Złocista opalenizna

Lato należy do pudrów brązujących. Ich zadanie: udawać opaleniznę najbardziej naturalnie, jak tylko się da.

Jest ładna, bezpieczna i apetyczna. Tylko u nas poznasz wszystkie tajemnice „sztucznej” opalenizny. Z naszego dossier dowiesz się, jak:
- przyciemnić cerę pudrem brązującym,
- dopasować jego kolor do karnacji,
- dodać ciału złocistego blasku,
- wybrać najlepszy dla siebie samoopalacz.

Jak opalić skórę pudrem?
Lato należy do pudrów brązujących. Ich zadanie: udawać opaleniznę najbardziej naturalnie, jak tylko się da. Oprócz klasycznych pudrów pojawiły się bronzery w postaci fluidu i spreju. Wyjątkowo łatwo je stosować, a efekty są fantastyczne. Naprawdę nie warto smażyć się na słońcu.

Przed nałożeniem pudru brązującego „zagruntuj” cerę zwyczajnym sypkim pudrem. Na takiej bazie kolor równomiernie się rozprowadzi.
Nałóż puder brązujący na skronie, kości policzkowe, nos, brodę i dekolt. W tych miejscach słońce opala najszybciej, więc efekt będzie bardzo naturalny.
Nadmiar pudru możesz zetrzeć kosmetyczną gąbeczką lub puszkiem do pudru. Delikatnie omiataj nim twarz ruchami z góry do dołu.

1. Techniki nakładania pudru
Sypkie pudry brązujące nie mają za zadanie matować skóry. One rozświetlają cerę i lekko ją przyciemniają.
Pudry brązujące zawsze nakładaj grubym pędzlem (polecamy te z Sephory). Należy nim omiatać skórę ruchami kolistymi, lekko dociskając pędzel. Aplikacja tego kosmetyku gąbeczką zawsze kończy się katastrofą.
Najładniej wygląda muśnięcie pudrem brązującym jedynie tych partii, które w naturalny sposób najszybciej chwytają opaleniznę: czubka nosa i kości policzkowych.
Jeśli chcesz „opalić” całą twarz, lekkimi ruchami pędzla omiataj ją od skroni do skroni, potem od ucha przez policzki i nos do drugiego ucha przez środek twarzy. Na koniec przez nos aż do brody. Dekolt i szyję pudruj pionowymi pociągnięciami pędzla.
Jeżeli nie masz wprawy w nakładaniu pudru brązującego, zrób na skórze bazę ze zwykłego pudru transparentnego. Wtedy bronzer nie przylepi się do najbardziej natłuszczonych partii skóry (to szczególnie ważne dla dziewczyn z tłustą lub mieszaną skórą).
Niektóre pudry brązujące mają formę grubego pędzla lub puszka napełnionego pudrem. Należy je strzepnąć i aplikować, lekko dociskając.
Jeśli nałożyłaś zbyt dużo pudru, nadmiar koloru zbierz gąbeczką lub na chwilę przyłóż do twarzy rozłożoną chusteczkę higieniczną.



1. Puder brązujący ze słonecznym efektem Irreele Soleil (Chanel, 193 zł).
2. Terra Compacto Natural Bronze SPF 8 (Rimmel, 24,90 zł).
3. Matowy puder brązujący (Deborah, 44 zł).
4. Mozaikowy puder brązujący (Essence, 14,99 zł).
5. Puder w pędzlu Star Bronzer (Lancôme, 120 zł).
6. Puder w pędzlu do twarzy i ciała Golden Bronze Powder Brush (Art Déco, 108 zł).
7. Puder w kamieniu ze złotymi drobinkami Amber Bronze (Estée Lauder, 160 zł).
8. Brązujący puder w kuleczkach Mega Colour (Hean, ok. 12 zł).

2. Fluidy brązujące
Coraz popularniejsze są bronzery w formie fluidu lub spreju. Nie zawierają one samoopalacza. Od podkładów różnią się tym, że są transparentne (półprzezroczyste). Można je łatwo i równo nałożyć. Kolor cery zawsze przebija od spodu, a to wygląda naprawdę bardzo naturalnie.
Aby kolory kosmetyków brązujących równo się rozkładały, latem rób dwa razy w tygodniu delikatny peeling twarzy.
Rozetrzyj fluid w dłoniach i posmaruj nim twarz. Nie zapominaj o szyi i dekolcie. Kremy brązujące z reguły mają bardzo lekkie konsystencje, dlatego należy nakładać je cieniutką warstwą. Tym bardziej że np. na dekolcie mogą się łatwo ścierać ubraniem.
Bronzer w spreju jest bardzo wygodny do stosowania na ciało (nogi, ramiona, plecy, dekolt). Jeśli nakładasz go na twarz, pamiętaj o tym, by dobrze odsłonić czoło, a potem dokładnie wytrzeć linię włosów i oczyścić z fluidu brwi. Sprawdzony sposób makijażystów: spryskujemy sprejem dłoń, a potem rozprowadzamy go na twarzy.
Nie nakładaj zbyt grubej warstwy płynnego bronzera, bo będziesz wyglądać jak brazylijska tancerka. Takie kosmetyki najlepiej rozprowadzać bardzo cienką warstwą. Zawsze możesz dodać kolejną.
Dla wzmocnienia koloru „opalenizny” warto na warstwę fluidu nałożyć jeszcze puder brązujący.



1. Baza brązująca Golden Bronze (Shiseido, 30 ml: 130 zł).
2. Płynny podkład brązujący Amber Bronze (Estée Lauder, 50 ml: 160 zł).
3. Żel brązujący i podkreślający opaleniznę UVB 15 (Avon, 50 ml: 14,90 zł).
4. Sprej brązująco-nawilżający do ciała Terracotta (Guerlain, 150 ml: 150 zł).
5. Podkład brązujący Sun Tint (Astor, 30 ml: 24,90 zł).
6. Sprej brązujący do twarzy i ciała (Sephora, 75 ml: 39 zł).
7. Skinlights Face Illuminator SPF 15 (Revlon, 40 ml: 56 zł).

3. Wszystkie odcienie opalenizny
Paleta barw pudrów brązujących obejmuje wiele różnych odcieni: od jasnozłotych po kakao. Zanim zdecydujesz się na zakup pudru brązującego, skorzystaj z możliwości przetestowania go w drogerii. Nie aplikuj pudru na nadgarstek, wypróbuj po prostu na twarzy, nakładając nawet na makijaż, który już masz na sobie.
Blondynki z porcelanową cerą powinny szukać odcieni złocistych. Odradzamy uleganiu pokusie na ciemnobrązową skórę (to nienaturalne) i polecamy korzystanie z najjaśniejszych palet pudrów.
Dla brunetek i ciemnych szatynek z natury opalonych najlepszy będzie odcień ceglasty, brązowopomarańczowy.
Terakotowy kolor pudru dobrze wygląda też na jasnej skórze dziewczyn rudowłosych.
Szatynki i ciemne blondynki (z typowo polskim kolorytem: szarawa cera, jasne oczy) najkorzystniej będą wyglądać w chłodnych – złamanych różem – odcieniach czekolady i cynamonu.
Pudry ze złotymi drobinkami prezentują się świetnie na idealnie gładkiej skórze. Nie nakładaj ich na kości policzkowe, jeśli masz widoczne zmarszczki wokół oczu. Osobom starszym polecamy położenie niewielkiej ilości lśniącego pudru brązującego pod brwiami. To ładnie unosi powiekę.
Dziewczyny z zaczerwienieniem skóry (np. nasilonym trądzikiem) powinny unikać bronzerów z pomarańczowym odcieniem – niestety, podkreśla te defekty. Dla nich bezpieczniejszym kolorem będą pudry ze zgaszonym ciemnobrązowym pigmentem.

Joanna Winiarska/ Uroda
Czy karboksyterapia daje takie same efekty jak mezoterapia?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/10 lat temu
najlepsza opalenizna to ta z plazy jestem opalona mam piekne cialo i meza ktory mnie denerwuje