POLECAMY

Jaki jest wasz styl?

Sincler20
napisał/a: Sincler20 , 2010-11-03 11:31
chciałabym sie dowiedzieć jaki był wasz wcześniej styl?..nic sobie nie zmieniałyście,co was podkusiło na zmiane tego...(miłe widziane zdjęcia waszego stylu wcześniej jak i teraz) :)
kathiee
napisał/a: kathiee , 2010-11-03 11:49
Wcześniej: luźne bluzki, spodnie, adidasy, włosu związane w kucyk, ulizane

Teraz: Szpilki, sukienki, spódniczki, obcisłe rzeczy, włosy tylko i wyłącznie rozpuszczone ( teraz po ścięciu upiąć się już ich nie da:P)

ZMieniał się bardzo - a takiej luzaczki z elegantkę i mi to bardzo odpowiada..

W domu i tak wskakuję w dres, ale w nim nigdzie nie wyjdę;)
Paula0802
napisał/a: Paula0802 , 2010-11-03 12:44
W domu stawiam na luz i wygodę a poza nim na elegancję.
pisklakowa
napisał/a: pisklakowa , 2010-11-03 13:41
w liceum ceniłam luz.A że do grzecznych dziewczynek nie należałąm to dres był podstawą,w klasie maturalnej mój styl zaczął się zmieniać,a ja pokornieć ;)taa.....tak więc teraz 10 lat od czasów dresów,stawiam na wygodę i elegancję.Jak nie mam ochoty na szpilki to ubieram jakieś butki na płaskim spodzie.Jeansy i sweterek,tak jest dziś.Gdy jest cieplej to sukienka lub leginsy i tunika.Nie za dużo dodatków,nie za dużo minimalizmu( to jaką mam bieliznę nie musi wiedzieć cały świat),wszystko z umiarem.Bym nie musiała czuc się skrępowana gdy coś wyskoczy.Owszem ,był okres że wszystko mini było cool.Tak cżłowieka zmieniaja znajomi,a zwłaszcza faceci.Uwielbiałam wzrok facetów na sobie,ale już mi przeszło.Z luzary przekształciłam się w sztywniaka. ;)
mrazniewska
napisał/a: mrazniewska , 2010-11-03 13:58
zawsze lubiłam się stroić :) ale mój styl zmienił się bardziej w kwestii zmiany fryzury (obcięłam włosy na krótkie) a nie mody. Lubię wyglądać elegancko, generalnie lubię się "odwalić" :) ale na co dzień z dziećmi jednak wygoda przeważa
napisał/a: kasiunia347 , 2010-11-03 15:30
moj styl jest "różny"...sportowy,elegancki...wszystko zalezy od wyjścia...na spacerach i w domu cenię sobie wygodę-wtedy wskakuje w dresy i koszulkę...na wyjścia patrzę ubrać się elegancko i modnie
jula2
napisał/a: jula2 , 2010-11-03 18:17
Na codzień lubie ubierać się na luzie,ale i też lubię ubrać się elegancko.Teraz myślę nad zmianą koloru włosów i tak myślałam o miedzianym.
paola83
napisał/a: paola83 , 2010-11-03 22:59
Za czasów szkoły chodziłam ' na luzie'. Mój styl był trochę hipisowski... Kochałam glany, skóry, dzwony, kolorową i zwariowaną biżuterię, luźne sweterki i koszule, duże okulary oraz kolor zielony i niebieski :) Później 'przeskoczyłam' w trampki All Starr, duże kolczyki koła, obcisłe krótkie bluzki i luźny dół, by za niedługi okres stać się typową lalą. Wówczas nie krępowało mnie chodzenie w kusych strojach ani wszystkie męskie spojrzenia... Nie stroniłam od mocnych makijaży i długich cukierkowych paznokci. Jednak na 'solakrę' nie chodziłam, bo mam dość ciemnąkarnację.Aż w końcu stałam się kobietą :) Nadal lubię seksownie wyglądać, ale już nie przesadzam i się tak nie obnażam :) Stawiam na szyk, elegancję, kobiecość i delikatność nie omijając przy tym obcisłych ubrań. Coś mi jednak pozostało - lubię wyzywające buty, ale z umiarem :) Zmieniłam też kolor włosów - z czarnego na jasne brązy i nie noszę tak dosadnych makijaży.
napisał/a: seeya84 , 2010-11-03 23:01
w liceum czarne ciuchy i glany:)
od 18 roku życia - obcisłe dżinsy i koszulki
teraz - dżinsy i adidasy,bo na szpilkach nie da się zejść z dzieckiem na rękach z 4 piętra i wyciągnąć wózka z piwnicy:)
whisper2
napisał/a: whisper2 , 2010-11-04 18:25
nie mogę się określić jednym stylem, ponieważ często lubię je mieszać, a to jak danego dnia wyglądam zależy od mojego humoru...:)
kapliczka
napisał/a: kapliczka , 2010-11-04 23:05
kiedyś tylko i wyłącznie adidasy, bez torebki na ramieniu, teraz już lepiej ;) czasem szpilki, torebka zawsze i to kilka na zmianę, skąd taka metamorfoza? lata lecą, człowiek się zmienia, zmieniają nas też nasi bliscy, partner itd...
Marthalla
napisał/a: Marthalla , 2010-11-08 20:19
Całe życie sportowo- wojskowy. Czasem wpadał w punk, czasem w metal, ale zawsze niemal niemiecki ornung i wszystko zapięte pod szyję :D
Chyba, że raz w roku szokuję i wtedy szpile, dekolt lub miniówa (żeby nie wyglądać jak dziw***) i misterna fryzura :D