POLECAMY

Tunele w uszach – jak je zrobić?

Jedną z ozdób wkładaną do uszu są tunele – rodzaj kolczyka, który tworzy w ciele okrągły otwór. Tunele mogą mieć różną średnicę – od kilku milimetrów do kilku centymetrów. Tylko jak wykonać w uchu dziurę, w którą można włożyć kółko? Czy tak duże dziury w uszach zarastają?

Tunele w uszach – jak je zrobić?

Rozciąganie

Gdy mamy w uchu zwykły kolczyk (dobrze, jeżeli jest on możliwie jak najbliżej środka płatka) i chcemy zmienić go na tunel, możemy sami rozciągnąć dziurkę w uchu. W sklepach dostępne są różnej wielkości pręty ze stali chirurgicznej, które pozwalają na rozciągnięcie skóry. Zaczynamy oczywiście od najmniejszych rozmiarów aż po wielkość wymarzonego, tunelowego kółka.

Niektóre „rozpychacze” mają kształt gwoździa lub zaokrąglonego kła, który na jednym czubku jest cieńszy, a na końcu grubszy, dzięki czemu możemy powoli powiększać otwór w uchu.

Ile czasu to potrwa?

Rozciąganie dziurek w uszach nie należy do najprzyjemniejszych doznań. Im szybciej pragniemy uzyskać upragniony efekt – chociażby kilkucentymetrowego otworu – tym ból większy. Jeśli nam się nie spieszy, chcemy ograniczyć nieprzyjemne doznania do minimum, powiększanie otworu na kilkucentymetrowy tunel może trwać nawet rok. Ponadto zbyt szybkie poszerzanie dziurek może spowodować rozstępy i blizny, a w najgorszym przypadku możemy rozerwać skórę.

Stalowe „rozpychacze” możemy zastępować coraz większymi tunelami i kilkoma zwykłymi kolczykami w jednym otworze.

Rozcinanie

Inną metodą jest rozcięcie płatka ucha skalpelem. Ze względu na cięcie jest to metoda dość bolesna, lecz pozwala na szybsze uzyskanie upragnionego efektu. Ucho jednak mocno krwawi jeszcze długo po samym zabiegu i nie można wyjmować tunelu przez pierwszy miesiąc od jego umiejscowienia.

Mimo że tunelu nie można wyjmować, to jednak należy jednocześnie czyścić ranę – można w tym celu wykładać patyczek kosmetyczny pod kołnierz tunelu.

Warto, aby zabieg rozcinania odbył się w sterylnych warunkach i był wykonany przez profesjonalistę.

W przypadku nieodpowiedniej higieny i obniżonej odporności organizmu mogą się pojawić trudno gojące się rany lub narośla (blow-outy).

Zobacz też: Kolczyk w zębie - nowy trend?

Higiena

Regularne czyszczenie ucha oraz tuneli, chociażby wodą z mydłem, uniemożliwia bakteriom wywołanie infekcji. Można również użyć specjalistycznego środka do przemywania ran.

A kiedy wielki otwór się znudzi…

… możemy po prostu wyjąć tunele i czekać, aż otwór zmniejszy swoją średnicę. Uszy mają zadziwiającą możliwość regeneracji i różnicę widać już po pierwszej nocy bez okrągłej ozdoby. Rano po prostu mamy już pewne trudności z włożeniem tunelu, gdyż uszy mogą się zrosnąć o 1–2 mm.

Nigdy jednak nie mamy gwarancji, że nasze ucho będzie wyglądało tak, jak przed rozciąganiem. Dlatego decyzję o tunelach w uszach należy dokładnie przemyśleć, zwłaszcza, jeśli pragniemy mieć w nich kilkucentymetrowe otwory.

Zobacz też: Implanty podskórne - zmień kształt ciała

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (59)
/5 miesięcy temu
Przeciez trzeba miec coz z glowa nie tak aby tak sie okaleczac. To jest wstretne, oblesne i do niczego nie sluzy. Zboczency!
/rok temu
Co za debil powypisywał takie głupoty! Pod żadnym pozorem nie pchać rozpychacza na siłę, nie może być mowy o żadnym bólu! Podobnie, nie wiem kto wymyślił wkladanie kilku kolczyków do jednej dziurki... Dramat
/rok temu
Nacinają ucho tylko pozerzy, którzy lecą za modą. Nikt o zdrowym rozsądku nie zrobi sobie takiego kuku. Tunel to cierpliwość, dyscyplina oraz lekki masochizm. Mam tunel, dziś już 12 mm robię go od czterech lat- cierpliwość. Codziennie trzeba go dezynfekować i myć- dyscyplina (inaczej śmierdzi jak zdechły śledź) Różnica - Otwór w uchy po rozciąganiu szybko się zwęża i po czasie zanika (jak miałem 5 mm zdjąłem na noc to rano miałem problem z założeniem), po operacyjnym zostanie dziura na zawsze.
POKAŻ KOMENTARZE (56)