POLECAMY

Pielęgnacja ciała jesienią i zimą - obalamy mity!

Krąży wiele mitów na temat tego, jak pielęgnować skórę jesienią i zimą, żeby jej nie zaszkodzić. Okazuje się, że wierzy w nie wiele kobiet, które później zastanawiają się, skąd się biorą ich problemy z cerą. My obalamy najpopularniejsze z tych mitów!

Fot. Fotolia

Obalamy 5 popularnych mitów związanych z pielęgnacją skóry w okresie jesienno-zimowym.

MIT 1  Tylko latem używamy kremów z filtrem

To, że w okresie jesienno-zimowym słońce rzadko wygląda za chmur, nie oznacza, że nie szkodzi ono naszej skórze. Co ciekawe zimą promienie UV odbijające się od śniegu mogą być niezwykle silne.
- Bardzo ważne jest, aby przez cały rok niezależnie od pory roku stosować podczas codziennej pielęgnacji krem z filtrem, aby uchronić naszą skórę przed szkodliwymi działaniami promieni słonecznych. Jeśli nie zastosujemy odpowiednich preparatów, możemy przyspieszyć proces starzenia się skóry, a co za tym idzie pojawienie się niechcianych zmarszczek. Najlepiej stosować krem z filtrem SPF 30 lub więcej – radzi Katarzyna Brzozowska, kosmetolog w Body Care Clinic.

MIT 2  Nie nawilżamy tłustej skóry

Wszystkie osoby, które posiadają tłustą cerę wiedzą, jak ciężka jest ona w pielęgnacji. Wydawałoby się jednak, że zimą nie grozi jej przesuszenie, to błąd. Ten typ skóry produkuje co prawda za dużo tłuszczu, ale nie wody.
- Nawilżenia zarówno jesienią, jak i zimą potrzebuje każdy z nas niezależnie od rodzaju cery. Należy jedynie zwrócić szczególną uwagę na skład, dobierając preparat do poszczególnych rodzajów skóry, Jeśli chodzi o cerę tłustą, to sięgajmy po bardzo lekkie kremy lub żele nawilżające. Preparaty nawilżające mogą zawierać w swoim składzie między innymi: kwasy owocowe, cynk, witaminę A oraz olejki eteryczne, które działają przeciwzapalnie, bakteriobójczo – podpowiada Katarzyna Brzozowska.

MIT 3  Zaczerwienione policzki to normalne zimą

Świeże i chłodne powietrze może dawać cerze zdrowy blask, jednak w większości przypadków mróz szkodzi naszej skórze. Zimny wiatr, duże zmiany temperatury to zimowi winowajcy pękających naczynek, które powodują niechciane zaczerwienienia.
- W okresie jesienno-zimowym odpowiednie zabezpieczanie skóry naczynkowej jest niezmiernie ważne. Najlepiej używać w tym celu specjalnych kosmetyków. Domowa maseczka z płatków owsianych, miodu i awokado dodatkowo może przynieść skórze ukojenie. Niestety nawet codzienna pielęgnacja nie pomoże nam pozbyć się tak zwanych pajączków. W tym przypadku warto skorzystać z zabiegu VeinWave, który gwarantuje niemal natychmiastowe, bezpieczne i trwałe usunięcie naczynek o na twarzy, nogach, ramionach i innych częściach ciała – zapewnia Katarzyna Brzozowska.

MIT 4  W zimne dni ratunkiem dla skóry są ciepłe pomieszczenia

Gdy temperatura za oknem spada, to co roku w domach i biurach rozpoczyna się okres grzewczy. W tym czasie jesteśmy o wiele bardziej narażeni na działanie suchego powietrza, które znacznie przyczynia się do odwodnienia naszej cery.

- Aby zachować odpowiednie nawilżenie powietrza w domu, warto mimo niskiej temperatury wietrzyć mieszkanie. Dopływ świeżego powietrza jest niezbędny do zapewnienia skórze. Dobrym sposobem na nawilżenie powietrza w czasie sezonu grzewczego jest również umieszczenie na kaloryferach mokrych ręczników lub specjalnych pojemników z wodą – radzi Katarzyna Brzozowska.

MIT 5 – Peeling zimą powoduje wysuszanie skóry

Jesień i zima to wręcz idealny czas na zabiegi na bazie peelingu chemicznego, a złuszczanie zimą zdecydowanie nie przesusza skóry. Wręcz przeciwnie, jeśli nasza skóra potrzebuje silnej dawki nawilżenia, a domowe sposoby zawodzą, wizyta w profesjonalnym gabinecie kosmetycznym będzie idealnym rozwiązaniem. - W okresie jesienno-zimowym jednym ze skuteczniejszych zabiegów złuszczających jest peeling kwasem glikolowym. Zabieg wyraźnie poprawia wygląd skóry, zmniejsza szerokość i głębokość porów, rozjaśnia przebarwienia oraz poprawia koloryt skóry – zapewnia Katarzyna Brzozowska.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/2 lata temu
Teraz to dobry czas zeby uzupełnić swoje kosmetyki. Ja własnei widziałam w Hebe ze moje ulubione kosmetyki Sensilis z serii Premiere są 40% tańsze. To na pewno fajna wiadomośc, bo mozna kupić rewelacyjny kosmetyk w dobrej cenie.