Zalety opalania

Słońce wygładza skórę, poprawia samopoczucie, podnosi poziom libido i sprawia, że czujemy się bardziej sexy! I choć trzeba chronić przed nim skórę, warto korzystać z jego zalet.

Zalety opalania
Pracujesz w sztucznie oświetlonych pomieszczeniach zamiast na świeżym powietrzu, ćwiczysz w klubach fitness, a wolny czas spędzasz na zakupach w centrach handlowych?

Zmień nawyki. Po pracy idź na spacer, zamiast siłowni wybierz rolki w parku. Promienie słoneczne są ci potrzebne do życia niemal jak powietrze. Poprawiają nastrój, dodają ciału energii, a nawet chronią przed chorobami.

Gładka skóra
Zauważyłaś, że skóra po kąpieli słonecznej wygląda na gładszą? To jedna z zasług promieni UV. Największe korzyści słońce daje osobom chorym na egzemę i łuszczycę. W takich przypadkach specjaliści zalecają opalanie się przez 10–20 minut przynajmniej trzy razy w tygodniu (pamiętaj, żeby zawsze unikać słońca między 12 a 15). Ciepło i światło słoneczne pomagają usunąć z organizmu bakterie odpowiedzialne za te choroby, a witamina D wspomaga regenerację uszkodzonych komórek. Dzięki temu po kąpieli słonecznej skóra staje się aksamitna w dotyku.

Mały promyk szczęścia
Kiedy świeci słońce, masz lepszy nastrój niż w pochmurny dzień. W Skandynawii ludzie cierpią na depresję z powodu braku światła. W niedoświetlonych pomieszczeniach wzrasta bowiem poziom melatoniny i czujesz się senna. Jasne światło hamuje wzrost poziomu melatoniny i pobudza wydzielanie serotoniny – hormonu szczęścia. "Najkorzystniejsze dla zdrowia i dobrego samopoczucia jest poranne światło, gdyż jest najjaśniejsze i dostarcza najwięcej promieni UV" – podpowiada Anna Bukowska, chemik kosmetolog, wykładowca w Wyższej Szkole Zawodowej Kosmetyki i Pielęgnacji Zdrowia.

Słoneczny farmaceutyk
Światło słoneczne to lekarstwo na wiele chorób. Łagodzi stany napięcia przedmiesiączkowego, pomaga leczyć egzemę, łuszczycę, zmniejsza ryzyko zachorowania na raka jajników oraz piersi. Obecność witaminy D korzystnie wpływa na system nerwowy, a także pracę serca. Zapobiega i łagodzi stany zapalne skóry, stabilizuje poziom cukru we krwi. Nie zmienia to faktu, że opalanie bez odpowiedniej ochrony słonecznej zwiększa ryzyko zachorowania na raka skóry. Mimo wszystko nie unikaj słońca – wręcz przeciwnie, przebywaj na nim krótko, ale regularnie, smarując się kremami z filtrami ochronnymi.

Słońce jest sexy!
Promienie słoneczne pobudzają apetyt na miłosne igraszki i sprawiają, że czujemy się bardziej sexy. Dzieje się tak, ponieważ pod wpływem promieniowania słonecznego wyraźnie zwiększa się poziom hormonów płciowych we krwi (np. poziom testosteronu wzrasta w lecie aż o 20 procent!). Może to też tłumaczyć większą liczbę poczęć w okresie wakacji... Jedno jest pewne – warto zaprzyjaźnić się ze słońcem.

Na wzmocnienie kości
Nie tylko picie mleka i jogurtów oraz systematyczne ćwiczenia wzmacniają twoje kości. Światło słoneczne jest do tego równie niezbędne! Promienie UV powodują syntezę witaminy D w skórze, a dzięki podniesionemu poziomowi tej witaminy pomagają twojemu ciału wchłaniać i zużywać wapń. Uwaga! Nie obawiaj się, że kremy z filtrami zaburzą syntezę witaminy D. "Nawet kremy o SPF 50+ nie blokują w zupełności promieni UV" – mówi Anna Bukowska.

Odpowiednik Prozacu
Szacuje się, że ok. 6 procent populacji cierpi na depresję sezonową. Objawia się ona m.in. przygnębieniem, utratą ochoty na seks. Do jej leczenia wykorzystuje się terapię światłem. Podnosi ono zawartość tlenu we krwi i tym samym poprawia dotlenienie mózgu. Wyniki badań przeprowadzonych w 2001 roku w USA na 112 cierpiących na depresję kobietach przyniosły rewelacyjny wynik. Po ośmiu tygodniach terapii światłem zaobserwowano całkowite wyleczenie.

Słońce z rozsądkiem
Z medycznego punktu widzenia słońce jest niezbędne do prawidłowego rozwoju organizmu. Ale pamiętaj, że musisz je odpowiednio dozować. Optymalna dawka to ok. 30 minut dziennie pięć razy w tygodniu. Nie zapominaj o właściwie dopasowanym kosmetyku z filtrem ochronnym. Jeśli do kąpieli słonecznych dołączysz jakiś sport, będziesz nie tylko zdrowa, ale też szczęśliwa i seksowna!

Bieg po słońce
W 2002 roku badacze uniwersyteccy w Nowym Jorku porównywali nastroje studentów biegających w dwóch różnych grupach. Ci, którzy trenowali w sali gimnastycznej, czuli się gorzej i mieli gorsze wyniki niż grupa studentów biegająca na świeżym powietrzu. Dlaczego? To proste – światło słoneczne wpływa na wzrost energii i tym samym na kondycję. Mało tego, jeśli trenujesz na dworze, poprawia się twoje samopoczucie.

Zamiast kawy
Światło może pobudzić Twój organizm do pracy. Wiedzą o tym niektórzy pracodawcy i w pomieszczeniach na terenie zakładu instalują specjalne oświetlenie o mocy 10 000 luksów. Dzięki temu nawet nad ranem po nocnej zmianie możesz pracować równie efektywnie jak w środku dnia. Taka energia świetlna daje ciału mocny sygnał i pobudza je do wzmożonej aktywności.

Tagi: opalanie
Czy karboksyterapia daje takie same efekty jak mezoterapia?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)