Sposoby na opadające powieki po 30., 40., 50. i 60. roku życia

Kiedy powieki zaczynają opadać, warto skorzystać z profesjonalnych zabiegów, które w łatwy sposób przywrócą spojrzeniu dawny blask. Podpowiadamy najlepsze zabiegi po 30., 40., 50. i 60. roku życia!

sposoby na opadające powieki

fot. Fotolia

Sposoby na opadające powieki

Po 30. roku życia

Opadanie powiek związane jest utratą napięcia i sprężystości skóry. Problem ten możemy rozwiązać poddając się zabiegowi urządzeniem Fenix, które umożliwia jednoczesne przeprowadzenie karboksyterapii i mezoterapii igłowej. Dzięki bezpośredniemu działaniu dwutlenku węgla zwiększa się synteza kolagenu i elastyny, co znacznie poprawia napięcie skóry. Infuzja CO2 prowadzi do zwiększenia przepływu krwi, bogatej w tlen i substancje odżywcze. Dzięki użyciu specjalnego pistoletu, zabieg staje się bezbolesny oraz zostaje dostarczona ściśle określona dawka CO2. Terapia ta sprawdza się idealnie nawet w tak delikatnej i wrażliwej okolicy, jaką jest powieka. Zaraz po wyjściu z gabinetu, możemy wrócić do swoich codziennych czynności.

Efekt liftingu powiek możemy uzyskać też podczas zabiegu Scarlet RF, który łączy działanie lasera frakcyjnego z falami radiowymi i systemem 25 mikroigieł. Podczas zabiegu fale wprowadzane są w skórę właściwą oraz w tkankę podskórną i generują w niej ciepło. W efekcie komórki odpowiedzialne za syntezę kolagenu zostają pobudzone, co poprawia elastyczność i jędrność skóry. Daje to nam efekt uniesienia powiek. Zabieg nie wpływa na życie codzienne. Rumień utrzymuje się od 1 do 3 godzin po zabiegu.

Po 40. roku życia

Z problemem opadających powiek możemy walczyć nie tylko poprzez działanie bezpośrednio w tej okolicy. Rozwiązaniem może być też zabieg Pellevé, zastosowany na górną czołową część twarzy. Wykorzystuje on zaawansowane technologie fal radiowych stymulujących kontrakcję kolagenu. W efekcie możemy poprawić napięcie skóry i unieść część czołową o 1-2 mm, dzięki czemu wyraźnie „otworzymy oko”. Po 40. roku życia problemem stają się też ubytki tkanki w okolicach skroni. Możemy temu przeciwdziałać poprzez podanie preparatu Juvéderm Vollift, który idealnie wypełni i wygładzi tę okolicę. Dr Katarzyna Kwarecka z Kliniki Kwarecka w Warszawie zaznacza, że: „najlepsze efekty możemy osiągnąć łącząc te metody. Zastosowanie botoksu w okolicy oka, wypełniacza na skronie i stymulacja falami radiowymi górnej 1/3 twarzy to najlepsze sposoby, którymi jesteśmy w stanie unieść górną powiekę i otworzyć oko”.

Zobacz także: Jak zlikwidować kurze łapki po 40., 50. i 60. roku życia?

Po 50. roku życia

Na problem opadających powiek po 50. roku życia idealny będzie zabieg z użyciem nici Silhouette Soft. Jego efekty są rewelacyjne i długotrwałe, a to wszystko po jednym zabiegu! Dzięki małym, wchłanialnym stożkom, które zakotwiczają się głęboko w tkance, tworzy się napięcie, które skutecznie podnosi zwiotczałą tkankę. „Zabieg jest szybki, komfortowy i nie wymaga hospitalizacji. Wykonuje się go znieczuleniu miejscowym, w ciągu 30 min., w gabinecie lekarskim. Efekty zabiegu z użyciem nici Silhouette Soft widoczne są natychmiast, a pacjent wraca do pracy i normalnego życia bezpośrednio po wyjściu z gabinetu” − mówi dr n. med. Cezary Pszenny z warszawskiej kliniki medycyny estetycznej Time Clinic.

Po 60. roku życia

Chirurgiczna korekcja powiek (blepharoplastyka) to zabieg, który może bardzo odmłodzić wizerunek. Polega on na usunięciu nadmiaru skóry oraz przepuklin tkanki tłuszczowej na powiece górnej lub dolnej. „Wszelkie oznaki przeprowadzanego zabiegu ustępują po około tygodniu, zaś blizny pozabiegowe są niewidoczne, gdyż cięcia skóry wykonywane są w naturalnych załamaniach powiek” – mówi dr Krzysztof Szymański, chirurg plastyk z Kliniki Medycyna Urody. Taki zabieg wykonywany jest zarówno ze względów estetycznych jak i zdrowotnych, gdyż opadające powieki mogą znacznie ograniczać pole widzenia. Efekt jest trwały i zauważalny.

Polecamy: Jak zlikwidować linie marionetki po 40., 50. i 60. roku życia?

Czy karboksyterapia daje takie same efekty jak mezoterapia?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (4)
~gość/rok temu
[quote=ONA_49] mam ten sam problem :( [/quote] Jaki jest Twój problem?? Pozdro:)
~dzikuska00/rok temu
Bardzo polecam zabieg Scarlet Rf, dobrze radzi sobie z rozstępami, miłym zaskoczeniem był dla mnie efekt juz po pierwszym zabiegu (miałam 3). Jest odczuwalny, ale niebolesny, po zabiegu miejsce jest zaczerwienione i ciepłe i tyle. Nie należy się bać, dziwi mnie dlaczego ten zabieg nie jest tak rozpowszechniony, być może dlatego, że jest zaskakująco skuteczny, a jak wiadomo konkurencja nie śpi i chce przyciągnąć na inne zabiegi. Z drugiej strony - niestety jest też drogi. Ja akurat jestem ze Szczecina, ale myśle, że w innych miastach nie będzie problemu ze znalezieniem tego zabiegu. Polecam udać się do specjalisty z doświadczeniem, takie zabiegi to nie zabawa i nie oszukujmy się ale osoby po samym kursie mogą stwarzać zagrożenie dla naszego zdrowia. Pozdrawiam serdecznie.
~Anulka/rok temu
Miałam wykonywany zabieg na cienie pod oczami własnie tym Fenixem. Rzeczywiście nie bolało i cienie wyraźnie się zmniejszyły :) Polecam!
POKAŻ KOMENTARZE (4)