym zazwyczaj siedzi projektant. Nowa kolekcja to przede wszystkim długość mini, wyraźnie zaznaczone ramiona – choć nie bardzo szerokie, to szpiczaste, podkreślone jak w strojach z epoki edwardiańskiej. Sylwetka blisko ciała, futurystyczna, niewiele kolorów, głównie biel, czerń, błękit i kobalt. Spodnie bardziej przypominają legginsy niż cokolwiek innego. Najnowsza kolekcja do obejrzenia tutaj