Przygotuj skórę do słońca

Zadbaj o skórę już teraz, a będziesz cieszyć się piękną, zdrową i idealnie równą opalenizną.

SPF w kapsułkach
Marie Bejot, lekarz medycyny estetycznej (założycielka francuskiej marki suplementów Oenobiol), zauważyła, że największym problemem jej pacjentek są posłoneczne uszkodzenia skóry, których można uniknąć, stosując suplementy typu „przed opalaniem”. Warto zażywać je 15–30 dni przed urlopem. Wszystkie kapsułki uodparniające skórę na słońce zawierają ochronne karotenoidy (najprostsze – beta-karoten, bardziej zaawansowane dodatkowo likopen, fitofluen i luteinę). Dzięki nim twoja skóra szybciej zyskuje brązowy kolor i lepiej broni się przed słońcem. Z badań dr Bejot wynika, że stosowanie samych pigułek zwiększa tolerancję na słońce o 12 proc. (a w połączeniu z filtrem stosowanym na skórę o 20 proc.). Polecamy Inneov Słońce, Beta Karoten Sun, Solarin Max, Phyto Bronz, Bio-Karoten z wit. E, Dermorutin, Oenobiol Solaire.

Idealnie równa opalenizna
Zapewnią ci ją balsamy z dodatkiem samoopalacza. – Najlepiej używać ich co drugi dzień na zmianę z balsamem nawilżającym, wtedy tempo „opalania się” będzie najbardziej naturalne – radzi Agnieszka Lewandowska, kosmetyczka z salonu Isis. – Nowoczesne formuły tego typu balsamów mają swoisty rodzaj zabezpieczenia – pełna opalenizna rozwija się mniej więcej w ciągu 7 aplikacji, a potem już nie ciemnieje. Nie ma więc ryzyka, że przesadzisz z kolorem – dodaje. I jeszcze jedno: – Radzę nie nakładać balsamu zaraz po kąpieli. Skóra jest lekko odwodniona i mocniej wchłania barwnik, co grozi nierównościami. W takiej sytuacji najpierw posmaruj skórę zwykłym balsamem, odczekaj 15 minut i dopiero nałóż ten „opalający”.

Nogi, nogi, nogi
Lekko opalone i połyskujące zawsze wyglądają bardziej sexy niż blade. Makijażysta Sergiusz Osmański zdradza nam trzy sprawdzone metody na szybką poprawę ich wyglądu. Najłatwiejsza to użycie bronzera lub tzw. rajstop w spreju. Warto jednak poprosić kogoś o pomoc w spryskaniu tylnej części łydek – trudno samemu zrobić to równo. Drugi sposób to zastosowanie balsamu lub oliwki (najlepiej suchej) z połyskującymi drobinkami. Może to też być po prostu rozświetlacz w pudrze. Jeśli natomiast chcesz ukryć naczynka lub ślady po depilacji, sprawdzi się mieszanka 1:1 podkładu z balsamem nawilżającym. To działa!

Ochrona przed przebarwieniami
– Osoby, które mają skłonność do powstawania na skórze przebarwień (dotyczy to w zasadzie wszystkich kobiet po 30. roku życia), powinny już od kwietnia stosować bardzo wysokie filtry przeciwsłoneczne – twierdzi dr Ewa Chlebus, dermatolog. Oczywiście, może się zdarzyć, że mimo ich używania plamki i tak się pojawią, ale na pewno będą mniejsze. Dlatego dobrym pomysłem profilaktycznym jest stosowanie kremów z filtrami jednocześnie z kosmetykami o działaniu wybielającym i rozjaśniającym (pod filtry i na noc). Tak podwójnie zabezpieczana od wczesnej wiosny skóra ma większe szanse na przetrwanie lata bez ryzyka wystąpienia (lub nawrotu) przebarwień.
Czy karboksyterapia daje takie same efekty jak mezoterapia?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)