Uroda w cenie

Zdaniem właścicieli klinik oferujących zabiegi chirurgii plastycznej objęcie 23-procentowym VAT-em zabiegów medycyny estetycznej grozi załamaniem rynku chirurgii plastycznej - czytamy w "Rzeczpospolitej" w artykule "Cenna uroda, bo z wyższym VAT".

Uroda w cenie

Zgodnie z przepisami, które weszły w życie od 1 stycznia 2011 r. z 23-procentowego VAT zwolnione są zabiegi medyczne, które służą profilaktyce oraz zachowaniu, ratowaniu, przywróceniu oraz poprawie zdrowia.  "Niestety nie zawsze można jednoznacznie określić, jaki zabieg ma charakter estetyczny, a jaki medyczny" - mówi Iwona Marycz-Langer, lekarz dermatolog. Jako przykład podaje kobiety, które przychodzą na zamknięcie naczynek krwionośnych. Zabieg ten ma charakter estetyczny - kobiety chcą pozbyć się szpecących pajączków, ale również medyczny - to poważna choroba naczyń. Podobnie jest w przypadku usuwania nadmiernego owłosienia - efektu poważnych problemów hormonalnych czy skutku ubocznego zażywanych przez pacjenta leków. Ze względu na niejednoznaczność przepisów, właściciele klinik wolą traktować tego typu zabiegi jako objęte 23-proc. VATem.

Właściciele klinik zwracają się o interpretację do Urzędów Skarbowych, a Ministerstwo Finansów, które przygotowało opinię na temat obciążenia zabiegów VAT, tłumaczy, że każda sytuacja jest interpretowana oddzielnie. 

Z powodu tych dylematów ceny za zabiegi wzrosły średnio o 1/4. Na przykład operacja powiek dolnych podrożała o 1 tys. zł - z 4,5 tys. na 5,5 tys. zł. Niestety ma to wpływ na atrakcyjność oferty polskich klinik. Ich klientami były często osoby przyjeżdżające z zagranicy. "W tej chwili ceny są tak skalkulowane, że jesteśmy minimalnie bardziej konkurencyjni niż Belgowie. Do cen zaproponowanych przez Czechów nawet nie staramy się dorównać, gdyż jest to zwyczajnie niemożliwe" - powiedziała Monika Chomiuk, właścicielka szczecińskiej kliniki Artplastica.

Polskie Towarzystwo Medyczne obliczyło, że w 2010 r. na zabiegi chirurgii plastycznej przyjechało do Polski 250 tys. obcokrajowców, którzy wydali w naszym kraju 800 mln zł. Polacy również na tego typu zabiegi wyjeżdżają za granicę - najczęściej do Czech lub za wschodnią granicę. 

Źródło: Rzeczpospolita, 1.03.2011/ mk

Nietypowe kosmetyki – czym zaskakują?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/5 lat temu
Co ciekawe, ze nawet w USA wiele zabiegów medycyny estetycznej (typu botox, ulthera itp.) mozna zrobic za tyle samo lub nawet taniej niz w Polsce...