Masz ochotę powiększyć usta?

Dowiedz się wszystkiego o tym zabiegu.

Małgorzata Machnicka / 11 miesięcy temu
Masz ochotę powiększyć usta? fot. Fotolia
Zabieg powiększania ust jeszcze do niedawna kojarzył się z mało gustownym efektem sztuczności. Dzięki najnowszym preparatom i technikom ich podawania to wszystko się jednak zmieniło. Powiększone usta mogą wyglądać apetycznie i bardziej seksownie, a przy tym cały czas naturalnie.

Jest coś takiego w zabiegu powiększania ust, co sprawia, że rysy całej twarzy nabierają większej miękkości i łagodności. Same usta stają się za to lepiej napięte, wyraziste i oczywiście bardziej seksowne. I to właśnie zazwyczaj od powiększenia ust bardzo wiele młodych kobiet zaczyna swoją przygodę z medycyną estetyczną. Ale tak naprawdę jest to równie świetny zabieg dla kobiet dojrzałych. Z wiekiem usta tracą bowiem objętość i kolor, pojawiają się wokół nich pionowe zmarszczki (tzw. zmarszczki palacza) i rozmywa się ich kontur. Zabieg powiększania świetnie je wtedy zrewitalizuje, przywracając im młodzieńczą, absolutnie niewulgarną, objętość. Jeszcze niedawno powiększone usta kojarzyły się z mało estetycznym, sztucznie wyglądającym tzw. kaczym dziobem. Wraz z rozwojem medycyny estetycznej udoskonalone zostały zarówno preparaty, jak i metody ich podawania. Obecnie nowe formuły wypełniaczy są miękkie i plastyczne, usta zaś można powiększyć tak, by efekt był jak najbardziej naturalny i nikt nie domyślił się, że są sztuczne. Będą bardziej apetyczne, krągłe i lepiej napięte. Zmniejszy się też ich skłonność do pierzchnięcia.

Przebieg zabiegu:

Zabieg powiększania ust wykonuje się zazwyczaj po znieczuleniu ich kremem Emla. Trzeba wtedy poczekać około 40 minut, aż krem zadziała. Dodatkowo wiele preparatów wolumetrycznych ma w składzie lidokainę, która zaczyna działać wraz z pierwszym ukłuciem igłą. A to oznacza, że zabieg staje się niemal komfortowy. Nieprzyjemne może być jedynie uczucie rozpierania, które towarzyszy podawaniu preparatu w czerwień wargową. W zależności od tego, jaki efekt chcesz osiągnąć, lekarz ostrzyknie wypełniaczem kontur warg lub także ich środek. Im głębiej czerwieni wargowej, tym usta bardziej wywiną się na zewnątrz, tworząc dzióbek. Na koniec czeka cię jeszcze rozmasowanie preparatu, by równo rozłożył się w ustach. To najmniej przyjemna część, ale do wytrzymania. Przez kilka dni po zabiegu pij więcej wody niż zwykle. Wszystko po to, by kwas hialuronowy, substancja silnie higroskopijna, mógł wchłonąć jej jak najwięcej i lepiej zawiązać się w ustach. Dzięki temu efekt powiększenia będzie lepszy, większy i trwalszy.

Nie martw się, ta opuchlizna na pewno zejdzie. Właśnie dlatego na zabieg najlepiej wybrać się w piątek po południu, by przez weekend zdążyły odzyskać racjonalne rozmiary. Ostateczny rezultat widoczny jest dwa tygodnie po zabiegu. Wtedy też możesz zdecydować, czy nie chcesz ich jednak jeszcze trochę powiększyć.

Podczas zabiegu lekarz może nie tylko dodać ustom apetycznej objętości, może również dyskretnie wpłynąć na ich kształt. Jeśli poda kropelkę preparatu tuż pod kącikami, zniweluje ich opadanie.

Może też wymodelować łuk Kupidyna lub rynienkę nosowo-war- gową, o zlikwidowaniu asymetrii między dolną a górną wargą nie wspominając. Nie każda z nas może mieć usta jak Angelina Jolie. Jeśli twoje naturalnie są bardziej skromnych rozmiarów, podanie zbyt dużej ilości preparatu spowodowałoby wręcz efekt odwrotny do zamierzonego, czyli ich zawinięcie się do... wewnątrz. Zdecydowanie odchodzi się też od wyraźnego wywijania ust na zewnątrz. Kaczy dzióbek to oznaka złego smaku i kiepskich umiejętności lekarza.

To, o czym się zazwyczaj nie wspomina, to fakt, że powiększone usta nie zawsze są tego samego rozmiaru. Preparaty wolumetryczne do ust składają się bowiem z kwasu hialuronowego - składnika silnie wiążącego wodę. Wraz z jej dobowymi wahaniami w organizmie powiększone usta delikatnie zmieniają wielkość. Rano są bardziej nabrzmiałe i opuchnięte, wieczorem ciut mniejsze. Te różnice są oczywiście bardzo dyskretne, ale powinnaś je zauważyć. Dodatkowo, w zależności od tempa twojego metabolizmu, preparat wolumetryczny stopniowo się wchłania. Z miesiąca na miesiąc usta będą powoli wracały do swojego początkowego rozmiaru. Ale uwaga! Nigdy tak do końca do niego nie powrócą, bo sam proces nakłuwania stymulował w nich tworzenie nowych włókien kolagenu i elastyny. Choć producenci preparatów sugerują, że wchłaniają się one po roku, zazwyczaj po pół roku zabieg należałoby powtórzyć.

Efekty uboczne

Ponieważ zabieg wykonywany jest za pomocą igły i strzykawki, może pozostawić na ustach siniaki lub krwiaki. Z łatwością zamaskujesz je korektorem i kryjącą szminką. Jeśli wyczuwasz w ustach grudki, po prostu je rozmasuj. To depozyty kwasu hialuronowego. Bardzo, bardzo rzadko w ustach mogą pojawić się tzw. ziarniniaki. Powstają, gdy organizm potraktuje kwas hialuronowy jako ciało obce i zacznie go otarbiać. Zazwyczaj wystarczy wtedy podać antybiotyki. A co, jeśli nie będziesz zadowolona z nowego kształtu ust? Bez obaw. Preparat wchłania się w ciągu kilku miesięcy. Jeśli nie chcesz tyle czekać, lekarz może podać w usta hialuronidazę, enzym rozpuszczający kwas hialuronowy. Mimo wszystko raczej tego nie polecamy, bo hialuronidaza rozpuszcza KAŻDY kwas hialuronowy, również twój naturalny, występujący w skórze. Po takiej procedurze usta na dłuższy czas stają się wiotkie i oklapnięte jak kapeć.

Nie tylko powiększanie

Na rynku pojawia się obecnie mnóstwo preparatów do powiększania ust. Wybieraj tylko te sprawdzonych producentów. Jeśli nie masz ochoty (lub odwagi!) bardzo zmieniać rozmiaru ust, wybierz preparat nawilżający, świetny zwłaszcza w przypadku ust, które z wiekiem stały się wiotkie. Jego efekty są bardzo dyskretne, ale za to czas rekonwalescencji nie jest do końca komfortowy, bo usta bardzo po nim puchną. Rezultaty zazwyczaj utrzymują się zaledwie 3 miesiące. Większość pacjentów i tak wybiera później klasyczny preparat powiększający.

Wypełniacze do ust:
  • EMERVEL LIPS - plastyczny i miękki preparat, który zapewnia ustom wyraźne powiększenie, ale jest niemal niewyczuwalny w dotyku. Rezultaty utrzymują się od 6 do 9 miesięcy.
  • BELOTERO INTENSE - doskonale sprawdza się w konturowaniu ust. Małą ilością preparatu możemy nadać im naturalny kształt bez ryzyka przerysowanego efektu. Nawet na 18 miesięcy!
  • JUVÉDERM VOLIFT - miękki preparat wykorzystujący technologię Vycross, który zapewnia naturalne efekty na 12-15 miesięcy.
  • RESTYLANE LIP REFRESH - powiększa minimalnie, nawilża maksymalnie. Idealny, gdy nie chcesz zmieniać wielkości ust, tylko je odmłodzić.
  • STYLAGE SPECIAL LIPS LIDO - zwiększa objętość warg oraz je nawilża, pozwala uzyskać kuszący, nigdy wulgarny efekt. Dzięki antyoksydantom utrzymuje się ponad rok.
  • NEAUVIA ORGANIC INTENSE - wysokie stężenie kwasu hialuronowego i struktura hydrożelu przypominająca tkanki skóry pozwalają uzyskać wyraźny efekt powiększenia w naturalnym stylu.
  • PRINCESS FILLER - podnosi kąciki ust, uwypukla łuk Kupidyna i wypełnia drobne linie wokół ust. Rozpuszcza się w skórze w ciągu 6–8 miesięcy.
Tekst: Marta Urbaniak KONSULTACJA: DR MAGDALENA ŁOPUSZYŃSKA Gabinet Kosmetyki Lekarskiej Bella, bella-derm.pl
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (8)
/2 tygodnie temu
W Warszawie polecam Tobie angel factory. Klinika znajduje sie na Ursynowie. Tam wykonuja zabiegi z uzyciem tego preparatu. Dzis maja na niego promocje, sprawdz sobie ich cennik
/2 tygodnie temu
Chciałabym sobie zrobić usta tym preparatem.Gdzie znajdę sprawdzoną klinikę w warszawie?
/5 miesięcy temu
No, ale można też mieć piękne usta nie stosując wypełniaczy tylko inny zabieg, jak lip lift, który można wykonać w Klinice dra Piotra Osucha na Puławskiej. Jest kilka rodzajów tego zabiegu. Polega na nacinaniu kącika ust, albo zmniejszenie odległości między ustami a nosem. Efekt bardzo fajny i co najważniejsze naturalny.
POKAŻ KOMENTARZE (5)