Redakcja przetestowała: zabieg Jetpeel z mezoterapią bezigłową

Zobacz, na czym polegają zabiegi i dowiedz się, jakie w połączeniu przynoszą efekty!

fot. Fotolia/kolaż Polki.pl

Jako redaktorka działu fitness i dieta - i również z racji mojego wieku, bowiem nie przekroczyłam jeszcze 30-tki - nie jestem znawcą zabiegów wykonywanych w klinikach medycyny estetycznej. Wszystko jednak odmieniło się po pierwszej z dwóch wizyt w gabinecie medycyny estetycznej Wellderm w Warszawie, która polegała na urodowym przeglądzie skóry.

Ale zacznijmy od początku...

Pierwsza wizyta w gabinecie medycyny estetycznej Wellderm

Moim odwiecznym problemem jest sucha skóra, która odziedziczyłam po mamie - zimą na policzkach pojawiają się wysuszone miejsca, które po nałożeniu makijażu widnieją jako ciemniejsze plamki. Choć zawsze używałam kremów nawilżających czy nawet emolientów - problem nie znikał i pojawiał się nawet w czasie lata. W czasie pierwszej wizyty w gabinecie Wellderm - Pani dermatolog w celu zaproponowania dalszych możliwości działania dokładnie zbadała moją skórę.

Okazało się, że niestety moim ogromnym problemem jest grubość warstwy skórnej, która jest po prostu cienka. To z kolei oznacza zaś, że w szybkim tempie - o ile nie zacznę zapobiegać już teraz procesom starzenia - na mojej twarzy pojawią się pierwsze zmarszczki. Oczywiście w czasie badania potwierdziły się także moje przypuszczenia o poważnym odwodnieniu naskórka. I choć w czasie badania w świetle UV widoczna była strefa T, niemal w każdym miejscu obecne były pierwsze przebarwienia słoneczne i - jak wcześniej wspomniałam - wysuszone obszary skóry.

W związku z zaistniałą sytuacją Pani dermatolog doradziła mi, jak dbać o skórę twarzy i dekoltu, jakich kosmetyków używać oraz na jakiego rodzaju zabiegi decydować się co najmniej raz na pół roku (ps. zdradzam Wam wszystkim, że warto zainwestować w serum z witaminą C - podobno rewelacyjnie zabezpiecza przed pojawieniem się zmarszczek - nawet mimicznych!).

Właśnie wtedy wspólnie podjęłyśmy decyzję o zabiegu Jetpeel, połączonym z mezoterapią bezigłową oraz maską z kwasem hialuronowym.

Druga wizyta w gabinecie Wellderm

W trakcie drugiej wizyty moja twarz poszła na wakacje :) Mówię całkiem poważnie! Po wyjściu z gabinetu nie czułam nawet minimalnego napięcia twarzy spowodowanego suchością skóry! Zabieg rozpoczął się od dokładnego oczyszczenia twarzy z resztek makijażu.



Następnym krokiem było oczyszczanie każdego milimetra skóry - krok po kroku - roztworem soli fizjologicznej, lecącym pod dość dużym ciśnieniem. Dzięki temu wszystkie pory zostały dokładnie oczyszczone, krążenie zostało pobudzone, a twarz nabrała blasku. Na tym właśnie polega zabieg Jetpeel (jest całkowicie nieinwazyjny, można go wykonywać nawet raz w miesiącu).



Pani doktor ostrzegła mnie, że po tym zabiegu mogą pojawić się lekkie zaczerwienienia, ale na szczęście nie dorobiłam się żadnych efektów ubocznych - no, poza tym, że momentami nie mogłam powstrzymać śmiechu (zabieg łaskocze).



Kolejnym krokiem była mezoterapia bezigłowa właśnie z witaminą C. Ma ona na celu dostarczenie oczyszczonej skórze całej bomby witaminowej, dzięki której staje się świeża, nawodniona i po prostu zdrowa. Masowanie głowicą mojej twarzy po wcześniejszym nałożeniu owej witaminowej kompozycji w formie żelu było bardzo przyjemne. Głowica jest ciepła, a żel szybko wchłania się w kolejne warstwy skórne. Zabieg ten również jest zupełnie bezinwazyjny i zaleca się przeprowadzać go raz na pół roku.



Trzecim krokiem była maseczka z kwasem hialuronowym. W tym czasie mogłam spokojnie zrelaksować się w gabinecie i po prostu odpocząć po całym dniu :)



Podsumowując cały zabieg - moja wizyta w gabinecie trwała ok. 1 godziny, przy czym zaproponowany przez panią dermatolog zabieg był bezbolesny, dobrany indywidualnie do moich potrzeb oraz stanowił po prostu wspaniałą odskocznię od dnia codziennego. Skóra po wyjściu z gabinetu była gładka, porządnie nawilżona (co czuję i widzę nadal - choćby po rewelacyjnie trzymającym się makijażu), a ja sama jestem o wiele mądrzejsza, bo wiem jak powinnam postępować by przez długie lata zachować młodość.

Urodowy przegląd skóry, na który się zdecydowałam oraz zabieg Jetpeel i mezoterapia bezigłowa z maseczką z kwasem hialuronowym to doskonała propozycja dla osób młodych, które mogą jeszcze zapobiec procesom starzenia. A lepiej im zapobiegać w sposób nieinwazyjny, niż leczyć nakłuwając twarz i odczuwając ból.

Moja ocena: 5+

Czy karboksyterapia daje takie same efekty jak mezoterapia?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (9)
Gienia/rok temu
Osobiście polecam gabinet medycyny estetycznej Amaryllis. :)
Anocka/2 lata temu
Takie zabiegi to prawdziwa przyjemnosc dla kobiety:) Chyba poproszę od meza na swieta voucher do welldermu:)
Taka/2 lata temu
Krasna, a fachowcy Ci cos polecili? MNie sie wizyta podobala,ale mam ejszcze mnostwo pytan i bede musiala sie jeszcze raz przejsc :)
POKAŻ KOMENTARZE (9)