Ciucholandy, SecondHandy, Lumpeksy? Co o tym myślicie?

brandi
napisał/a: brandi , 2010-07-22 09:00
Od jakiegoś czasu nurtuje mnie to pytanie, czy nadal jest era 'wszystko nowe' czy może jednak się coś zmieniło i ludzie chętniej chodzą po sklepach z używaną odzieżą :)
klaudus
napisał/a: klaudus , 2010-07-22 09:29
szczerze mówiac ja teraz bardzo czesto zagladam tam i kupuje sobie ubrania.. I nie wstydze sie tego ;];]
monikagizewska
napisał/a: monikagizewska , 2010-07-22 09:52
ja tez kupuje w lumpach, i bardziej ciesze sie jak dostane cos za 10 warte 100 niz zaplace 100 za warte 10 zlotych ;)
agusiazet
napisał/a: agusiazet , 2010-07-22 10:22
Nie lubię - nie bywam, ale czasami kupowałam używane rzeczy na allegro!
megan575
napisał/a: megan575 , 2010-07-22 10:24
U mnie nie ma takich sklepów ale jak jestem w mieście < Sosnowiec > to tam jest taki duży ogromny to wejde i coś wybiorę
polishchanel
napisał/a: polishchanel , 2010-07-22 10:36
Witam serdecznie!
Według mnie to świetne miejsca na znalezienie naprawdę odjazdowych, ale wciąż modnych ciuchów. Zauważmy, że efekt "vintage" jest aktualnie niezwykle pożądany. W Polsce instnieją zarówno te z ubraniami niemarkowymi, bardziej marketowymi, ale także i te, gdzie każdy fan starszych wersji najmodniejszych dziś marek wyhaczy coś w sam raz dla siebie, i to po bardzo atrakcyjnej cenie.
W moim mieście jest raczej więcej tych pierwszych, ale w niedaleko leżącym Wrocławiu znajduje się znacznie więcej markowych second heand'ów :)
Pozdrawiam
iwona28071
napisał/a: iwona28071 , 2010-07-22 11:09
hmmm ja nigdy nie bylam w takim sklepie,i szczerze mowiac niemam zamiaru
Katalina
napisał/a: Katalina , 2010-07-22 12:06
Jakoś odrzuca mnie słowo "lumpex" bo kojarzy się pejoratywnie z lumpami właśnie, z kiepską jakością i brudem. A jednak bez żenady powiem, że owszem, zdarza mi się kupować ubrania z drugiej ręki, ponieważ niekiedy można znaleźć wśród nich prawdziwe cuda! Second handów jest bardzo wiele i oferują one ubrania rozmaitej jakości. Cały pic polega na tym, by znaleźć ten odpowiedni :) Kiedyś na przykład dorwałam - zupełnie nowiuteńki - śliczny sweter z angorki sprowadzony bodajże z Turcji, za 28zł.
Również w "ciuchlandii" nabyłam świetne jakościowo i w idealnym stanie ubrania marki Zara, Bershka, a nawet oryginalny dżinsowy gorset od Versace. Dlatego właśnie jestem zagorzałą fanką tego typu miejsc.
napisał/a: kamilainikola1 , 2010-07-22 13:51
Ja często kupuje w lumpeksach,u nas jest najwiekszy szwajcarski ciucholand na pomorzu i naprawde jest duzy wybór markowych ciuszków.Kupuję dla siebie i dla córki z H&M przeważnie za 5 zł sztuka i sa to nówki z metkami.A damskie są drozsze ale też sie op[łaca bo firmowe i nie zniszczone
patrycja0303
napisał/a: patrycja0303 , 2010-07-22 14:10
Zawsze patrzę na metki ;) :)
keshha
napisał/a: keshha , 2010-07-22 14:57
jestem ZA!!! mam w miescie dwa dobre ciucholandy :) i nie zawsze ale czasem jak trafie to wraca z pełnym worem ubrań za jedyne 50 zl dajmy na to.. czasem nie ruszone firmowe i dobrej jakosci.. często chwala pytają gdzie to kupiłam i dziwią sie jak powiem ze tam i tu za 4 zl :D haaa
to jest to !:D
kapliczka
napisał/a: kapliczka , 2010-07-22 14:57
ja wolę nowe, w sumie korzystam z używanych tylko dlatego że mama mojego chłopaka pracuje w lumpeksie, w sumie one są prawie jak nowe, ale jednak wolę pójść do sklepu :)