Zbadaj swoje znamiona, zanim wyjdzesz na słońce

Znamiona towarzyszą każdej z nas, nie każda jednak wie, że należy je kontrolować. Występują na naszym ciele w postaci pieprzyków, plamek czy włókniaków. Dowiedz, kiedy znamiona powinny cię zaniepokoić i skłonić do wizyty u dermatologa.

Pieprzyki, plamki, czerwone punkciki, włókniaki - znamiona mamy wszyscy. Większość z nich to niewinne zmiany, jednak niektóre mogą rozwinąć się w groźną chorobę – raka skóry! Możemy się przed tym ustrzec, badając znamiona u specjalisty dermatologa.

Kontrolowanie znamion - dlaczego to takie ważne?

Nawet najgroźniejszy nowotwór skóry – czerniak złośliwy, wykryty odpowiednio wcześniej może zostać w 90 proc. wyleczony. - Tylko w ten sposób, poprzez badanie, możemy szybciej zdiagnozować problem. Istotne, by zrobić to jeszcze przed wakacjami, bo słońce jest aktywatorem niebezpiecznych zmian na skórze – podkreśla dr Edyta Engländer z Centrum Dermatologii i Medycyny Estetycznej WellDerm.

Zobacz też: Przebarwienia na skórze - skuteczne metody usuwania

fot. Materiały prasowe Centrum Dermatologii i Medycyny Estetycznej WellDerm/ Mowa PR

Co nam grozi?

Jest kilka typów nowotworów skóry. Rak podstawnokomórkowy to powoli rozwijająca się choroba, która najczęściej pojawia się na skórze wystawianej na słońce. Rak kolczystokomórkowy rozwija się z rogowacenia słonecznego – z drobnych czerwonych, lub brązowych plam, które często rogowacieją na powierzchni (powstają na skórze poddawanej przez dłuższy czas na silną ekspozycję słoneczną). Jednym z najbardziej złośliwych nowotworów jest czerniak. Szczególnie narażone na tę chorobę są osoby, które mają predyspozycje dziedziczne. Ryzyko wystąpienia choroby zwiększa korzystanie z solarium i opalanie bez ochrony UV. Regularnie badać powinny się osoby, które doznały, szczególnie w dzieciństwie, bolesnych oparzeń słonecznych.  

Samokontrola znamion

Bardzo ważne jest samobadanie. Polega ono na „przeszukaniu” całego ciała w celu odnalezienia znamion. Znamiona mamy wszyscy i nie wszystkie są groźne - czego więc szukać? Najbardziej skuteczne sposoby samokontroli znamion to tzw. metoda brzydkiego kaczątka oraz ABCDE. - „Metoda brzydkiego kaczątka” polega na wyszukiwaniu znamion różniących się od pozostałych. Zmiany na skórze u jednej osoby zawsze wyglądają podobnie, jeśli więc pojawi się znamię o zupełnie innej strukturze i kolorze, to należy pokazać je lekarzowi - wyjaśnia specjalistka z WellDerm.

ABCDE to badanie znamion ze zwróceniem uwagi na jego cechy:  A – asymetria, czyli nieregularny, asymetryczny kształt, B – nierówny brzeg, C – kolor znamienia (np. barwa od szarobrązowej do czarnej, nierówny rozkład barwnika), D – wielkość, czyli zmiana o średnicy powyżej 5 mm, i E – ewolucja, czy w przeciągu trzech miesięcy nastąpiła jakaś zmiana w obrębie znamiona. – Jeśli jakieś znamię ma choć jedną z powyższych cech, powinniśmy udać się do specjalisty – radzi dr Engländer. Niezwykle istotne jest, żeby mapę swoich znamion zrobić jeszcze przed wakacjami. Dla naszego bezpieczeństwa, zanim zaczniemy się opalać wszelkie niepokojące znamiona powinien obejrzeć specjalista – dodaje ekspertka.

Jak bada znamiona lekarz?

Ogląda je pod specjalnym szkłem powiększającym tzw. dermatoskopem. – Dzięki takiemu badaniu dermatolog szybko i bezboleśnie ogląda i kwalifikuje wszystkie znamiona. Sprawdza także trudno dostępne miejsca na skórze: przestrzenie międzypalcowe, paznokcie i okolice krocza, ponieważ tam także występować mogą niepokojące zmiany – mówi ekspertka Centrum Dermatologii i Medycyny Estetycznej WellDerm. 

Uwaga na słońce!

Intensywna ekspozycja na słońce znacznie zwiększa ryzyko zachorowania na czerniaka. – Korzystając ze słońca musimy być bardzo rozsądni! Należy unikać nadmiernego opalania, nie dopuszczać do poparzeń słonecznych, codziennie, bez względu na pogodę używać kremów z filtrami, w okresie słonecznym wiosna-lato z filtrem 50 SPF – wylicza dr Engländer. Jakie są negatywne skutki nierozsądnego korzystania z kąpieli słonecznych? Najbardziej boimy się promieni UVB, bo to właśnie one wywołują poparzenie słoneczne. UVB przenikają przez górną warstwę naskórka i szybko wywołują opaleniznę. Jeżeli dawka tych promieni jest zbyt silna, dochodzi do oparzenia. Rzeczywiście jest to niebezpieczne – skóra musi sobie poradzić z takim uszkodzeniem skóry. Im częściej dochodzi do oparzenia tym uszkodzenia są większe, może efekcie dojść do chronicznych uszkodzeń skóry i raka skóry. – Dlatego nie wolno korzystać ze słońca, gdy jest ono najostrzejsze, a ciało chronić przed poparzeniami – radzi ekspertka.

Najnowsze badania naukowe wykazują, że niebezpieczniejsze dla naszej skóry są zdradliwe promienie UVA. - Zdradliwe, ponieważ ich działanie jest niewyczuwalne, co więcej jesteśmy poddawani na ich działanie nawet wtedy, gdy myślimy że jesteśmy bezpieczni np. za szybą w samochodzie, czy pracując przy oknie – mówi dr Engländer. UVA uszkadza tkankę łączną, przez co skóra traci napięcie – konsekwencją tego jest przedwczesne starzenie i powstanie zmarszczek (fotostarzenie). Wysokie stężenie promieni UVA przyczynia się do rozwoju raka skóry, zatem ponosi częściową winę za zwiększenie jego występowania.

Zobacz też: Jak działa opalanie natryskowe?

Gdzie chcemy jechać na wakacje - sonda
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)